Sudecinki

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
mariomar
stary wyga
Posty: 1135
Rejestracja: 30-07-2005 20:28
Lokalizacja: Wrocław

Sudecinki

Postautor: mariomar » 07-11-2006 13:13

Powiem Wam szczerze, że obserwuję siebie na przestrzeni dziejów i tak się sobie dziwię, że chyba się z Wami tym podzielę.

Pamiętam, jak kiedyś latałem po Beskidach, byłem nimi zafascynowany, spędzałem w nich każdą chwilę. Nie wyobrażałem sobie wręcz życia bez nich. Spałem po szałasach, tułałem się całe dnie po halach i połoninach. No i nie lubiłem Sudetów (mimo ze przeszedłem w nich tysiące km).

Aż przyszedł czas, że chyba człowiek nieco się postarzał (?), gdyż po wielu latach nieobecności w Beskidach, pojechałem tam tego roku i stwierdziłem, że... Beskidy są nudne. A przez ten cały czas dojrzewałem do Sudetów, bo w końcu w nich się wychowałem. Przyszedł taki czas, że zacząłem tęsknić za Sudetami, górami mego dzieciństwa i młodości, poczułem ogromną potrzebę powrotu do swoich korzeni, do tych pięknych lat, gdy zwiedzałem pieszo całe Sudety, od Sobótki po Mieroszów, od Zawidowa do Prudnik, od Lwówka Śląskiego po Międzylesie.

Teraz już nie chodzę w góry, jak dawniej - od schroniska do schroniska, teraz wynajmuję kwaterę i krążę sobie na lekko. Teraz już nie śpię po szopopaśnikach i chatkach drwali, tylko oczekuję miłego pokoiku z nowym (!), broń Boże, starym tapczanem, z ciepłym prysznicem, wygodnym tarasem. Ale poszwendać się po Sudetach lubię cały czas, i oczywiście, jak dawniej, tylko bez szlaku. To taka moja wolność. :lol:

Och, te piękne Sudecinki. :wink:

Powiem Wam

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 07-11-2006 14:22

Odnajduję w Twoich przemyśleniach dwa wątki:
- pierwszy, gdy chodzi o sposób zwiedzania gór,
- drugi, gdy chodzi o pasmo.

Ad. 2 - ja wciąż mam wiele "białych plam" na mapie moich podróży i być może dlatego nie mam problemu ze zdradą Sudetów ;). Nigdy (poza wypadami narciarskimi) nie byłem w Tatrach - i specjalnie nie ciągnie mnie w te góry. Przynajmniej na chwilę obecną.
Beskidy kojarzą mi się z kilkoma rewelacyjnymi wyprawami w mniejszym lub większym gronie - i z chęcią tam wrócę, pewnie nie raz.

Ad. 1 - haha, ze mnie też już się robi turysta wygodny ;). Wędrówki od schroniska do schroniska są u mnie cały czas w cenie, ale jeśli schronisko prezentuje takie warunki jak np. na Hali pod Śnieżnikiem czy też na Stogu Izerskim, to staram się uciekać ze schroniska czym prędzej.
to chyba normalne. Żałuję, nigdy nie nocowałem w szopopaśnikach, chatkach i innych miejscach bliższych łonu przyrody - być może jeszcze kiedyś będzie mi dane.
Jest dobra dla nas wiadomość, Mariuszu - w Karpaczu powstaje Hotel Gołębiewski :lol: :lol:.

Awatar użytkownika
mariomar
stary wyga
Posty: 1135
Rejestracja: 30-07-2005 20:28
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: mariomar » 07-11-2006 18:38

Hurra!! :lol: :lol:
Tylko ile ten pierun będzie kosztował? :oops:
A co do Sudetów, to ich nigdy nie zdradziłem - łażę po nich od 1987 r. non-stop, tyle że kiedyś ich specjalnie nie lubiłem, a teraz uwielbiam. W Beskidy jeździłem tylko z doskoku. Ot, tyle wyjasnienia. :wink:

Awatar użytkownika
buba
obieżyświat
Posty: 923
Rejestracja: 11-08-2006 19:21
Lokalizacja: Oława

Postautor: buba » 07-11-2006 19:02

ja tam lubie kazde gorki- o ile sa spelnione pewne warunki
-jeszcze mnie tam nie bylo
- sa szalasy i szopopasniki
- sa malo zagospodarowane i malo ludne

no i wydaje mi sie ze trudno porownywac cale sudety z calymi beskidami, bo np. porownujac karkonosze z beskidem niskim- wole beskid niski, a porownujac g. bystrzyckie z beskidem slaskim wole bystrzyckie ;)


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”