Sapkowski
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
Ja też poczytuję czasem Sapkowskiego:P .
Moje albumy:
https://picasaweb.google.com/108001293735779794442
https://picasaweb.google.com/108001293735779794442
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4262
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Husycka jest super, choć jednak ciut bardziej podobał mi się Wiedźmin. Można było dużo się o życiu dowiedzieć 
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
O! I to mi się podoba Apollo! Moderator na medal!
Eco, czyżbyś też przedkładał Wiedźmina nad Trylogię Husycką, hm? Dla mnie Wiedźmin nie był tak do końca doszlifowany jak całość trylogii, choć z drugiej strony Lux Perpetua była (i jest) jakąś porażką ze strony autora i najsłabszym punktem w przygodach Reynevana z Bielawy.
Eco, czyżbyś też przedkładał Wiedźmina nad Trylogię Husycką, hm? Dla mnie Wiedźmin nie był tak do końca doszlifowany jak całość trylogii, choć z drugiej strony Lux Perpetua była (i jest) jakąś porażką ze strony autora i najsłabszym punktem w przygodach Reynevana z Bielawy.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.
- ecowarrior
- stary wyga
- Posty: 1008
- Rejestracja: 28-10-2007 13:38
- Lokalizacja: Zdzieszowice
Raubritter, puki co nie mogę się jeszcze wypowiadać nt przygód Reynevana z Bielawy, gdyż czytam dopiero Narrenturm, a podejmując temat Wieźdzmina nie zdradzajcie zakończenia, bo od wczoraj raczę się kolejną częścią, Chrztem ognia
A co do samego autora, to nim go poznałem, moimi faworytami byli A. Dumas oraz Jaroslav Hašek
Obecnie do zacnego grona dołączył waćpan A. Sapkowski 
A co do samego autora, to nim go poznałem, moimi faworytami byli A. Dumas oraz Jaroslav Hašek
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4262
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Wiedźmin miał znacznie większy zakres - oprócz jednostki to zaglądaliśmy w znacznie większą liczbę miejsc (i głów) niż w Trylogii. Dużo więcej polityki i chyba więcej "przymrużeń oka" do współczesności - w Trylogii to już było momentami takie naciągane, np. kot "Luterek" - jakby Sapkowskiemu czasem zabrakło pomysłu na jakiś pikantniejszy żart...
no i w Wiedźminie było więcej "momentów"
no i w Wiedźminie było więcej "momentów"
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
Przekleństwa i złorzeczeństwa w książkach Sapkowskiego nabierają magicznego, przez co całkiem innego wydźwięku
Ja natomiast jak czegoś nie mogę znaleźć w bibliotece (zwłaszcza nowości) to kupuję. Poza tym jak już przeczytam jakąś książkę z biblioteki i jej lektura zrobi na mnie wielkie wrażenie, to również nabywam ją w księgarni (nie żebym szastał pieniędzmi ale nie wyobrażam sobie np. pokoju, domu bez książek, poza tym trzeba mieć jakieś pasje oprócz gór)
Spirit pisze:Ja bym chętnie poczytała sobie całą sagę o wiedźminie, ale w mojej bibliotece jakoś brak reszty części
Ja natomiast jak czegoś nie mogę znaleźć w bibliotece (zwłaszcza nowości) to kupuję. Poza tym jak już przeczytam jakąś książkę z biblioteki i jej lektura zrobi na mnie wielkie wrażenie, to również nabywam ją w księgarni (nie żebym szastał pieniędzmi ale nie wyobrażam sobie np. pokoju, domu bez książek, poza tym trzeba mieć jakieś pasje oprócz gór)
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.