A z rejnów Stasiukowych wróciłam przedwczoraj - widziałam jego dawny dom w Czarnem w Beskidzie Niskim
Góry Kosowa i Albanii - Sar Planina i Prokletije
Kata, w najnowszym npm jest artykuł o Prokletije - jak zapodasz maila na pw to Ci prześlę (choć on niewiele wnosi, ale zawsze coś).
A z rejnów Stasiukowych wróciłam przedwczoraj - widziałam jego dawny dom w Czarnem w Beskidzie Niskim
Relacja niebawem 
A z rejnów Stasiukowych wróciłam przedwczoraj - widziałam jego dawny dom w Czarnem w Beskidzie Niskim
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
ej noooo... normalnie jestem zla i rozczarowana!!
wrocilam do domu po dlugiej niebytnosci na forum...zobaczylam ze ten temat sie podniosl, jest lato - wiec mysle sobie - taja znowu byla w albanii
i wrzucila relacje!!
przynioslam sobie herbatke, kanapki, rozsiadlam sie do czytania i ogladania zdjec....a tu dupa...
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
pewno troche tu takich ludzisk jest , lubiacych takie klimaty
jak to stasiuk pisal ze nie lubi jezdzic do krajow "gdzie jest brak pękniec w krajobrazie za ktore mozna sie zaczepic wyobraznia".. nie pamietam jak dokladnie brzmial ten cytat a cos nie moge znalezc nigdzie.. ale taki fajny i wiele mowiacy...
wrocilam do domu po dlugiej niebytnosci na forum...zobaczylam ze ten temat sie podniosl, jest lato - wiec mysle sobie - taja znowu byla w albanii
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
kata pisze:
No i w końcu jest ktoś kto lubi "stasiukowe" klimaty. Ludziska- trafiłam chyba na odpowiednie forum
pewno troche tu takich ludzisk jest , lubiacych takie klimaty
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Tym razem to kata nam zafunduje relacyjkę
Ja w tym roku niestety nie mam w planach spektakularnych wypraw, bo właśnie dostałam pracę w Poznaniu, Maciej siedzi w Łodzi i moje wyprawy to "wyprawy" do Łodzi :/ Ale za to znajomi, z którymi byłam w zeszłym roku w Albanii właśnie wczoraj wystartowali na Ural i chcą zdobyć Narodnają, więc jak ktoś będzie zainteresowany, to prześlę link do ich picasy po ich powrocie 
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
Taja pisze:wystartowali na Ural i chcą zdobyć Narodnają, więc jak ktoś będzie zainteresowany, to prześlę link do ich picasy po ich powrocie
to ja juz jestem zainteresowana!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Niedawno wróciłem z objazdu sporej części Bałkan. Chciałem zapytać czy ktoś chodził po górach w tych rejonach a tu proszę
Z tego co wypytałem przewodniczkę to w Serbii raczej można się poruszać tylko w rejonach parków narodowych bo w reszcie gór można napotkać na bombowe przeszkody. W Macedonii podobno turystyka górska jest coraz bardziej popularna szlaki są liczne i podobno sporo ludzi tam przyjeżdża
Ichniejszy przewodnik nawet mówił,że na drugi dzień oczekuje grupę polską którzy się wybierają na szlaki. Albania dzika i jakoś niezbyt mnie zainteresowała.Czarnogóra piękna i dzika. Gdyby ktoś się wybierał w te tereny to piszę się od razu.
P.S. Informacja odnośnie jednego opisu pod zdjęciem. Matka Teresa urodziła się w Skopje w obecnej Macedoni
Z tego co wypytałem przewodniczkę to w Serbii raczej można się poruszać tylko w rejonach parków narodowych bo w reszcie gór można napotkać na bombowe przeszkody. W Macedonii podobno turystyka górska jest coraz bardziej popularna szlaki są liczne i podobno sporo ludzi tam przyjeżdża
P.S. Informacja odnośnie jednego opisu pod zdjęciem. Matka Teresa urodziła się w Skopje w obecnej Macedoni
hehehe no to się Taji oberwało zamiast mniewrocilam do domu po dlugiej niebytnosci na forum...zobaczylam ze ten temat sie podniosl, jest lato - wiec mysle sobie - taja znowu byla w albanii i wrzucila relacje!! przynioslam sobie herbatke, kanapki, rozsiadlam sie do czytania i ogladania zdjec....a tu dupa...
Wrociła żem w nd i się ogarniam więc relacja będzie ale nie tak znowu szybko bo korzystając z piękniaszczej pogody w weekend zmykam jak by nie było w góry
Było trochę komercyjnie (Durmitor w Czarnogórze) i niekomercyjnie (Prokletije w Albanii) a i Sar Planina mi się zamarzyła i mam na nią smaka na przyszłość. I ogólnie trzeba mi na Bałkany wrócić więc Iron w tym roku to już nie ale next year może znowu mnie tam zawieje. No...i zakochałam się w długich podróżach pociągiem
Taja, foty dawaj jak najbardziej!! nie wahaj się ani chwili! I gratuluję pracy!
Albania dzika i jakoś niezbyt mnie zainteresowała.Czarnogóra piękna i dzika.
no a mi się właśnie ta dzikość Albanii podoba. Czarnogóra śliczna i malownicza jak z pocztówki ale już za bardzo wieje mi tu "zmasowaną turystyką w stylu Niemieckim".
Zadanie specjalne dla buby: dokopać się do cytatu bo mnie zaciekawił. Ponoć ciekawość to pierwszy stopień do piekła ale jak zauważyłam wczoraj na forum pojawiła się magiczna liczba 666 więc znowu wydaje się, że jestem we właściwym miejscu hihi
kata pisze:Było trochę komercyjnie (Durmitor w Czarnogórze)
Świetnie, czekam na relację i porady, bo Czarnogóra to mój cel na przyszły rok.
Durmitor myślę, że "padnie", ale Góry Przeklęte, to już chyba również od strony czarnogórskiej, niźli albańskiej
kata pisze:Ponoć ciekawość to pierwszy stopień do piekła ale jak zauważyłam wczoraj na forum pojawiła się magiczna liczba 666 więc znowu wydaje się, że jestem we właściwym miejscu hihi
Kata, spokojnie, my tu zdbamy o spokój, tu twarz obca się nie przemknie.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4262
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
kata pisze:ale już za bardzo wieje mi tu "zmasowaną turystyką w stylu Niemieckim".
a jak wygląda taka turystyka? bo mnie kojarzy się z grupami emerytów
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Kata, super, że wróciłaś i że się podobało!
Czekam na relację z niecierpliwością! 
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
Pudelek pisze:a jak wygląda taka turystyka? bo mnie kojarzy się z grupami emerytów
hmmm.... Zmasowany atak w stylu niemieckim- to taki rzekłabym "Oberbegriff" tyczący się nie tylko Niemców, ale oni jakoś mi się z tym idealnie kojarzą. Generalnie chodziło mi o zmasowany atak ludzi, co to przyjechali obejrzeć główny deptak, wypić browara w ogródku i zrobić zdjęcie ze najpopularniejszym, przewodnikowym widokiem gór. I nie są to gł. Czarnogórcy a raczej turyści na "obcych blachach".
A co do grup emerytów- miałam atak takich grup, acz były z Holandii
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4262
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
kata pisze:Pudelek pisze:a jak wygląda taka turystyka? bo mnie kojarzy się z grupami emerytów
hmmm.... Zmasowany atak w stylu niemieckim- to taki rzekłabym "Oberbegriff" tyczący się nie tylko Niemców, ale oni jakoś mi się z tym idealnie kojarzą. Generalnie chodziło mi o zmasowany atak ludzi, co to przyjechali obejrzeć główny deptak, wypić browara w ogródku i zrobić zdjęcie ze najpopularniejszym, przewodnikowym widokiem gór. I nie są to gł. Czarnogórcy a raczej turyści na "obcych blachach".
to już prędzej kojarzyłaby mi się z tym polska albo japońska wycieczka - "kupą, mości panowie, nachlać się i zrobić zdjęcia, żeby potem męczyć rodzinę". Niemcy w zmasowanych ilościach jeżdżą głównie w wieku emerytalnym, gdy są młodsi to raczej zwiedzają sami (campery rządzą) i to aktywnie (choćby rowerowo) - zresztą nie tylko młodsi, bo w te wakacje spotkałem sporo niemieckich dziadków i babć z formą, przy której czułem się nieco zawstydzony.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
kata pisze:[
Zadanie specjalne dla buby: dokopać się do cytatu bo mnie zaciekawił.
postaram sie... ale chyba w tym celu bede musiala przewertowac cala ksiazke- ale coz byla ciekawa wiec nie bedzie to zadanie niemile
kata!! czekam niecierpliwie na relacje z tych pieknych zakatkow!!!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
A nie jest to wiersz Roberta Frosta "The road not taken"?
I shall be telling this with a sigh
Somewhere ages and ages hence:
Two roads diverged in a wood, and I –
I took the one less traveled by,
And that has made all the difference.
Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,
Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:
Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną -
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.
I shall be telling this with a sigh
Somewhere ages and ages hence:
Two roads diverged in a wood, and I –
I took the one less traveled by,
And that has made all the difference.
Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną,
Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem:
Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano
Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną -
Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem.
"podróżowanie - nawlekanie koralików geografii na nitkę życia" A. Stasiuk
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86
www.picasaweb.google.pl/nataliataja2
www.picasaweb.google.pl/NataliaTaja
www.picasaweb.google.pl/tifataja
www.trekearth.com/members/nanax86