Dookoła Kotliny Kłodzkiej
11:45 Chłopaki są już na stacji Wałbrzych Główny. Pada deszcz, ale nastroje są dobre. Wlkp zapomniał wziąć kurtki p/deszczowej
, ale Skiboy ratuje Go zapasową peleryną.
Wlkp mówi: "byle do Sowich, tam będziemy przeskakiwać od wiaty do wiaty. Jutro już nie będzie lało".
POWODZENIA!
12:00 Wystartowali. Do Wielkiej Sowy ok. 28 km. Wlkp obiecał, że będą machać do kamery
.
13:37 Borowa zdobyta - najpierw żółtym szlakiem przez Zamkową Górę, a od przełęczy - nieoznakowaną ścieżką. Wlkp: "nachylenie stoku ma chyba z 40 st.!". Cały czas pada. Waldi zapowiada, że już od 17 będzie na chłopaków czekał na Wielkiej Sowie z kawą. Może podjedzie również Grzesiek, więc szykuje się mini-zlot.
14:50 Chłopaki żółtym grzeją w stronę Zagórza Śląskiego. Niestety, kamera na szczycie Wielkiej Sowy http://wielkasowa.eu/big.html#3 - zdaje się - nie działa :/. Nie będzie fotki forumowiczów na szczycie :/
15:47 Dziećmorowice przed Zagórzem Śląskim. Nareszcie nie pada, za to jest "mgła na granicy mżawki". Wlkp: "żółty z Borowej w stronę Jedliny jest oświetlony latarniami". Podobno fajnie to wygląda - szlak w lesie i latarnie
.
17:30 Mariomar za moim pośrednictwem pozdrawia maszerujących.
18:50 Chopy wchodzą właśnie na Przełęcz Walimską. Waldi z Grześkiem i Agnieszką już czekają na Sowie z ogniskiem. Znów pada. Wlkp: "jednak nie da rady tak szybko w tym błocie iść, jak planowaliśmy".
Na szczycie nasi pielgrzymi powinni być ok. 20:00
20:05 Rozpoczyna się impreza na Wielkiej Sowie z udziałem Wlkp, Skiboya, Agnieszki, Grzegorza i Waldiego. Po ognisku, chopy będą chcieli gnać w stronę Zygmuntówki.
Na szczycie nie pada, ale jest mgła. ICM dla Walimia pokazuje zanikające opady - i w zasadzie od 21:00 brak deszczu dla następnych 24 godzin.
21:00 W drodze do Zygmuntówki - na wielkie suszenie.
22:45 Skiboy i Wlkp są pewnie gdzieś przed Zygmuntówką (albo już dotarli?) - telefon jest poza zasięgiem sieci.
23:28 Wlkp potwierdza: "Jesteśmy w Zygmuntówce. Wstajemy o 4:00 i kontynuujemy marsz".
Wypada jedynie życzyć słodkich snów
.
Wlkp mówi: "byle do Sowich, tam będziemy przeskakiwać od wiaty do wiaty. Jutro już nie będzie lało".
POWODZENIA!
12:00 Wystartowali. Do Wielkiej Sowy ok. 28 km. Wlkp obiecał, że będą machać do kamery
13:37 Borowa zdobyta - najpierw żółtym szlakiem przez Zamkową Górę, a od przełęczy - nieoznakowaną ścieżką. Wlkp: "nachylenie stoku ma chyba z 40 st.!". Cały czas pada. Waldi zapowiada, że już od 17 będzie na chłopaków czekał na Wielkiej Sowie z kawą. Może podjedzie również Grzesiek, więc szykuje się mini-zlot.
14:50 Chłopaki żółtym grzeją w stronę Zagórza Śląskiego. Niestety, kamera na szczycie Wielkiej Sowy http://wielkasowa.eu/big.html#3 - zdaje się - nie działa :/. Nie będzie fotki forumowiczów na szczycie :/
15:47 Dziećmorowice przed Zagórzem Śląskim. Nareszcie nie pada, za to jest "mgła na granicy mżawki". Wlkp: "żółty z Borowej w stronę Jedliny jest oświetlony latarniami". Podobno fajnie to wygląda - szlak w lesie i latarnie
17:30 Mariomar za moim pośrednictwem pozdrawia maszerujących.
18:50 Chopy wchodzą właśnie na Przełęcz Walimską. Waldi z Grześkiem i Agnieszką już czekają na Sowie z ogniskiem. Znów pada. Wlkp: "jednak nie da rady tak szybko w tym błocie iść, jak planowaliśmy".
Na szczycie nasi pielgrzymi powinni być ok. 20:00
20:05 Rozpoczyna się impreza na Wielkiej Sowie z udziałem Wlkp, Skiboya, Agnieszki, Grzegorza i Waldiego. Po ognisku, chopy będą chcieli gnać w stronę Zygmuntówki.
Na szczycie nie pada, ale jest mgła. ICM dla Walimia pokazuje zanikające opady - i w zasadzie od 21:00 brak deszczu dla następnych 24 godzin.
21:00 W drodze do Zygmuntówki - na wielkie suszenie.
22:45 Skiboy i Wlkp są pewnie gdzieś przed Zygmuntówką (albo już dotarli?) - telefon jest poza zasięgiem sieci.
23:28 Wlkp potwierdza: "Jesteśmy w Zygmuntówce. Wstajemy o 4:00 i kontynuujemy marsz".
Wypada jedynie życzyć słodkich snów
Ostatnio zmieniony 04-06-2010 07:51 przez Apollo, łącznie zmieniany 10 razy.