maki w Oławie

Jeżeli wybrałeś się gdzieś poza Sudety i nie wstydzisz się tego, daj znać!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5000
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

maki w Oławie

Postautor: buba1 » 03-05-2011 19:37

Pare lat temu na obrzezach Oławy...
To miejsce juz zniknelo... Zostalo tylko na zdjeciach i we wspomniniach... :(

Teraz buduja tam obwodnice... a zaraz obok stawiaja jakis wstrętny market.. Coraz mniej podoba mi sie to nasze miasteczko... A jeszcze dwa, trzy lata temu bylo tam tak:


Jakos nasuwa sie zdanie, ktore gdzies kiedys znalazlam na jakiejs ścianie: "Ogarnięci manią tworzenia bezustannie niszczymy..."

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 166
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Postautor: fiaa » 04-05-2011 17:50

Tak mi się skojarzyło za Wojtkiem Bellonem:

W naszym mieście wyrąbali sady
Więc stwórzmy sad własny po horyzont aż
W naszym mieście wyrąbali sady
Więc spłodźmy go w znoju miłości
Niech drzewa jak dzieci wnuki przyniosą nam
Te niech płyną niech lecą
Z nadzieją że gdzieś na nie czeka świat
My zaś w oknach smutnych swych bloków
Chusteczki podnieśmy by machać im w ślad

W naszym mieście wyrąbali sady
I nie ważne kto wyrąbał
Bo ważny jest fakt
Że w nas trwa
Że w nas trwa
Że w nas trwa
SAD
Modlitwa - modlitwą
a tu trzeba brzytwą
albo jeszcze gorzej
sprężynowym nożem

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 04-05-2011 20:42

A ja nie będe cytował bo do cytatów pamięci nie mam, ale czytam teraz ksią pisarza radzieckiego Kornakowa "Samotnik", niedługa powieść napisana językiem prostym ale obfita w "złote myśli". O szanownaiu przyrody, życia i żywiołów i o nowoczesnym świecie, rozowoju i właśnie o niszczeniu.. polecam zwłaszcza że tematyka na forum górskie odpowiada :)
Buba niesamowite to pierwsze zdjęcie :)
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 05-05-2011 20:53

Marzą mi się takie właśnie makowe zdjęcia... Ale jeszcze nigdy nie udało mi się trafić we właściwe miejsce i we właściwym czasie z aparatem...

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 07-05-2011 23:02

Buba, temat mnie trochę zmylił. Myślałem, że zahaczył o Oławę nasz beskidzki Maki z Kasią :wink:

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 09-05-2011 18:57

Szkoda tego maku. Ile to by było kompotu. Ach, łza się w oku kręci.

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 09-05-2011 19:24

I to się zwie człowiek praktyczny :D

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 10-05-2011 06:52

Ten mak wygląda na polny, więc więcej kompotu byś chyba uwarzył ze szkła.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 10-05-2011 07:49

Polny czy lekarski, daje wizje. Szczególnie pomocne przy tworzeniu w naszym kraju ustaw, zarządzeń, regulaminów...


Wróć do „Relacje z wypraw”