buba1 pisze:mysmy byli w ostani weekend czyli 19-20.03. i schronisko zamkniete na cztery spustydrzwi zabite dechami, dolne okna zabezpieczone dykta dokladnie poprzybijana... obeszlismy dookola przynajmniej ze dwa razy... otwarte tylko wejscie do garazu i jedno okienko-ale dosyc wysoko. Pewnie przy duzej dozie desperacji by sie dalo nim wpelznac do srodka ale jako ze sciany, parapety oblodzone - to predzej mozna by sobie obic pysk... Wygladalo na swieza robote... Spoznilam sie dwa tygodnie albo mniej... niech to szlag!!! to mial byc glowny punkt naszego wypadu w karkonosze...
![]()
![]()
Może trzeba było głosniej się na forum wydzierać