GSS, początek w Paczkowie czy w...Prudniku?

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Andrzej z Gór Opawskich
łazik
Posty: 68
Rejestracja: 02-04-2011 20:55
Lokalizacja: Prudnik

Postautor: Andrzej z Gór Opawskich » 03-12-2011 09:30

Lechu, wspominałeś mi o kartonach, ale też podałeś konkretne źródło, dzięki czemu miałem jakiś punkt zaczepienia.
Nie neguję wiedzy pana Potockiego, ale to tylko komentarz z internetowego forum. Potrzebuję czegoś konkretnego. Postaram się z nim skontaktować.

Co do książeczki p. Garbaczewskiego to jednak dziwne, że skoro jest ona tylko o GSS i zawiera biogram Orłowicza, nie zaznacza wprost, że to Orłowicz wymyślił ten szlak i określił jego wstępny przebieg.
Z przytoczonego przeze mnie fragmentu wynika, że obie kwestie były wynikiem pracy kolektywu, a nie jednostki.

Cezary, twój komentarz o decyzyjnej roli PTTK w sprawie GSS jest jak najbardziej słuszny.

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 03-12-2011 10:20

Ta cała wasza dyskusja wydaje mi się nie przekona żadnego z was.
To źe PTTK wydłużyło GSS to zrobiło to wg własnego widzimi się i oczywiście mogło to zrobić. A to że jest to wg mojej opinii idiotyczny pomysł to druga sprawa.

Wydaje mi się że Andrzej jako miejscowy "propagator" turystyki na Opolszczyźnie pragnie przekonać innych o tym że PTTK zrobiło mądrze (chwała mu za to) ale wątpię żeby przekonał wielu użytkowników tego forum.

A wracając do Orłowicza to też gdzieś czytałem że to właśnie on był pomysłodawcą GSS i zaplanował pierwotny jego przebieg...

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2605
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 03-12-2011 11:24

Ja również apeluję o zdrowy rozsądek. Należy zadać sobie pytanie, czy łazikujemy dla siebie czy dla PTTK i splendoru w postaci blaszanych odznak? Ja nigdy nie byłem podbijać swoich tras w PTTK, nigdy nie zależało mi na odznakach. To samo w przypadku GSS, dla mnie przedłużenie jest niefortunne i jak kiedyś sie zdecyduję dla samego siebie, to zrobię odcinek do/z Paczkowa, nie dalej. A z kolei innym razem gdy zechcę odwiedzić rejon G. Opawskich, to po prostu tam pojadę, nie musząc być "zachęconym sztucznie" przez odcinek Paczków -> Prudnik.

Pozdrawiam Was. :D
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 03-12-2011 11:27

Sądzę, że jeśli działacze z Prudnika chcieli by wypromować Prudnik, a właściwie jego okolice, to powinni starać się, by Główny Szlak Sudecki kończył się w Trzebinie.
Odcinek od Paczkowa do Głuchołazów prowadzący przez Przedgórze Paczkowskie i Obniżenie Otmuchowskie, należące wprawdzie do Przedgórza Sudeckiego, ale razem z właściwymi Sudetami zaliczanym do jednostki nadrzędnej noszącej również nazwę Sudety i zaliczanej do Masywu Czeskiego jak najbardziej (mimo jego "nizinnego" charakteru) zasługuje do uznania go za leżący w Sudetach.
Prudnik, niestety leży na terenie Niziny Śląsko - Łużyckiej i nie ma co naciągać, że jakaś jego część leży w Sudetach. Na tej zasadzie można by powiedzieć, że Jelenia Góra to miasto położone w Karkonoszach.

Całe zamieszanie, które wprowadzili działacze z Prudnika, to pic na wodę. Jak sprawa "przedłużenia" GSS wygląda w terenie, można zobaczyć np. tu:
http://sudecki.republika.pl/gss40pac_kal.htm. Do fałszywego "GSS'u" przylega wiele innych wyznakowanych na czerwono szlaków, a ten fałszywy, ale w mniemaniu prudnickich działaczy właściwy nie jest nawet wyznakowany. Zbłąkany turysta nie dojdzie do Prudnika, utknie w jakiejś wiosce na Przedgórzu. Można, oczywiście sprawę zgonić na innych działaczy, np. z Nysy, ze nie dopilnowali. No to bliżej Prudnika. http://www.naszesudety.pl/index.php?p=artykulyShow&iArtykul=8023

Jeśli zabierać się za robotę, to wykonać ją jak należy, Panowie Działacze z Prudnika. Albo nie zabierać się wcale, zgodnie z przysłowiem" nic nie potrafisz, nie pchaj sie na afisz".

Co zostało z Waszej usilnej chęci przedłużenia GSS'u?
Jak sprawę forsowaliście, na dworcu PKP w Paczkowie z relacji znalezionej w necie
(http://picasaweb.google.com/tomrydpol/GOwnySzlakSudecki?f#5371044802004896498)
były takie znaki:
Obrazek
Obecnie, z relacji maciejowego tak:
Obrazek

Nie macie nawet ochoty dbać o to, by kontynuować Wasze starania o przedłużenie GSS'u.

Andrzej z Gór Opawskich
łazik
Posty: 68
Rejestracja: 02-04-2011 20:55
Lokalizacja: Prudnik

Postautor: Andrzej z Gór Opawskich » 03-12-2011 21:04

Ta cała wasza dyskusja wydaje mi się nie przekona żadnego z was.

Ale czy o to do końca chodzi? Ja nie sądzę, żebym tutaj kogoś do czegoś przekonał, ale przestawiam swój punkt widzenia, dociekam i prostuję błędy, jeśli takie się zdarzą (i mam nadzieję, że mnie poprawią jeśli strzelę gafę). Forum jest od wymiany myśli, więc tak się tu wszycy wymieniają :)

Kod: Zaznacz cały

Wydaje mi się że Andrzej jako miejscowy "propagator" turystyki na Opolszczyźnie

E, skąd takie przypuszczenie? Z Prudnika daleeeeko jest do Opola, a do granicy z czeskim Śląskiem zaledwie o rzut kamieniem. Wolę moją lokalną Kulmlandię.

A wracając do Orłowicza to też gdzieś czytałem że to właśnie on był pomysłodawcą GSS i zaplanował pierwotny jego przebieg...

O to właśnie chodzi, żeby te "gdzieś tam" uściślić. Pokolenie internetu ma z tym spory problem, bo do tego trzeba użyć książek, ale mam nadzieję, że Lechu będzie mą latarnią oświecenia.

Satan, w 100 procentach się z Tobą zgadzam, co do przyczyn dla których wędrujesz. Robię dokładnie tak samo. Ale są też kwalifikowani turyści, którzy zdobywają odznaki i lubią wyzwania. Oni muszą przejśc od do według regulaminu.

Sądzę, że jeśli działacze z Prudnika chcieli by wypromować Prudnik, a właściwie jego okolice, to powinni starać się, by Główny Szlak Sudecki kończył się w Trzebinie.

Fadel, źle sądzisz. Instrukcja znakowania szlaków PTTK bardzo zresztą logicznie wyjaśnia, by punkty początkowe szlaków w miarę możliwości znajdowały się w węzłach komunikacji publicznej. Do Trzebiny dojeżdża parę autobusów w ciągu dnia w dni pracujące, a w "turystyczne" weekendy jest jeszcze gorzej. To byłby gorzki żart względem wędrowców, gdyby GSS tam zakończyć. Byłaby piesza wędrówka drogą krajową nr 41 do Prudnika.

Prudnik, niestety leży na terenie Niziny Śląsko - Łużyckiej

Na ten temat toczyła się niemalże krwawa dyskusja w Internecie, bez mojego udziału, nie będę powtarzał argumentów tam zawartych.
Masz link na tę stronę, polecam mapki na samym dole:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,197,112489074,112489074.html?v=2&f=197&w=112489074&a=112489074&wv.x=1

W ujęciu turystycznym za POLSKIE Góry Opawskie uznaje się masywy Góry Parkowej, Biskupiej Kopy, Lasu Prudnickiego, Lasu Trzebińskiego i fragment gór w powiecie głubczyckim. Zresztą na tym terenie jest Park Krajobrazowy "Góry Opawskie" z otuliną. Ulice Prudnika nie są "górskie" więc nawet prudniczanie nie powiedzą ci, że mieszkają w górach :) Jak mniemam mieszkańcy Paczkowa również. Pewnie niewiele osób sobie zdaje sprawę z tego, że północną - chyba umowną? - granicą Gór Opawskich są rzeki Złoty Potok i Prudnik przepływające przez środek miasta. Tylko proszę, nie licytuj się ze mną mapkami! Ja też nie czuję, że moja ulica jest w Górach Opawskich!

Powtórzę tylko, że koniec szlaku trzeba doprowadzić do w miarę dużego węzła, więc nawet jakby Prudnik nie znajdował się w Górach Opawskich to główny szlak prowadzący przez to pasmo powinien być doprowadzony do tego miasta, a nie do jeden z wsi, skąd nie ma dojazdu. W przypadku małych, lokalnych szlaków można sobie pozwolić na większą swobodę w tym zakresie.

Jeśli zabierać się za robotę, to wykonać ją jak należy, Panowie Działacze z Prudnika. Albo nie zabierać się wcale, zgodnie z przysłowiem" nic nie potrafisz, nie pchaj sie na afisz".

Widzisz Fadel, nie wiesz, a piszesz. Prudnicki odcinek GSS zaczyna się w Moszczance a kończy w Prudniku, podawane przez Ciebie przykłady nie dotyczą naszego odcinka GSS. Mamy w oddziale NIESAMOWITYCH, powtórze to z szacunku dla nich, bo na to zasługują, NIESAMOWITYCH znakarzy, którzy nie co kilka lat, a NA BIEŻĄCO dbają o nasze szlaki. Na usprawiedliwienie kolegów z sąsiedniego oddziału PTTK w Głuchołazach dodam, że w ostatnich latach leśnicy dokonali poważnych cięć w lasach i rzeczywiście był kłopot z uzupełnieniem oznakowania. Przy tym opisie, że niby za Zamkową G. są jakieś trzy szlak czerwone to nie potwierdzam tego. W tamtym rejonie była wycinka i znakarze z Głuchołaz nie oznaczyli jeszcze wówczas nowej trasy (ok. 2009/2010, w 2011 było). Może o to chodziło? Tylko jakie trzy szlaki czerwone, skoro ich tam nie ma? jest jeden. Nie widziałeś, opierasz się na nieprecyzyjnym komentarzu i dodajesz do tego jakieś dyrdymały z autorskimi domysłami, że Do fałszywego "GSS'u" przylega wiele innych wyznakowanych na czerwono szlaków, a ten fałszywy, ale w mniemaniu prudnickich działaczy właściwy nie jest nawet wyznakowany
To się kupy nie trzyma od początku do końca!

Uprzedzając zapewne Twój kolejny zarzut, że w takim razie dlaczego działacze z Prudnika zrobili problem innym oddziałom, to wyjaśniam, że uzupełniający odcinek szlaku został wyznakowany na wniosek opolskiego PTTK.

Nie macie nawet ochoty dbać o to, by kontynuować Wasze starania o przedłużenie GSS'u.


Ja się bardzo cieszę, że PTTK Prudnik urasta do rangi najważniejszego oddziału PTTK w tej części galaktyki, stojącego po złej strony mocy, ale uwierz, nie chcemy turystów sprowadzać na manowce i uprzykrzać im życia, a tak wynika z Twojej odezwy do Panów Działaczy. Na tym drugim zdjęciu szlak jest oznaczony błędnie i powinno się to poprawić, tylko czy nasz ogólnogalaktyczny oddział ma zajmować się całym GSS, jak sugerujesz? Dziękuję za zwrócenie uwagi, sprawę przekażę mojemu prezesowi, który poruszy temat na najbliższej nasiadówce opolskich prezesów. Niechlujnie zapaćkany znak czerwony białą farbą wskazuje, że jakiś nieprofesjonalista poprawiał te oznakowanie.

Wraz z początkiem 2012 r. przy GSS w Górach Opawskich, a dla innych na Nizinie Śląsko-Łużyckiej, w Prudniku i Wieszczynie (Las Prudnicki) uruchomione zostaną schroniska młodzieżowe (prawdopodobnie docelowo w ramach PTSM). Dojdą więc tanie noclegi i to w komfortowych, hotelowych warunkach na końcu/początku GSS. Na pewno będziemy (my, czyli ci wredni działacze PTTK) chcieli, żeby w schroniskach honorować osoby maszerujące GSS, może w formie okolicznościowych pieczęci, może tablic turystycznych (coś ekstra tylko pod kątem GSS), może tańszymi noclegami (w to akurat wątpię). Coś na pewno się wymyśli. Może macie jakieś pomysły dla tych, którym się będzie chciało dochodzić do Prudnika?