Świeradowskie szlaki i okoliczne...

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 03-07-2011 21:44

Pudelek napisał:

a uwielbiam obcować z mapami we wszelkich postaciach!


Świetnie, znaczy się polubiłeś też mapy do GPS'a.

Ariel napisał:
No i w mapie i kompasie nie padną w najmniej oczekiwanym momencie baterie .


Jak mi "padną", to sobie wymienię. W czym problem? Dwa "paluszki" wystarczają mi na 2 dni wędrówki przy ciągle włączonym GPS'ie.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4991
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 03-07-2011 21:56

Ariel Ciechański pisze:[ Idąc dalej Twoim tokiem myślenia w góry powinniśmy jechać wozami, spać w pasterskich szałasach.


no najlepiej :-) wozem najlepiej na sianie- ale gruzawik tez obleci :twisted:

Ariel Ciechański pisze:[Wasza Skodusia też jest elementem szpecącym górskie doliny,


ale tylko czasowo- nie jest wkomponowana w gorski krajobraz na stale. Masz duze szanse wybrac sie w gory i nie natknac na nasza obrzydliwa skodusie ;)

Pudelek pisze:[
w dodatku pisze to osoba, która całymi garściami korzysta ze zdobyczy cywilizacji i nowoczesności,


czyli albo korzystamy i cieszymy sie wszystkimi zdobyczami cywilizacji jak leci bez wyjatku albo nie uznajemy zadnych?? bo inaczej jestesmy hipokryci? :shock:

ty tez jakos z komputera i auta korzystasz a GPS w gorach juz ci nie pasuje... czyli tez jestes hipokryta?? :P


Ariel Ciechański pisze:[Ciągle w Twoich postach widzę melancholię za przeszłością.>

Tesknota za przeszloscia? oczywiscie tak!! a tesknie nie za XIX wiekiem a za druga polowa XX... ktorej czesc mam nawet okazje pamietac...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 03-07-2011 22:12

buba1 pisze:
czyli albo korzystamy i cieszymy sie wszystkimi zdobyczami cywilizacji jak leci bez wyjatku albo nie uznajemy zadnych?? bo inaczej jestesmy hipokryci? :shock:

tak, ktoś, kto ciągle narzeka na tą cywilizację (rownież w górach), a z jej zdobyczy skwapliwie korzysta (również w górach) jest hipokrytą.

ty tez jakos z komputera i auta korzystasz a GPS juz ci nie pasuje...

a czy ja narzekam na postęp techniki i cywilizacji, siedząc przy kompie na necie i zrzucając fotki z cyfrówki? czy narzekam, że nie jesteśmy tak zacofani jak trzydzieści lat temu, jednocześnie szukając komórki? czy trąbie o wyższości wsi nad miastem, mieszkając wygodnie w mieście? nie przypominam sobie

czy narzekam na ludzi z GPS-ami w górach? też nie przypominam sobie. Nie używam, bo jak pisałem, nie jest mi to potrzebne i do mojego podejścia do wędrówek nie pasuje. Ale to nie znaczy, że lamentuję iż inni z tego korzystają.

a tesknie nie za XIX wiekiem a za druga polowa XX... ktorej czesc mam nawet okazje pamietac...


oczywiście - w II połowie XX wieku w polskich górach szlaków i schronisk nie było - wytyczono i wybudowano je dopiero po tym, jak Buba zarejestrowała się na forum sudeckim...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4991
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 03-07-2011 22:16

Pudelek pisze:[
oczywiście - w II połowie XX wieku w polskich górach szlaków i schronisk nie było - wytyczono i wybudowano je dopiero po tym, jak Buba zarejestrowała się na forum sudeckim...


schroniska oczywiscie byly, ale wygladaly zgoła inaczej... wystraczy sobie np. przeanalizowac baze noclegowa, chatkowo- schroniskowa w bieszczadach w latach 90tych i teraz...
i nie mow ze nie zaszly zadne zmiany.. bo kazdy to widzi, tylko jeden sie cieszy z tych zmian a inny nie...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 03-07-2011 22:26

buba1 pisze:
Pudelek pisze:[
oczywiście - w II połowie XX wieku w polskich górach szlaków i schronisk nie było - wytyczono i wybudowano je dopiero po tym, jak Buba zarejestrowała się na forum sudeckim...


schroniska oczywiscie byly, ale wygladaly zgoła inaczej...

szlaki z pewnością też wyglądały inaczej - np. były niewidoczne

wystraczy sobie np. przeanalizowac baze noclegowa, chatkowo- schroniskowa w bieszczadach w latach 90tych i teraz...

i chatki i schroniska, nawet klimatyczne, są takim samym obcym elementem w górach jak szlaki i inne niedobre rzeczy

i nie mow ze nie zaszly zadne zmiany.. bo kazdy to widzi, tylko jeden sie cieszy z tych zmian a inny nie...

a ktoś pisał, że nie ma żadnych zmian? oczywiście, że są - np. 30 czy 20 lat temu mało kto woził tyłki w góry własnym samochodem. A jeśli już woził, to na pewno później nie psioczył, jaki ten rozwój cywilizacyjny jest zły
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 04-07-2011 01:02

Pudelek napisał:

Ale to nie znaczy, że lamentuję iż inni z tego korzystają.


A ja nie lamentuję, że inni z tego nie korzystają. Ale dlaczego miałbym sobie odmówić przyjemności z zaplanowania trasy na takiej na przykład mapie (http://www.walkhighlands.co.uk/maps/) i wrzucenia jej do GPS'a. Albo do skorzystania z gotowej, np. stąd: (http://www.walkhighlands.co.uk/sutherland/durness.shtml). Dlatego, że ktoś uzna, że wyjście z pubu bez GPS'a jest dla mnie traumatycznym przeżyciem? Albo że korzystanie wyłącznie z papierowej mapy nobilituje do miana "prawdziwego turysty"? A ten z GPS'em to zaraz łbem o coś wyrżnie, bo zamiast przyrody podziwiał będzie jego ekran? Jak pisałem, mamy demokrację, dzięki temu każdy może robić to, na co ma ochotę. Może nawet wybrać się na Kasprowy. A co tam, szlak wyznakowany, są drogowskazy, dlaczego by nie? Jest nawet kolejka, można cztery litery wywieźć.
Obrazek

Ja dzięki GPS'owi czuję się w górach bezpieczniej, mam pewność że wiem gdzie jestem, mogę to w razie wypadku podać ratownikom, z "opresji" (gdzie ten szlak?) wychodzę natychmiast. Z samą mapą i kompasem nie zawsze tak bywało. A o brak umiejętności czytania mapy się nie posądzam. Po prostu nie da się prawidłowo zorientować mapy, gdy nie widać punktów odniesienia, a nie zna się swojego miejsca położenia. Można, oczywiście, iść na tzw. czuja, ale nie zawsze przynosi to pożądany skutek. A chodzenie "na czuja" w niektórych przypadkach może się źle skończyć, dlatego też wolę się dobrze do wycieczki przygotować:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
No ale są też osoby wyjątkowe, którym nigdy nie zdarzy się zabłądzić, czy też zawsze potrafią odnaleźć właściwą drogę. Cieszy mnie to.

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 04-07-2011 08:13

Fadel pisze:Jak mi "padną", to sobie wymienię. W czym problem? Dwa "paluszki" wystarczają mi na 2 dni wędrówki przy ciągle włączonym GPS'ie.


No przy dwutygodniowej wyrypie to się ładny dodatkowy kilogram zrobi ;-).

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 04-07-2011 08:42

Odżałuję puszkę piwa, tyle by te 14 baterii ważyło. Zresztą zamiast baterii AA mogę użyć akumulatorów AA, a te podładować. Nie muszę brać czternastu sztuk akumulatorów, czy baterii. Panel z pokrowcem ważą tyle, co cztery akumulatory.
Obrazek

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 04-07-2011 11:03

Fadel pisze:Odżałuję puszkę piwa, tyle by te 14 baterii ważyło.


Pudło. Zazwyczaj nie noszę ze sobą piwa :-D.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 04-07-2011 11:24

Napisałem odżałuję, nie odżałujesz :).

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 04-07-2011 11:31

Fadel pisze:Napisałem odżałuję, nie odżałujesz :).


Aaaa. Mea culpa :-D.

Awatar użytkownika
Spirit
podróżnik
Posty: 227
Rejestracja: 21-07-2008 00:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: Spirit » 09-07-2011 23:19

No piękna wyprawa piękna, ale być w Izerskich a nie zaliczyć Jizerki i mostu na Izerze oj błąd, błąd :wink: A że tak się trochę wtracę w dyskusję nieśmiało;Ja tam ze zdobyczy techniki w górach to używam aparatu cyfrowego póki co bardzo starego modelu, jednak już nowocześniejszego niż radziecki Fed, tudzież komórki jako zegarka i budzika bo małe toto a dwie potrzebne mi funkcje spełnia i póki co mimo mojego nagminnego gubienia się nawet jak szlak mam oznakowany co metr nie zamierzam taszczyć kolejnego ustrojstwa w plecaku.A z ze swojego doświadczenia to powiem tyle, że wszelkie te nowoczesne gadżety w górach łącznie z cyfrówkami to tylko kłopoty sprawiają i nerwów przyprawiają bo się bateryjka rozładowała, bo zasięgu nie ma, bo coś tam.Z jednej strony życie ułatwiaja z drugiej utrudniają, da się bez nich przeżyć w górach te parę dni, kiedyś się dało, nikt nie narzekał :wink:

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 10-07-2011 10:59

Góry Izerskie sa przepiękne. Cieszę się, że Alicja miała możliwość w nich odpocząć. Polecam jeszcze czeską, bardziej rozległą ich część.

Spirit napisała:
Z jednej strony życie ułatwiaja z drugiej utrudniają, da się bez nich przeżyć w górach te parę dni, kiedyś się dało, nikt nie narzekał

Ale dzięki tym gadżetom możesz liczyć na błyskawiczną pomoc. Podasz położenie, a osobisty rescue team odnajdzie Cię :) .


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Strider
wędrowiec
Posty: 369
Rejestracja: 19-04-2010 21:35
Lokalizacja: Maciejowiec

Postautor: Strider » 10-07-2011 16:50

Fadel przekonałeś mnie :)
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..

Awatar użytkownika
Spirit
podróżnik
Posty: 227
Rejestracja: 21-07-2008 00:13
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Postautor: Spirit » 10-07-2011 19:50

A mnie nie przekonał, wolałabym aby osobisty rescue team był płci przeciwnej :P


Wróć do „Relacje z wypraw”