Przeżycia podczas ekstremalnego wysiłku są rzeczywiście ciekawe. Rok temu idący ze mną na Przejściu dookoła Kotliny Jeleniogórskiej kolega ("Gregor" z forum NPM) widział nocą w lesie przed Górą Szybowcową zamiast drzew... znaki drogowe
Z własnego doświadczenia powiem, że podczas sierpniowego "Marszu Śmierci" (relacja na forum) idąc ok. godz. 2 w nocy po asfalcie przed Mieroszowem widziałem przed sobą czwórkę znajomych, z którymi szedłem, a wokół siebie - ludzi, których z nami nie było. Post factum stwierdziłem, że cieszę się, iż wówczas nie ujrzałem ludzi w pasiakach, a tym bardziej esesmanów
W dawnych czasach harcerskich spałem kiedyś w lesie oparty o pień drzewa. Na granicy snu i jawy widziałem drzewa, które tam były, a między nimi postacie z mojego snu (to było nad ranem).
Wracając do Wilczej Góry - jest artykuł w dwumiesięczniku "Karkonosze" o tzw. miejscach mocy w Sudetach. Autorka (absolwentka filologii polskiej na UWr