zarzuty do map turystycznych Sudetów

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 22-06-2010 18:26

Mapa jest tylko pomocą w obcowaniu z górami. Zarówno ta tradycyjna, jak i elektroniczna.

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 22-06-2010 18:58

Pudelek pisze:nie skończy się nigdy definitywnie era słowa drukowanego - nie wierzę, aby nawet w bardzo dalekiej przyszłośći każdy czytał książki na kompie

Jestem miłośnikiem książek, ale mam wrażenie, że tzw. papier elektroniczny (po dalszych udoskonaleniach) będzie po prostu praktyczniejszy, tańszy - i oferujący więcej opcji (np. aktywne linki do stron).
Odzyskałbym 1,5 pomieszczenia, które obecnie zajęte są przez książki :).

Kali_77
podróżnik
Posty: 109
Rejestracja: 16-03-2009 09:26
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Kali_77 » 22-06-2010 19:18

Fadel pisze:Mapa jest tylko pomocą w obcowaniu z górami. Zarówno ta tradycyjna, jak i elektroniczna.


Jest pomocą, ale w sumie niezbędną pomocą, bez której mało kto(jak nie nikt) potrafi sobie poradzić

Pudelek pisze:wydaje mi się, że era map standardowych jednak nie skończy się nigdy, tak samo, jak nie skończy się nigdy definitywnie era słowa drukowanego


może i era standardowych map nie skończą się całkowicie nigdy, do tego stopnia, że znikną z górskich szlaków, ale przecież jeśli nowe, kolejne pokolenie będzie się od małego wychowywało tylko na GPS-ie i mapach komputerowych, to niby dlaczego mieli by sięgać do czegoś gorszego, pewnie już nie aktualnego. Postęp techniczny jest olbrzymi i nie możemy sobie wyobrazić nawet jak mapa turystyczna może za 100 lat wyglądać, a myślę że każdy jeśli by mógł mieć mapę w wersji elektronicznej wielkości np kartki papieru a2 z dotykowym ekranem to by z niej korzystał, a nie z podlegającej łatwemu uszkodzeniu mapy papierowej.

Trzeba doceniać jakie możliwości dają mapy komputerowe, przecież na nich możemy sobie ustalać praktycznie taką skalę jaką sobie zażyczymy, każdy może ją bez problemu aktualizować (mając np. gps), poprawiać, wybierać informacje które go interesują. Kwestia tylko na jakim nośniku taka mapa będzie wizualizowana...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 22-06-2010 19:42

apollo pisze: będzie po prostu praktyczniejszy

praktyczniejszy nie zawsze znaczy wygodniejszy. To nie tylko moja opinia, że czytanie z monitora jest znacznie bardziej uciążliwsze i bardziej męczące niż z kartki.

i oferujący więcej opcji (np. aktywne linki do stron).

tylko po co mi aktywne linki np. w książce przygodowej albo romansidle?

ale przecież jeśli nowe, kolejne pokolenie będzie się od małego wychowywało tylko na GPS-ie i mapach komputerowych, to niby dlaczego mieli by sięgać do czegoś gorszego, pewnie już nie aktualnego.

a niby czemu gorszego? i niby czemu nieaktualnego?? kto powiedział, że mapy są gorsze? jak już ktoś napisał - przynajmniej się nie wyczerpie bateria albo nie wyskoczy błąd. Naprawdę nie muszę mieć mapy aktualizowanej co miesiąc - jeśli wydawnictwa będą w kolejnych wydaniach (co rok czy dwa) nanosić zmiany, to najczęściej to mi wystarczy.

Szczerze mówiąc jakoś nie znam osobiście szeregu fanów GPSów w górach, to pojedyńcze osoby i ta liczba wśród moich znajomych nie rośnie. Więc określenie "gorszy" jest czysto subiektywne... poza tym to my też będziemy mieli wpływ na czym się będzie wychowywało młode pokolenie - jeśli ojciec będzie korzystał z map tradycyjnych, to dla dziecka niczym dziwnym one nie będą w górach.

z mapami elektronicznymi jest trochę jak z komórkami - dopóki ich nie było to jakoś wszyscy sobie świetnie bez nich radzili. A teraz nagle ludzie bez nich żyć nie umieją... technika uzależnia i potrafi zmieniać ludzi - i jakoś nie uważam tego za plus

A odczucia estetyczne - zarówno przy książkach, jak i mapach - są nie do porównania - co innego trzymać papier, ślęczeć nad książką w łóżku czy nad mapą w schronisku to zupełnie co innego niż nad ekranem...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 22-06-2010 21:25

Z tego co mi wiadomo, to tzw. e-papier jest robiony inną technologią niż tradycyjne monitory i ponoć wzrok się od nich nie męczy (nie bardziej niż od zwykłej kartki)... Ja też jestem zwolenniczką papierowych książek, ale technika idzie naprzód, kiedyś książek w ogóle nie było :P

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 22-06-2010 22:06

Pudelek pisze:czytanie z monitora

Elektroniczny papier to nie monitor.

Pudelek pisze:tylko po co mi aktywne linki np. w książce przygodowej albo romansidle?

Zacznij czytać coś poważniejszego, to zrozumiesz :P.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 23-06-2010 08:18

Przecież z mapy elektronicznej można zrobić wydruk, jak ktoś już tak bardzo się upiera. I to fragmentu, jaki jest potrzebny, np. Grzbietu Kowarskiego i Lasockiego razem. Jak padną baterie, to się włoży nowe. Dwa "paluszki" w GPS'ie starczają na dwa dni wędrówki (GPSmap 60CSx).

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 23-06-2010 11:06

Fadel pisze:Przecież z mapy elektronicznej można zrobić wydruk, jak ktoś już tak bardzo się upiera.


jak na razie to widzę tylko upieranie się, że mapy elektroniczne są lepsze i papierowe muszą zniknąć w oparach historii...

jakoś dziwnym trafem papierowe mapy drogowe nie zniknęły ani z Polski ani z innych krajow (zmniejszenia się ich ilości też nie zauważyłem), mimo, iż GPS w autach to dla niektórych od wielu lat już norma...

Zacznij czytać coś poważniejszego, to zrozumiesz

podałem przykład czytania typowego dla relaksu... w góry też idę dla relaksu, a nie odkrywać nieznane cywilizacje, więc dokładność do kilku metrów nie jest mi potrzebna.

Zresztą swoją opinię napisałem już wcześniej:
z mapami elektronicznymi jest trochę jak z komórkami - dopóki ich nie było to jakoś wszyscy sobie świetnie bez nich radzili. A teraz nagle ludzie bez nich żyć nie umieją...

ja przynajmniej w coraz większe uzależnienie od techniki w każdej dziedzinie nie zamierzam się bawić (choć zdaję sobie sprawę, że jest to coraz trudniejsze w dzisiejszym świecie)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 23-06-2010 11:58

Pudelek pisze:
Fadel pisze:Przecież z mapy elektronicznej można zrobić wydruk, jak ktoś już tak bardzo się upiera.


jak na razie to widzę tylko upieranie się, że mapy elektroniczne są lepsze i papierowe muszą zniknąć w oparach historii...

jakoś dziwnym trafem papierowe mapy drogowe nie zniknęły ani z Polski ani z innych krajow (zmniejszenia się ich ilości też nie zauważyłem), mimo, iż GPS w autach to dla niektórych od wielu lat już norma...

Zacznij czytać coś poważniejszego, to zrozumiesz

podałem przykład czytania typowego dla relaksu... w góry też idę dla relaksu, a nie odkrywać nieznane cywilizacje, więc dokładność do kilku metrów nie jest mi potrzebna.

Zresztą swoją opinię napisałem już wcześniej:
z mapami elektronicznymi jest trochę jak z komórkami - dopóki ich nie było to jakoś wszyscy sobie świetnie bez nich radzili. A teraz nagle ludzie bez nich żyć nie umieją...

ja przynajmniej w coraz większe uzależnienie od techniki w każdej dziedzinie nie zamierzam się bawić (choć zdaję sobie sprawę, że jest to coraz trudniejsze w dzisiejszym świecie)


wymrzesz (niekoniecznie dosłownie) jak dinozaury, ja mam całą szfę wynyli, których nie słuchałem od dobrych kilku lat bo łatwiej znaleźć mp3...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 23-06-2010 12:16

też mam winyle, ale spieprzył mi się adapter...

tylko co z tego? moi znajomi nadal słuchają winyli, mimo, że mogliby odtwarzać to z MP3. Robią zdjęcia lustrzankami tradycyjnymi, mimo, że część ma cyfrówki. Używają map tradycyjnych, mimo, że mogliby GPS (w aucie moja rodzina używa GPS, ja zwykłej mapy, bo GPS do szczęścia mi potrzebny nie jest, a w dodatku nie raz posyłał ludzi w złą trasę)...

już wielokrotnie odtrąbiono koniec czegoś - miało zniknąć kino, bo pojawiła się telewizja, miała zniknąć telewizja, bo wszyscy oglądają coś przed kompem, miały zniknąć tradycyjne gry na kompa, bo wszyscy będą używać konsoli... i co? i psinco. Wszystko to były bzdury, które się nie sprawdziły.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Kali_77
podróżnik
Posty: 109
Rejestracja: 16-03-2009 09:26
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: Kali_77 » 23-06-2010 13:09

Pudelek pisze:Wszystko to były bzdury, które się nie sprawdziły.


ale to się nie sprawdziło na razie, a w przyszłości(nie wiadomo tylko jakiej) pewnie tak się stanie...

Pudelek, gdyby ludzie mieli taki podejście jak ty to byśmy nie mogli dyskutować na tym forum bo nikt by nie wymyślił komputerów bo niby po co... można było dalej listy niezawodną pocztą polską wysyłać

a co do zastrzeżeń do GPS-a że ludzi wywozi na manowce, to już było napisane że to raczej zła mapa, a nie błąd techniki, przecież gdybyś dostał złą mapę papierową to też źle pojedziesz

jak już pisałem na dzień dzisiejszy firmy nie bardzo się kwapią do produkowania dobrych map elektronicznych bo już nikt by nie kupował tych tradycyjnych, ale przyjdzie czas że będą musiały sie przestawić i wówczas nie będzie sensu wydawać mapy papierowe, bo każdy kto będzie chciał, tak jak to pisał Fadel, wydrukuje sobie interesujący go obszar

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 23-06-2010 13:19

pytanie czy my mówimy o realnej przyszłości (czyli następna dekada, dwie) czy o tym co będzie za kilkaset lat? bo jeśli to drugie to futurologia, nawet nie wiadomo, czy jeszcze będzie życie na Ziemi ;) a upadek kina wróżono w latach 50., to już ponad pół wieku temu...

i trochę naciągana teoria, że jak pojawią się w szerszym zakresie mapy elektroniczne, to nagle wszyscy się na nie przerzucą. Nigdy nie można mówić "wszyscy" (tak samo jak "nigdy" ;)), a już zwłaszcza w przypadku amatorów turystyki - to nie jest raczej grupa, która na hasło "to jest lepsze" albo za jakąś modą nagle rzuci się na nowe i zostawi stare...

a porównując jeszcze mapy tradycyjne - tak jak pisałem, w innych krajach również nie widzę ich zmierzchu. Subiektywnie można nawet odnieść wrażenie, że są bardziej popularne niż w Polsce - porównując ofertę polskich wydawnictw z zagranicznymi, to polskie są ubogimi krewnymi.

A przecież idąc tym tokiem myślenia w krajach z wyższą kulturą techniczną wszyscy ludzie powinni olać mapy i zdać się na GPS. Właściwie nie "powinni" tylko "musieli", bo przecież XXI wiek zobowiązuje...

PS>nie wydaje mi się, aby głównym celem konstruktorów komputerów było wysyłanie przez nich listów...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Derty
tramp
Posty: 26
Rejestracja: 28-09-2010 09:33
Lokalizacja: z lasu

Postautor: Derty » 10-10-2010 22:10

Pozwolę sobie na mały wtręt...
Uzależnianie się od cywilizacyjnych gadżetów to początek samobójstwa;) Ja zwyczajnie traktuję z rezerwą bajery, bo często lubią nawalić w najmniej oczekiwanym momencie. Tak więc najlepiej dla WYTRAWNEGO pieszochoda jest stosować bajery lecz również tradycyjne sposoby nawigacji. Niedawno pokazałem grupie licealistów kompas. Nikt z nich nie wiedział, co to i jak działa... Gdy kiedyś im padnie GPS, zgłupieją. Większość tych młodych ludzi nie wiedziała też, gdzie jest północ na mapie:O Ale założę się, że mieli w komórach nawigację:)

Pzdr
Derty
Ach, chciałbym być fachowcem
W jakiejś wąskiej dziedzinie
Na przykład krzyżować owce
Na górskiej połoninie,[...]
(A. Waligórski, Fachowość)

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 11-10-2010 07:38

Tak, masz rację, że WYTRAWNY turysta musi znać nie tylko sposób posługiwania się kompasem, ale i GPS'em, jako znakomitym uzupełnieniem posiadanego doświadczenia. Kompas Ci przebytych metrów nie pokaże. Linką będziesz dystans mierzył? A sześć metrów we mgle to może być o sześć metrów za daleko... Jeszcze coś. Nie widziałem mapy topograficznej w "komórach".

http://www.mcofs.org.uk/ben-nevis-navigation.asp

"GPS is a navigational aid but not a substitute for map and compass skills"

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 11-10-2010 09:11

Fadel pisze:Nie widziałem mapy topograficznej w "komórach".


Nomen omen, w pociągu na zlot gość pokazywał mi GSP z wgranymi mapami topograficznymi. Podobno jest program do skanera, który skanując mapy papierowe, sprowadza je do aktywnej formy elektronicznej. Oczywiście, odbywa się z pogwałcenie praw autorskich. Piszę "podobno". bo nie używam gps.
Tak jak przedpiścy, uważam, że mapy papierowe i gps uzupełniają się. Gps na pewno świetnie sprawdza się do lokalizacji pozycji w terenie, co jest ważne gdy chodzi się poza szlakami i np trzeba w danym momencie skręcić, a nie wiem, gdzie jestem. Mapy niestety nie są precyzyjne, i zdarzało sie wyjść tam, gdzie nie chciałem. Hitem była swego czasu mapa Beskid Niski i Bieszczady, gdzie np Tworylne miało rozrzut 3 km do rzeczywistości...
Ale np miniony właśnie zlot forum był planowany w oparciu o mapę papierową. Nie wyobrażam sobie subiektywnej oceny szlaku ślepiąc w miniaturowy ekranik.
Pozdrawiam


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”