Główny Grzbiet Sudetów

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Os
tramp
Posty: 20
Rejestracja: 16-09-2011 19:42
Lokalizacja: Wrocław

Główny Grzbiet Sudetów

Postautor: Os » 06-12-2011 20:30

Żeby nie mieszać w temacie o GSS to osobny temat.

Czy ktoś podjął by się wyznaczenia że tak powiem "szlaku".
Granice państw nas nie interesują.
Najważniejsze pytanie czy bierzemy pod uwagę tylko i wyłącznie góry czyli że tak powiem Sudety właściwe czy Przedgórze, Pogórze oraz Wzgórza też ?
Osobiście jestem zdania że tylko góry.
Zacznijmy od zachodu. Gdzie początek ?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Sudeten.png
według tego jeśli odrzucić przedgórza to początek powinien być chyba gdzieś w Górach Łóżyckich (oznaczone nr 5) w okolicach granicy z Děčínská vrchoviną. Ale tu też się robi zagwozdka bo czeska wyżyna po polsku nazywa się Góry Połabskie. Osobiście skłaniam się że to jednak wyżyna.

Napewno szlak musiałby zmierzać w kierunku linii wododziału Morza Pólnocnego i Bałtyku i następnie tą linią.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Europ ... heiden.png

Fadel
obieżyświat
Posty: 981
Rejestracja: 27-05-2009 20:17

Postautor: Fadel » 06-12-2011 21:11


Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Re: Główny Grzbiet Sudetów

Postautor: Michał » 07-12-2011 00:28

Os pisze:gdzieś w Górach Łóżyckich


ŁUżyckich

Andrzej z Gór Opawskich
łazik
Posty: 68
Rejestracja: 02-04-2011 20:55
Lokalizacja: Prudnik

Postautor: Andrzej z Gór Opawskich » 11-12-2011 19:45

Wododział jest chyba najlepszym pomysłem, choć nie do końca idealnym. Z pobieżnego przeglądu mapy i w uproszczeniu wynikałoby, że w takim ustawieniu początek i koniec byłyby w Rep. Czeskiej a środek na pograniczu polsko-czeskim.

Obrazek

Nie idealnym, bo patrząc na mapę hipsometryczną Sudetów wododział wyraźnie omija rejon Gór Sowich, które są wysokościową kontynuacją pomiędzy Górami Stołowymi a Karkonoszami. Oczywiście upraszczam i nie wymieniam pasm pośrednich w tej "luce". Z tego przykładu wynika, że wododział wcale nie musi prowadzić przez najwyższe (główne?) pasma górskie. Łatwo to zrozumieć, jeśli weźmie się pod uwagę góry, które nie są wąskim pasmem, a rozległym w każdym kierunku terenem.

Mimo wszystko można przyjąć, że "wododział" będzie twardym kryterium, jak to zaproponował Os i wtedy nie ma zmiłuj się.

W czasach Schengen (oby nikt nam tego nie zepsuł!) to propozycja ciekawej wyprawy przez całe Sudety ponad państwowymi granicami.

Co do ścisłych "początków" i końców" to się lepiej nie wypowiadam, ale na wschodzie to pewnie okolice źródeł Odry :)