Ceny noclegów

Gdzie spać? Za ile? Co można polecić, a co raczej nie.
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-05-2010 22:12

Strider pisze:Syfiaste jedzenie, chamska obsługa.. to dla mnie miejsca jak Dom Śląski (poza nocą przejścia kotliny- wtedy jest inaczej)


i poza takim jednym mglistym mroznym zimowym dniem- gdy na sniezke nikt nie szedl, wyciagi nie chodzily a pod domem slaskim tylko wyl wiatr i zadymka , nawet zasieg na telefony padl,a w srodku stworzyl sie klimat jak z najlepszych chatek studenckich... raz sie tak trafilo.. wiecej tam nie bylam i chyba nie chce psuc wspomnien... moje wspomnienia z domu slaskiego przedstawiaja jakis inny dom slaski niz znaja wszyscy... gdzie ja bylam???

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 19-05-2010 19:57

Może po prostu jest tak że każde schronisko takie jest. Niektóre częściej, inne rzadziej, niektóre prze większą cześć roku.. Dom Śląski jest najbliżej wyciągu, i dlatego jest jak jest, tłumy ludzi, hałas, smród, chamstwo, śmeici itd. ale na przejściu kotliny był czynny całą noc, herbata była za darmo i atmosfera była zupełnie inna. podobnie na Samotni, w niedziele latem nie zazna się spokoju prze albo wewnątrz schroniska, ale gdy byłem tam ostatnio zimą.. kilka osób w środku, nie grało żadne radio tylko kilku siwych wędrowców grało na gitarze, próbowali nawet śpiewać..
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

tomaszll
obieżyświat
Posty: 665
Rejestracja: 20-09-2006 11:43

Postautor: tomaszll » 19-05-2010 22:42

Strider pisze:Może po prostu jest tak że każde schronisko takie jest. Niektóre częściej, inne rzadziej, niektóre prze większą cześć roku.. Dom Śląski jest najbliżej wyciągu, i dlatego jest jak jest, tłumy ludzi, hałas, smród, chamstwo, śmeici itd. ale na przejściu kotliny był czynny całą noc, herbata była za darmo i atmosfera była zupełnie inna. podobnie na Samotni, w niedziele latem nie zazna się spokoju prze albo wewnątrz schroniska, ale gdy byłem tam ostatnio zimą.. kilka osób w środku, nie grało żadne radio tylko kilku siwych wędrowców grało na gitarze, próbowali nawet śpiewać..

Mnie właśnie ta zmienność polskiej bazy noclegowej przeraża.
Jednego dnia schroniska są dla turystów a innym razem odbywa się tam wesele, jeszcze innnym razem libacja alkoholowa (proszę nie mylić kulturalnego turystycznego śpiewania do późnych godzin wieczornych).
Polska to taki dość dziwny kraj-sporo ludzi przez całe życie kupuje najniższej jakości produkty, młodzi ludzie z oszczędności godzą się na prymitywne warunki noclegowe. A jednocześnie jak przychodzi czas wesel, chrzcin, komunii itp to pieniądze wylewają się pełnym strumieniem
i dotyczy to grup społecznych o zarobkach dużo poniżej średniej krajowej.
Pamiętam jak pewnego razu sympatyczny PTSM w Kletnie zamienił się w wielką libację, gdzie garstka narciarzy biegowych nie miał nic do powiedzenia wobec grupy narciarzy zjazdowych co urządzali sobie nocne dancingi z rzyganiem na korytarzu. Obsługa to wszystko tolerowała-rano grzecznie czyściła zatkane kible. Po takich kilku dniach odwiedziłem ponownie ten PTSM dopiero po półtora rocznej przerwie w środku lata 2005 roku. Sam spałem w schronisku i przeprowadziłem ciekawą rozmowę z niezwykle sympatycznym nowym kierownikiem i jednocześnie zapalonym prawdziwym turystą. Byłem tam jeszcze latem w 2007 roku-ostatni raz przed zamknięciem i znowu sympatycznie, mili kulturalni ludzie przeważnie w średnim wieku. Bardzo dziwnie wyglądały przyzwoite drogie samochody pod tanią bazą jaką było Kletno. Lato 2007 rok to ostatni mój nocleg po polskiej stronie Sudetów we wspomnianym PTSM Kletno. Wtedy spędziłem tam 3 noce.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 20-05-2010 00:39

tomaszll pisze:[ młodzi ludzie z oszczędności godzą się na prymitywne warunki noclegowe. .


nie..nie tylko z oszczednosci.. czesto z ulubienia..

gdyby nocleg w bacowce czy chatce studenckiej byl drozszy niz w wypasnym holetu- zgadnij ktory bym wybrala?

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 20-05-2010 06:47

tomaszll pisze:młodzi ludzie z oszczędności godzą się na prymitywne warunki noclegowe.

Oho, toż to jak widac przeprowadziłeś badania społeczne i wywiad środowiskowy wśród w/w grypy ludzi.
Przecież to nie do pomyślenia, że niektórzy nie lubią noclegów w hotelach, agroturystyce czy może ubytowniach.
A to Cię chyba zaskoczę, bo w tych prymitywnych chatkach czy schroniskach spotyka się przekrój społeczeństwa z dziadkami/babciami, ich synami/córkami oraz wnukami, i to wszystko z oszczędności :wink:

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 20-05-2010 07:37

ecowarrior pisze:
tomaszll pisze:młodzi ludzie z oszczędności godzą się na prymitywne warunki noclegowe.
Oho, toż to jak widac przeprowadziłeś badania społeczne i wywiad środowiskowy wśród w/w grypy ludzi.
Po co to bezsensowne czepianie się faktów i szukanie przysłowiowej "dziury w całym"? Czy w stwierdzeniu tomaszaII jest mowa, że młodzi ludzie tylko i wyłącznie z oszczędności godzą się na prymitywne warunki noclegowe, aby to stwierdzenie uznać za tak kategoryczne? Młodzi ludzie na ogół nie mają zasobnych portfeli i godzą się na prymitywne warunki z powodu niższej ceny, a nie dlatego, że takie warunki im wybitnie odpowiadają. Jest też pewna grupa ludzi, których stać na drogie noclegi w luksusowych warunkach i ta grupa na ogół korzysta z drogich obiektów noclegowych. Gdyby nie korzystali, te obiekty dawno by splajtowały. Tylko nieliczni z tej grupy społecznej szukają właśnie prymitywnych warunków. To są fakty, które można dostrzec bez żadnych badań czy wywiadów.