Rysie

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Rysie

Postautor: voi-vod » 17-11-2009 16:10

A radio dziś gadało, że w Karkonoszach pojawiły się rysie :)
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 17-11-2009 18:23

bo wszystkie Ryśki to fajne chłopaki są...

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 19-11-2009 15:13

Rysie wróciły do Karkonoskiego Parku Narodowego
Przyrodnicy Karkonoskiego Parku Narodowego ją już pewni, że drapieżne koty - rysie powróciły w nasze góry. Leśnicy wiedzieli je na własne oczy. Coraz częściej spotykane są też ślady rysiej obecności, np. pozostałości uczt, które koty urządzają sobie w lasach. Najczęściej żywią się sarniną lub mięsem zajęczym. Na tropy rysia w rejonie Polany Jakuszyckiej natknął się też gospodarz narciarskich tras biegowych Julian Gozdowski.

- Na pierwszy rzut oka wyglądają na ślady psich łap, ale leśniczy który mi towarzyszył jednoznacznie stwierdził, że to ślady rysia - tłumaczy Gozdowski.

Według Andrzeja Raja dyrektora KPN w Karkonoszach i w Górach Izerskich może żyć dwie do trzech sztuk drapieżnych kotów. Czy mogą być niebezpieczne? - Na pewno nie. Są niezwykle płochliwe i unikają kontaktu z ludźmi - tłumaczy Raj.

Przez ponad 200 lat rysia nie było w naszych górach. Więc jego powrót to prawdziwa sensacja. Wcześniej urządzano tu na niego polowania i wybito zwierzęta do ostatniej sztuki. Przyrodnicy przypuszczają, że kilka widzianych ostatnio zwierząt przywędrowało z leżącego na czesko-niemieckim pograniczu Parku Narodowego Czeska Szwajcaria.

Ryś jest gatunkiem chronionym. Został wpisany do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt. Poluje najczęściej nocą. Drapieżny kot może pomóc przyrodnikom w ochronie młodych nasadzeń drzew, które teraz w KPN niszczy zbyt duża liczba roślinożerców. Prócz rysia, jedynym drapieżnikiem, który może regulować liczbę saren i jeleni, jest człowiek. W parku prowadzi się więc kontrolowany odstrzał tych zwierząt. Rocznie od kul myśliwych ginie w parku ok. 36 jeleni i 12 saren.

- To metoda dosyć kontrowersyjna, bo kłóci się z ideą parku narodowego. Wolelibyśmy naturalnie redukować zwierzynę - tłumaczy Andrzej Raj.

[Rafał Święcki - POLSKA Gazeta Wrocławska]
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"



"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 19-11-2009 16:25

Ryś nie występował od 200 lat w górach - w sensie w Sudetach czy we wszystkich górach/pasmach w Polsce?
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 19-11-2009 18:38

W Sudetach, w Karpatach występuje cały czas :)
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"



"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 19-11-2009 20:17

Nie wiedziałem :wink:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 19-11-2009 20:35

Parę dni temu głośno było w polskim internecie gdy czasopismo obrońców przyrody inaczej "łowiec polski" zaprezentowało zdjęcie z przed 20 lat, na którym jeden z (bez)myśl-iwych dumnie prezentował osobiście ustrzelonego szkodnika. I pomyśleć, że po 20 latach trzeba wydać na przywrócenie rysi do życia znacznie więcej forsy niż na otwarcie wszystkich warsztatów rusznikarskich.


Wróć do „Hyde Park”