Widzę, że wmawianie komuś wygłaszania herezji jest ostatnio w modzie. Po wyrażeniu w "Nowinach Jeleniogórskich" swojej opinii, że jest wiele sytuacji, kiedy należałoby "pozwolić, by grupy mogły chodzić po górach na własną odpowiedzialność, a nie nakazywać im brać ze sobą przewodnika górskiego", otrzymałem mnóstwo maili głównie z wyrazami poparcia, jak i kilka z zarzutami, że wyglaszam herezje. I tak niektórzy napisali m.in.: "Zgadzam się z Tobą w 100 % !!! Tzw. władze niech się wreszcie zabiorą za idiotów motocyklowych szalejących w górach. Na nich nie mają sposobu, łatwiej dokopać szarym turystom." Inny fragment z kolejnego maila: "w państwie, w którym naprawdę za dużo jest swobody danej różnego rodzaju hochsztaplerom, przestępcom itp. zmuszanie kogoś do wynajęcia przewodnika jest błędem, ale chyba nie bierze się to z zasad bezpieczeństwa czy ochrony przyrody lecz przede wszystkim (a może jedynie) z wielkiego lobby przewodników. Natomiast jeśli chodzi o cytowany przepis to pragnę zauważyć, że powstał on w okresie rządów SLD, które jako spadkobierca PZPR-u zawsze miał na celu wszechwładzę nad społeczeństwem.". Odezwał się również prezes Koła Przewodników Sudeckich w Jeleniej Górze pisząc o wielkim zaskoczeniu artykułem, że tą opinię "traktuję jako herezję".
Więcej o tym artykule =>
http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=705
Baczcie abyście w herezję nie popadli!!!
Lechu, skoro jest to korespondencja prywatna, to niech taką zostanie.
Ujawniając treść listów, możesz naruszyć czyjeś dobra osobiste.
Ten post nie jest moim głosem w dyskusji, choćby dlatego, że nie czytam Nowin Jeleniogórskich. Raczej to życzliwa rada.
Poza tym, temat dyskusji niewiele mnie dotyczy i interesuje.
Ujawniając treść listów, możesz naruszyć czyjeś dobra osobiste.
Ten post nie jest moim głosem w dyskusji, choćby dlatego, że nie czytam Nowin Jeleniogórskich. Raczej to życzliwa rada.
Poza tym, temat dyskusji niewiele mnie dotyczy i interesuje.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
apollo pisze:Lechu, skoro jest to korespondencja prywatna, to niech taką zostanie.
Ujawniając treść listów, możesz naruszyć czyjeś dobra osobiste.
O ile bym podał dane personalne tych osób. W tym przypadku jak sam widzisz tak nie jest. Poza tym nie ujawiam ani pełnej treści listów, ani też nazwisk autorów tych wypowiedzi, a tylko niewielkie fragmenciki wyrażonych opinii. Czy aby nie przesadzadzasz? Przecież gdyby naprawdę było tak, jak twierdzisz, to dziennikarze by nie mogli cytować tego co mówią i piszą im ludzie, na przykład o politykach albo ujawniać danych z ulicznych sondaży na kogo głosowano, bo by to mogło naruszyć dobra osobiste tych ludzi. A w ogóle o niewielu sprawach byśmy na tym forum mogli pisać mając zakneblowane usta obawami o naruszenie czyichś dóbr osobistych.
apollo pisze:Poza tym, temat dyskusji niewiele mnie dotyczy i interesuje.
Jeśli tak, to po co zabierasz głos? Jesli mnie jakiś temat nie dotyczy i nie interesuje, to się po prostu nie odzywam. Zauważ, że jest tu wiele wątków w których nigdy nie zabrałem glosu.

Lech pisze:O ile bym podał dane personalne tych osób.
Pisząc:
Lech pisze:prezes Koła Przewodników Sudeckich w Jeleniej Górze
właśnie to zrobiłeś.
Lech pisze:to dziennikarze by nie mogli
Dziennikarzy dotyczą przepisy Prawa prasowego, a Ciebie tylko w wąskim wycinku (bo domyślam się, że byłeś autorem jakiegoś artykułu, czy nie tak?). Na pewno przepisy te jednak nie mają zastosowania do prywatnej korespondencji.
Lech pisze:Jeśli tak, to po co zabierasz głos?
Tylko i wyłącznie z sympatii dla Twojej osoby, by przekazać swoją radę, co uczyniwszy, zobowiązuję się więcej głosu w tym wątku nie zabierać.
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
apollo pisze:Pisząc:Lech pisze:O ile bym podał dane personalne tych osób.właśnie to zrobiłeś.prezes Koła Przewodników Sudeckich w Jeleniej Górze
Nie zrobiłem niczego podobnego, bowiem nie przytoczyłem dosłownie ani jednego zdania z jego dość obszernej korespondencji ze mną, a tylko krótko poinformowalem własnymi słowami, że w mailu do mnie zarzucił mi herezję. Ujawnienie tego faktu nie jest w żadnym razie naruszeniem tajemnicy korespondencji, a jedynie informacją o reakcjach na artykuł. Tym bardziej, że nie napisał on do mnie jako do osoby prywatnej, a jako prezesa Klubu Sudeckiego z Poznania (tak zostałem przedstawiony w "Nowinach Jeleniogórskich") i sam przedstawił się jako reprezentujący organizację zrzeszającą miejscowych przewodników. W tej sytuacji jego list mógłbym de facto w całości upublicznić, bo to nie była korespondencja prywatna. W każdym razie mam obowiązek zapoznać z jego treścią członków Zarządu Klubu na najbliższym naszym spotkaniu, bo problem w dużej mierze dotyczy naszych spraw klubowych.
apollo pisze:Dziennikarzy dotyczą przepisy Prawa prasowego
A ja korzystam z konstytucyjnego prawa do wolności wypowiedzi, oraz wolności pozyskiwania i przekazywania informacji, co jest aktem prawnym wyższej rangi niż prawo prasowe. Zatem nie masz najmniejszych podstaw do obaw, że może ktoś formalnie zarzucić naruszenie czyichś dóbr osobistych.

Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”