plecak 30 -40L ?
Czyli mamy w końcu na forum prawdziwego fachowca od plecaków i może wypadałoby abyś został głownym doradcą na forum wszak takiej instytucji na forum jeszcze nie ma .... Zastanawiam się dlaczego nie zostałeś ekspertem jakiejś firmy lub chocby przedstawicielem ????? może w sklepach faktycznie byłaby fachowa kadra odpowiednio zarządzana,szkolona no i może to wszystko byłoby tańsze ...a tak poza tym to byłem we wszystkich Skalniakach we Wrocławiu i ...resztę to sam dopowiedz....wszak jesteś fachowiec, bo ja za takiego nigdy nawet nie odważyłbym się uważac .... i uwazam że swoją opinię napisałem obiektywnie, a poza tym na swój plecak sponsora nie miałem i mam prawo do swoich opinii czy tobie się to podoba czy nie ...bez odzewu ...
życie jest piękne ale jest tylko jedno...
Dlaczego nie zostałem? Odpowiem wprost- bo na przykład kryterium w Hi Mountain jest wiek, płeć i uroda
Ładna, drobna blondyneczka lepiej "się sprzedaje" niedzielnemu turyście niż gość wielkości boulderowego kamyka
I dlatego w sklepach pracują ludzie, którzy nie wiedzą do końca, co to jest gore i tym podobne.
A, co do bycia ekspertem. Ja się za eksperta nie uważam. Za to mam jakieś pięć plecaków w domu, pewnie będę miał jeszcze ze trzy żeby uznać, że mam plecak na każdy warun. Żaden o dziwo nie jest większy niż 55 litrów, może dlatego, że nie planuję na razie miesiąca w Mongolii. Nie powiem, że nie zastanawiam się po co komu plecak o pojemności powyżej 30 litrów na jeden dzień, bo mnie to zastanawia, chociaż potem wyłażę na szlak i już nic mnie nie dziwi.
P.S. Nie wiem gdzie byłeś, ale we Wrocławiu nie ma i nie było nigdy sklepu i nazwie Skalniak...
I dlatego w sklepach pracują ludzie, którzy nie wiedzą do końca, co to jest gore i tym podobne.
A, co do bycia ekspertem. Ja się za eksperta nie uważam. Za to mam jakieś pięć plecaków w domu, pewnie będę miał jeszcze ze trzy żeby uznać, że mam plecak na każdy warun. Żaden o dziwo nie jest większy niż 55 litrów, może dlatego, że nie planuję na razie miesiąca w Mongolii. Nie powiem, że nie zastanawiam się po co komu plecak o pojemności powyżej 30 litrów na jeden dzień, bo mnie to zastanawia, chociaż potem wyłażę na szlak i już nic mnie nie dziwi.
P.S. Nie wiem gdzie byłeś, ale we Wrocławiu nie ma i nie było nigdy sklepu i nazwie Skalniak...
Human pisze:Za to mam jakieś pięć plecaków w domu, pewnie będę miał jeszcze ze trzy żeby uznać, że mam plecak na każdy warun.
Hmmm...to za te pięć plecaków wolałbym wybrać jeden. I miałbym i tak na każdy warun, jeśli wybrałbym np. to:
http://www.wolverine.com.pl/plecaki.html
Fakt, to dość specyficzna "twórczość" (survivalowo- militarna) i zdaję sobie sprawę że nie każdego jara to tak, jak mnie. Miałem jednak możliwość oglądać te cudeńka i jeśli chodzi o funkcjonalność, ergonomię i stosunek cena/jakość są to produkty z najwyższej półki. I co podkreślam niejednokrotnie- nie klepane w jakichś tajemniczych chińskich, manufakturkach (czego nie można powiedzieć o większości sprzętu outdoor).
A ja bym nie wolał. Chociażby dlatego, że to gie od Makato jest ciężkie jak cholera, a faktycznie jest tylko ewolucją projektu Wisportu, który na przykład do mojego MH Fluid 48 ma tak daleko jak Maluch do Porsche.
I zapewniam Cię, że obok pojęcia jakość i ergonomia toto nawet nie stało. Porównaj chociażby z Deuterem AC (którego nie lubię), czy Osprey'em Argonem, Berghausem C7 i tym podobnymi.
I zapewniam Cię, że obok pojęcia jakość i ergonomia toto nawet nie stało. Porównaj chociażby z Deuterem AC (którego nie lubię), czy Osprey'em Argonem, Berghausem C7 i tym podobnymi.
Human pisze:Porównaj chociażby z Deuterem AC (którego nie lubię), czy Osprey'em Argonem, Berghausem C7 i tym podobnymi.
Z wyżej wymienionych produktów jedynie Osprey swego czasu zrobił na mnie wrażenie. Dwie pozostałe firmy, to dla mnie przykład znaczącego przereklamowania i robienia kpin z klienta w kwestii jakość/ cena.
A co do rozwinięcia koncepcji Wisportu to masz rację. Plecak ten wykorzystuje system nośny tej firmy, ale Wolverine jest zdecydowanie bardziej pancerny i bezkompromisowy. Nie zapominaj że plecaki te są rozwinięciem koncepcji militarnej w prostej linii wywodzącej się od plecaków BW. Użytkownicy jako zalety tego plecaka wymieniają głównie jakość materiałów właśnie, system nośny, funkcjonalne wyposażenie boczne (system Mole lub Alice) i świetnie przemyślaną ruchomą klapę z możliwością odpięcia.
Na niedawnych manewrach jednostek specjalnych Jackal Stone, plecaki te sprawdziły się "w boju" i zebrały możliwie najwyższe noty. O czymś to świadczy.
Czekaj, ale po co mi pancerny i bezkompromisowy plecak? Ja nie potrzebuję nosić w plecaku 30 kilogramów amunicji. Ja na 3 dni pakuje się w 40 litrów i to zabierając ze sobą namiot. Na tydzień pakuje się w plecak 55 litrów i to przy założeniu, że mam przy sobie 3 litry wody.
Do turystyki pancerność, poza wspinem, nie jest do niczego potrzebna. Za to cholernie potrzebne jest (na przykład) zewnętrzne wyjście na camelbak, żeby nie trzeba było wyjmować wszystkiego z komory głównej. Potrzebne są też ukośnie przyszyte kieszenie boczne, żeby można było w czasie marszu wyjąć sobie butelkę bez konieczności wykonywania gestów akrobatycznych.
Zrozumiał to doskonale właściciel Arrizona, Makato, który zamienił Wolverine na Go Lite.
Do turystyki pancerność, poza wspinem, nie jest do niczego potrzebna. Za to cholernie potrzebne jest (na przykład) zewnętrzne wyjście na camelbak, żeby nie trzeba było wyjmować wszystkiego z komory głównej. Potrzebne są też ukośnie przyszyte kieszenie boczne, żeby można było w czasie marszu wyjąć sobie butelkę bez konieczności wykonywania gestów akrobatycznych.
Zrozumiał to doskonale właściciel Arrizona, Makato, który zamienił Wolverine na Go Lite.
Pacnerność poza wspinem jest potrzebna do:
- podróży lotniczych, ale nie tylko
- intensywnego używania plecaka , a w szczególności podpinania róznych dziwnych rzeczy jak rakiety, raki
- bezproblemowego siadania, polegania w różnych warunkach (szczególnie zimą)
Swego czasu chcialem się pozbyć plecaka Wisportu na rzecz lżejszego. Ale obserwacje plecakow moich znajomych wyleczyły mnie z tego.
- podróży lotniczych, ale nie tylko
- intensywnego używania plecaka , a w szczególności podpinania róznych dziwnych rzeczy jak rakiety, raki
- bezproblemowego siadania, polegania w różnych warunkach (szczególnie zimą)
Swego czasu chcialem się pozbyć plecaka Wisportu na rzecz lżejszego. Ale obserwacje plecakow moich znajomych wyleczyły mnie z tego.
Ja użytkuję swoje plecaki bardzo intensywnie i nie zauważam problemów przy okazji podpinania czegokolwiek, poza cholernymi rakietami, których kolce faktycznie są problemem... A na raki mam pokrowiec.
Co do siadania. Mój Talon jest tak cienki, że jak go dobrze wypakuję, to widzę jakie Big Corny mam w środku
Co nie przeszkadza mi na nim siadać. Jeśli nie ma systemu nośnego z napiętą siatką na ramie, to IMHO można siadać spokojnie. Nawet na najbardziej ULowym worku.
Co do siadania. Mój Talon jest tak cienki, że jak go dobrze wypakuję, to widzę jakie Big Corny mam w środku