tomaszll pisze:cezaryol pisze:tomaszll pisze:Wracając do tematu górale w Zakopanem wymyślili obraźliwe słowo na mieszkańca innych terenów słowo ceper.
Nieprawda!!!
To słowo wcale nie zostało wymyślone, jako obraźliwe.
Poczytaj to:
"Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza podaje, że w dialekcie góralskim jest to lekceważące lub ironiczne określenie człowieka pochodzącego z nizin, przebywającego w górach sezonowo. Prawda, ale nie do końca. Pierwotnie górale nazywali ceprami tylko robotników (kolejowych, drogowych itp.) przybyłych z nizin, a nie „gości”. Jeszcze w pierwszych latach po II wojnie światowej większość mieszkańców Podhala używała słowa ceper w pierwotnym znaczeniu."
A tu jest trochę więcej: http://www.wuw.pl/index.php?tresc=feliet&idfel=78tomaszll pisze:Nawet nie powinno istnieć takie pojęcie jak ceper!
Ktoś kiedyś wymyślił takie określenie i jest ono faktem. To samo mozna powiedzieć o innych pojęciach, które funkcjonują w języku.tomaszll pisze:Górale z Zakopanego ciągle chcą pokazywać swoją odrębność i niezwykłość a tak naprawdę jest to zapadła prowincja RP.!
Zapadła prowincja to była wtedy, gdy RP jako państwo nie istniała. Potem obywatele RP ( i nie tylko ) zwożąc tam "dutki", sprawili, że jest inaczej.
Inną kwestią jest "cepeliada" i jarmarczność tej odrębności. Jednak to jest na pokaz i na sprzedaż właśnie dla ceprów. A odrębność kulturowa jest faktem, czy Ci się to podoba, czy nie.tomaszll pisze:Taka drobna rzecz-kultowy góralski oscypek to jakiś beznadziejny serek w zestawieniu ze znakomitymi owczymi serami hiszpańskimi.
Osobiście nie jadam oscypków, bo powstrzymuje mnie od tego m.in. świadomość technologii produkcji:-). Ale kult oscypka wśród ludzi tez jest faktem i tego nie zmienisz. A co do znakomitych serów hiszpańskich - pewnie takie też są. W ten sposób mozna podawac przykłady produktów z wielu krajów.