Za kilka dni kolej izerska będzie miała wozy, którym zostaną nadane lokalne nazwy. Pierwszym z szesnastu nowych pojazdów szynowych marki Stadler będzie „Nisa”. Pozostałe będą imiennikami miast województwa libereckiego.
Nowe maszyny będą się wyróżniać umieszczoną na nich nazwą miasta, herbem i wizerunkiem znanego obiektu miasta-patrona.
Czesi nadają imiona wozom kolei izerskiej
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Re: Czesi nadają imiona wozom kolei izerskiej
cezaryol pisze:Za kilka dni kolej izerska będzie miała wozy, którym zostaną nadane lokalne nazwy.
Czarku, vozy to po polsku wagony. Wyszedł Ci koszmarek językowy
Re: Czesi nadają imiona wozom kolei izerskiej
Ariel Ciechański pisze:cezaryol pisze:Za kilka dni kolej izerska będzie miała wozy, którym zostaną nadane lokalne nazwy.
Czarku, vozy to po polsku wagony. Wyszedł Ci koszmarek językowy.
A vlaczka to bocznica, brzda to hamulec (ruczna brzda to ręczny hamulec), depo to lokomotywownia, a vozove depo to wagonownia.
A jak nad nastupiste zapowiedzą burkę z krupowimi bitami, to nie oznacza, że nastąpi islamska chusta z krupniakiem i częściami do wkrętarki, tylko, że nad peronem rozpęta się burza z gradobiciem
Pozdrawiam Cię Arielu, dawno Cię nie widziałem.
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Re: Czesi nadają imiona wozom kolei izerskiej
Michał pisze:A vlaczka to bocznica,
A Michale nie vleczka??
Michał pisze: depo to lokomotywownia,
A parowozownia to vytopna, obrotnica zaś to toczna
Michał pisze:Pozdrawiam Cię Arielu, dawno Cię nie widziałem.
Również pozdrawiam - a to Michale znasz??
Przednosta stanice je momentalne neprzitomny
czyli: zawiadowca stacji chwilowo jest nie obecny
Ps. Jak mi nie odpowiedzą na mail z Masarykovej chaty to czeka mnie czeska gimnastyka przez telefon ;-/
Re: Czesi nadają imiona wozom kolei izerskiej
Ariel Ciechański pisze:vozy to po polsku wagony. Wyszedł Ci koszmarek językowy.
To wiem:-) Użyłem tego słowa w znaczeniu pojazdu, który porusza się o własnych siłach ( napisane przez w anie przez v ). Tu chodzi o szynobusy, czy jakkolwiek zwał. Sformułowałem zdanie chyba dość dowolnie i( no, ale jakieś wady trzeba mieć
Jestem laikiem szynowym, więc skoro wywiązała się krótka dyskusja w temacie, to jak się powinno prawidłowo nazywać takie rzeczy? Szynobus, autobus szynowy? Czy można też użyć określenia pociąg?
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Re: Czesi nadają imiona wozom kolei izerskiej
cezaryol pisze:Jestem laikiem szynowym, więc skoro wywiązała się krótka dyskusja w temacie, to jak się powinno prawidłowo nazywać takie rzeczy? Szynobus, autobus szynowy? Czy można też użyć określenia pociąg?
Zasadniczo w języku czeskim jest to dokładnie motorovy vuz czyli wagon silnikowy (motorowy). I de facto takie określenie powinno się stosować prawidłowo w języku polskim. A że dziennikarze wymyślili autobus szynowy czy szynobus to już inna inszość...
Re: Czesi nadają imiona wozom kolei izerskiej
Ariel Ciechański pisze:Zasadniczo w języku czeskim jest to dokładnie motorovy vuz czyli wagon silnikowy (motorowy). I de facto takie określenie powinno się stosować prawidłowo w języku polskim. A że dziennikarze wymyślili autobus szynowy czy szynobus to już inna inszość...
Ktoś to wymyslił i takie nazwy się przyjęły, bo określenie "wagon silnikowy" chyba jest używane przez bardzo wąski krąg osób.
- Ariel Ciechański
- obieżyświat
- Posty: 846
- Rejestracja: 17-11-2008 10:54
- Lokalizacja: Skierniewice
Re: Czesi nadają imiona wozom kolei izerskiej
cezaryol pisze:Ktoś to wymyslił i takie nazwy się przyjęły, bo określenie "wagon silnikowy" chyba jest używane przez bardzo wąski krąg osób.
Myślę, że przez coraz węższe
Szynobusy Stadlera w Górach Izerskich
Od 27 grudnia 2011 w regularnym ruchu pasażerskim na czeskim odcinku Kolei Izerskiej pojawiły się pierwsze dwa nowoczesne, szwajcarskie pojazdy szynowe Stadler Regio-Shutle RS1 serii 840 . Docelowo na trasie z Liberca do Harrachova będzie się poruszać 16 tych niskopodłogowych pojazdów.
W samych ciepłych słowach o nowych maszynach opowiada Jindřich Berounský, od początku lat 90-tych zaangażowany w ideę przywrócenia polsko-czeskiej Kolei Izerskiej, wieloletni zawiadowca stacji w Korenovie i Jabloncu nad Nisou, dziś także radny Jablonca.
Berounský podkreśla, że składy napędzane są dwoma niezależnymi silnikami. W przypadku awarii jednego z nich, pociąg może bez przeszkód kontynuować podróż. Ponadto silniki są umieszczone pod kabinami maszynistów, dzięki czemu pasażerowie nie odczuwają powodowanego przez nie hałasu. Wozy mają napęd na wszystkie cztery osie, więc bez problemu poradzą sobie na najbardziej stromym odcinku trasy z Tanvaldu do Harrachova.
Pojazdy zachwycają elegancją i nowoczesnymi rozwiązaniami. Przestrzeń pasażerska jest bezprzedziałowa, po środku jest cześć niskopodłogowa z miejscami dla osób niepełnosprawnych. Pod oknami znajdują się gniazda elektryczne, dzięki czemu można bezproblemowo posługiwać się osobistymi urządzeniami elektronicznymi.
Charakterystyczną cechą są jeszcze szerokie drzwi otwierane w systemie Soft Touch oraz okna w kształcie trapezu. Kilka "dysfunkcyjnych rozwiązań" wytknął jednak Jaroslav Smištík, miłośnik kolei z Tanvaldu, zwracając uwagę na śliskie podłogi - brak maty. Sceptycznie ocenia on też zastosowany system sortowania odpadów w pojazdach. W jednym pojemniku są bowiem trzy otwory na rożne rodzaje pozostawianych przez podróżnych śmieci.
Każdy z szynobusów otrzyma swoje imię. Pierwszy ochrzczono „Nisa”, pozostałe otrzymają nazwy od miast kraju libereckiego.
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosc ... skich.html
Od 27 grudnia 2011 w regularnym ruchu pasażerskim na czeskim odcinku Kolei Izerskiej pojawiły się pierwsze dwa nowoczesne, szwajcarskie pojazdy szynowe Stadler Regio-Shutle RS1 serii 840 . Docelowo na trasie z Liberca do Harrachova będzie się poruszać 16 tych niskopodłogowych pojazdów.
W samych ciepłych słowach o nowych maszynach opowiada Jindřich Berounský, od początku lat 90-tych zaangażowany w ideę przywrócenia polsko-czeskiej Kolei Izerskiej, wieloletni zawiadowca stacji w Korenovie i Jabloncu nad Nisou, dziś także radny Jablonca.
Berounský podkreśla, że składy napędzane są dwoma niezależnymi silnikami. W przypadku awarii jednego z nich, pociąg może bez przeszkód kontynuować podróż. Ponadto silniki są umieszczone pod kabinami maszynistów, dzięki czemu pasażerowie nie odczuwają powodowanego przez nie hałasu. Wozy mają napęd na wszystkie cztery osie, więc bez problemu poradzą sobie na najbardziej stromym odcinku trasy z Tanvaldu do Harrachova.
Pojazdy zachwycają elegancją i nowoczesnymi rozwiązaniami. Przestrzeń pasażerska jest bezprzedziałowa, po środku jest cześć niskopodłogowa z miejscami dla osób niepełnosprawnych. Pod oknami znajdują się gniazda elektryczne, dzięki czemu można bezproblemowo posługiwać się osobistymi urządzeniami elektronicznymi.
Charakterystyczną cechą są jeszcze szerokie drzwi otwierane w systemie Soft Touch oraz okna w kształcie trapezu. Kilka "dysfunkcyjnych rozwiązań" wytknął jednak Jaroslav Smištík, miłośnik kolei z Tanvaldu, zwracając uwagę na śliskie podłogi - brak maty. Sceptycznie ocenia on też zastosowany system sortowania odpadów w pojazdach. W jednym pojemniku są bowiem trzy otwory na rożne rodzaje pozostawianych przez podróżnych śmieci.
Każdy z szynobusów otrzyma swoje imię. Pierwszy ochrzczono „Nisa”, pozostałe otrzymają nazwy od miast kraju libereckiego.
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosc ... skich.html
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...
Tu też co nieco:
http://naszesudety.pl/index.php?p=artyk ... tykul=8944
http://naszesudety.pl/index.php?p=artyk ... tykul=8944
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”