A propos picia w miejscu publicznym, dokładnie rok temu w piękne wrześniowe niedzielne popołudnie, w jednym z sennych miasteczek u podnóża gór sowich czekając na przystanku autobusowym pozwoliłem sobie po trudach wędrówki razem z przyjaciółmi wypić pysznego zimnego browarka..ku mojemu zdziwieniu niedługo po tym jak zasiedliśmy w wiacie autobusowej schowanej nieco w krzakach nagle zajechała policja (pewnie jakiś życzliwy miejscowy), po czym wysiadło dwóch policjantów, którzy zabrali się od razu za wypisywanie mandatu, na prośby i tłumaczenia mojego kolegi który jest prawnikiem, że to tylko jedno piwo (które jak wiadomo wszem i wobec po wysiłku fizycznym najlepiej uzupełnia węglowodany) i że może skończyło by się na pouczeniu bo mają również taką możliwość, Panowie odpowiedzieli że jest koniec miesiąca i szef im kazał wyrobić normę:) Tyle mam w tym temacie do powiedzenia, przepisy są chore ale chorzy są też ludzie, wyznaczeni do ich egzekwowania. Taki pan policjant powinien rozróżniać chyba zgraje robiącą libację alkoholową, od czwórki turystów pijących na miłość boską po jednym piwku
Weekend pod namiotem:)
No miód na moje serce, bardzo mnie cieszy że są osoby, które jak ja postrzegają życie z lekkim przymrużeniem oka
A propos picia w miejscu publicznym, dokładnie rok temu w piękne wrześniowe niedzielne popołudnie, w jednym z sennych miasteczek u podnóża gór sowich czekając na przystanku autobusowym pozwoliłem sobie po trudach wędrówki razem z przyjaciółmi wypić pysznego zimnego browarka..ku mojemu zdziwieniu niedługo po tym jak zasiedliśmy w wiacie autobusowej schowanej nieco w krzakach nagle zajechała policja (pewnie jakiś życzliwy miejscowy), po czym wysiadło dwóch policjantów, którzy zabrali się od razu za wypisywanie mandatu, na prośby i tłumaczenia mojego kolegi który jest prawnikiem, że to tylko jedno piwo (które jak wiadomo wszem i wobec po wysiłku fizycznym najlepiej uzupełnia węglowodany) i że może skończyło by się na pouczeniu bo mają również taką możliwość, Panowie odpowiedzieli że jest koniec miesiąca i szef im kazał wyrobić normę:) Tyle mam w tym temacie do powiedzenia, przepisy są chore ale chorzy są też ludzie, wyznaczeni do ich egzekwowania. Taki pan policjant powinien rozróżniać chyba zgraje robiącą libację alkoholową, od czwórki turystów pijących na miłość boską po jednym piwku
A propos picia w miejscu publicznym, dokładnie rok temu w piękne wrześniowe niedzielne popołudnie, w jednym z sennych miasteczek u podnóża gór sowich czekając na przystanku autobusowym pozwoliłem sobie po trudach wędrówki razem z przyjaciółmi wypić pysznego zimnego browarka..ku mojemu zdziwieniu niedługo po tym jak zasiedliśmy w wiacie autobusowej schowanej nieco w krzakach nagle zajechała policja (pewnie jakiś życzliwy miejscowy), po czym wysiadło dwóch policjantów, którzy zabrali się od razu za wypisywanie mandatu, na prośby i tłumaczenia mojego kolegi który jest prawnikiem, że to tylko jedno piwo (które jak wiadomo wszem i wobec po wysiłku fizycznym najlepiej uzupełnia węglowodany) i że może skończyło by się na pouczeniu bo mają również taką możliwość, Panowie odpowiedzieli że jest koniec miesiąca i szef im kazał wyrobić normę:) Tyle mam w tym temacie do powiedzenia, przepisy są chore ale chorzy są też ludzie, wyznaczeni do ich egzekwowania. Taki pan policjant powinien rozróżniać chyba zgraje robiącą libację alkoholową, od czwórki turystów pijących na miłość boską po jednym piwku
jones pisze: (pewnie jakiś życzliwy miejscowy),
taaaa... najlepsi sa tacy zyczliwi miejscowi... jak postawilismy namiot na peronie w sanoku to zaraz jakis miejscowy na policje zadzwonil ze "cos sie zle dzieje"..wiec policjanci klnac na czym swiat stoi i dlaczego na ich zmianie , musieli podjechac i zbadac sprawe...sami nam to opowiadali ze bylo zgloszenie.. no bo na peronie rowniez biwakowac nie wolno.. i komus nie dawalo spokoju ze ktos smial to prawo zlamac... i fajnie komus dokopac-zupelnie bezinteresowanie..
na szczescie policjanci byli fajni- tylko nas pouczyli zebysmy sie zwineli przezd switem , a wogole to sobie zrobili postanowienia jadac do nas- ze wlepia mandat jak beda wbite sledzie
a tu foteczki z tego niegodnego czynu jakiego sie dopuscilismy
http://picasaweb.google.com/osiolek.wid ... 8629276818
http://picasaweb.google.com/osiolek.wid ... 3248099490
Ostatnio zmieniony 23-09-2010 19:44 przez buba1, łącznie zmieniany 1 raz.
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2087
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
-
lasttraper
- tramp
- Posty: 14
- Rejestracja: 18-04-2009 19:13
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
lasttraper pisze:
Mnie to generalnie wali wskazałem tylko na twoją konsekwencję a raczej jej brak i podwójną moralność , i jak juz pisałem wczesniej bez urazy
jeśli już to to się nazywa hipokryzja, bo podwójnej moralności (w jej głównym rozumieniu) normalnie mieć nie można. Fajnie by było gdybyś przypomniał w przypadku czego padły moje powyższe słowa, bo coś kojarzę, a nie jestem pewny i nie bardzo chce mi się szukać.
Z drugiej strony bardzo mnie cieszy, że aż się ludzie muszą na nowo lub po raz pierwszy zalogować, żeby mnie zacytować
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- baniak
- wędrowiec
- Posty: 487
- Rejestracja: 05-09-2006 19:52
- Lokalizacja: Śnieżnicka Kraina(Stronie Śląskie)
jones pisze:Wiem wiem w Karkonoszach mam nawet jedno miejsce bardzo urokliwe w którym od dawna chciałem się zatrzymać na noc, a mianowicie Czarny Kocioł Jagniątkowski. Ale że dawno nie było mnie w Masywie więc raczej tam pojadę tym razem...
jones wez pod uwage fakt,że z soboty na niedziele w Masywie zapowiadane jest załamanie pogody ze śniegiem włącznie...co do spania to proponował bym jednak ze schronisk
Wolne przewodnictwo-Śnieżnicka Kraina
Tak ze spokojem odczekałem co jeszcze tu napiszecie. Okazało się , że dobrze zrobiłem. Tak możmy dyskutować, a nie bredzić o rozstrzeliwaniu.
Gdybyscie uwaznie się wczytali w to co napisałem , a jest tego niewiele, to zauważyliscie, ze :
negatywnie oceniłem tylko upublicznainie takich zamiarów w kontekscie łamania prawa.
A to, że ktoś napisał , ze jest wysokiej kultury i obwieścil chwilę później zamiar biwakowania w Kotle Jagniątkowskim to mnie rozłożyło
.
No to tyle.
Gdybyscie uwaznie się wczytali w to co napisałem , a jest tego niewiele, to zauważyliscie, ze :
negatywnie oceniłem tylko upublicznainie takich zamiarów w kontekscie łamania prawa.
A to, że ktoś napisał , ze jest wysokiej kultury i obwieścil chwilę później zamiar biwakowania w Kotle Jagniątkowskim to mnie rozłożyło
No to tyle.
No masz racje wszelkie dyskusje z takim kimś jak ty kolego mareki nie mają sensu, bo przecież racja jest tylko twoja i zawsze będzie ona bradziej twojsza niż mojsza
Doprawdy nie wiem co ma moja kultura osobista do zamiaru rozbicia namiotu w kotle Jagniątkowskim, no ale cóż może gdybyś to ty uważnie i ze zrozumieniem poczytał co napisałem wcześniej to pewnie byś zrozumiał, co mam na myśli mówiąc o kulturze osobistej. Widzę jednak, że wszelka dyskusja z Tobą jest jałowa i bezowocna. Dlatego mam propozycję ty zostań przy swoich racjach, a ja nie będę Ci niczego próbował tłumaczyć, bo i tak nie mam sensu.
A pozostałym forumowiczom proponuje abyśmy założyli specjalnie dla kolegi mareki kącik pt. "WYJĘCI SPOD PRAWA" i tam zamieszczali wszelkie materiały, czy to zdjęcia, czy opisy, naszych nielegalnych, nikczemnych i kary godnych górskich wyczynów
Doprawdy nie wiem co ma moja kultura osobista do zamiaru rozbicia namiotu w kotle Jagniątkowskim, no ale cóż może gdybyś to ty uważnie i ze zrozumieniem poczytał co napisałem wcześniej to pewnie byś zrozumiał, co mam na myśli mówiąc o kulturze osobistej. Widzę jednak, że wszelka dyskusja z Tobą jest jałowa i bezowocna. Dlatego mam propozycję ty zostań przy swoich racjach, a ja nie będę Ci niczego próbował tłumaczyć, bo i tak nie mam sensu.
A pozostałym forumowiczom proponuje abyśmy założyli specjalnie dla kolegi mareki kącik pt. "WYJĘCI SPOD PRAWA" i tam zamieszczali wszelkie materiały, czy to zdjęcia, czy opisy, naszych nielegalnych, nikczemnych i kary godnych górskich wyczynów
Pozdrawiam
Jones
Jones
Mareki ma rację - jeśli jest zakaz, to nie po to, by go łamać.
Skoro od innych wymagamy przestrzegania przepisów, to zacznijmy od siebie. Bo chyba nikt nie byłby szczęśliwy, gdyby np. inny obsikał mu namiot, bo akurat miał na to ochotę w tym miejscu, prawda? A to też "tylko" wykroczenie.
A tak z innej beczki - zawsze cieszy mnie biadolenie o tym, że schroniska upadają, czynione przez osoby, które z tych schronisk korzystają jedynie w celu pobrania darmowego wrzątku (Jones, to nie do Ciebie).
Skoro od innych wymagamy przestrzegania przepisów, to zacznijmy od siebie. Bo chyba nikt nie byłby szczęśliwy, gdyby np. inny obsikał mu namiot, bo akurat miał na to ochotę w tym miejscu, prawda? A to też "tylko" wykroczenie.
A tak z innej beczki - zawsze cieszy mnie biadolenie o tym, że schroniska upadają, czynione przez osoby, które z tych schronisk korzystają jedynie w celu pobrania darmowego wrzątku (Jones, to nie do Ciebie).
Widzisz mareki wiem że to jest dyskusja, dlatego staram się z Tobą dyskutować, rzeczowo i spokojnie, no i może z lekkim przymrużeniem oka. Zapewniam Cię że jestem też na maksa wyluzowany, mamy piękny dzień, rano byłem biegać, zjadłem dobre śniadanie a po południu jadę do Wro więc czemu miałbym się spinać
Niestety z Twojej strony mogę liczyć tylko na zdawkowe odpowiedzi, które nic nie wnoszą do tzw. dyskusji, jeśli ktoś powtarza cała czas ten sam argument i nie przyjmuje do wiadomości racji drugiej strony to to jest raczej monolog niż dialog.
Apollo ja również (tak jak zresztą już pisałem w ty wątku) jestem wyznawcą zasady twarde prawo ale prawo, natomiast w moim odczuciu moralnym, rozstawienie namiotu gdzieś w głuszy nie jest naganne i nie świadczy o mojej niskiej kulturze osobistej, jeśli na drugi dzień pozostawię to miejsce w takim stanie w jakim je zastałem. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że dopuszczam się wykroczenia, więc jeśli przyjdzie mi ponieść tego konsekwencje to trudno. Zresztą czasami przepisy prawa są totalnie absurdalne i nie życiowe ale to już inna historia
Niestety z Twojej strony mogę liczyć tylko na zdawkowe odpowiedzi, które nic nie wnoszą do tzw. dyskusji, jeśli ktoś powtarza cała czas ten sam argument i nie przyjmuje do wiadomości racji drugiej strony to to jest raczej monolog niż dialog.
Apollo ja również (tak jak zresztą już pisałem w ty wątku) jestem wyznawcą zasady twarde prawo ale prawo, natomiast w moim odczuciu moralnym, rozstawienie namiotu gdzieś w głuszy nie jest naganne i nie świadczy o mojej niskiej kulturze osobistej, jeśli na drugi dzień pozostawię to miejsce w takim stanie w jakim je zastałem. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że dopuszczam się wykroczenia, więc jeśli przyjdzie mi ponieść tego konsekwencje to trudno. Zresztą czasami przepisy prawa są totalnie absurdalne i nie życiowe ale to już inna historia
Pozdrawiam
Jones
Jones
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”