Żeby nie mieszać w temacie o GSS to osobny temat.
Czy ktoś podjął by się wyznaczenia że tak powiem "szlaku".
Granice państw nas nie interesują.
Najważniejsze pytanie czy bierzemy pod uwagę tylko i wyłącznie góry czyli że tak powiem Sudety właściwe czy Przedgórze, Pogórze oraz Wzgórza też ?
Osobiście jestem zdania że tylko góry.
Zacznijmy od zachodu. Gdzie początek ?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Sudeten.png
według tego jeśli odrzucić przedgórza to początek powinien być chyba gdzieś w Górach Łóżyckich (oznaczone nr 5) w okolicach granicy z Děčínská vrchoviną. Ale tu też się robi zagwozdka bo czeska wyżyna po polsku nazywa się Góry Połabskie. Osobiście skłaniam się że to jednak wyżyna.
Napewno szlak musiałby zmierzać w kierunku linii wododziału Morza Pólnocnego i Bałtyku i następnie tą linią.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Europ ... heiden.png
Główny Grzbiet Sudetów
Re: Główny Grzbiet Sudetów
Os pisze:gdzieś w Górach Łóżyckich
ŁUżyckich
-
Andrzej z Gór Opawskich
- łazik
- Posty: 68
- Rejestracja: 02-04-2011 20:55
- Lokalizacja: Prudnik
Wododział jest chyba najlepszym pomysłem, choć nie do końca idealnym. Z pobieżnego przeglądu mapy i w uproszczeniu wynikałoby, że w takim ustawieniu początek i koniec byłyby w Rep. Czeskiej a środek na pograniczu polsko-czeskim.
Nie idealnym, bo patrząc na mapę hipsometryczną Sudetów wododział wyraźnie omija rejon Gór Sowich, które są wysokościową kontynuacją pomiędzy Górami Stołowymi a Karkonoszami. Oczywiście upraszczam i nie wymieniam pasm pośrednich w tej "luce". Z tego przykładu wynika, że wododział wcale nie musi prowadzić przez najwyższe (główne?) pasma górskie. Łatwo to zrozumieć, jeśli weźmie się pod uwagę góry, które nie są wąskim pasmem, a rozległym w każdym kierunku terenem.
Mimo wszystko można przyjąć, że "wododział" będzie twardym kryterium, jak to zaproponował Os i wtedy nie ma zmiłuj się.
W czasach Schengen (oby nikt nam tego nie zepsuł!) to propozycja ciekawej wyprawy przez całe Sudety ponad państwowymi granicami.
Co do ścisłych "początków" i końców" to się lepiej nie wypowiadam, ale na wschodzie to pewnie okolice źródeł Odry
Nie idealnym, bo patrząc na mapę hipsometryczną Sudetów wododział wyraźnie omija rejon Gór Sowich, które są wysokościową kontynuacją pomiędzy Górami Stołowymi a Karkonoszami. Oczywiście upraszczam i nie wymieniam pasm pośrednich w tej "luce". Z tego przykładu wynika, że wododział wcale nie musi prowadzić przez najwyższe (główne?) pasma górskie. Łatwo to zrozumieć, jeśli weźmie się pod uwagę góry, które nie są wąskim pasmem, a rozległym w każdym kierunku terenem.
Mimo wszystko można przyjąć, że "wododział" będzie twardym kryterium, jak to zaproponował Os i wtedy nie ma zmiłuj się.
W czasach Schengen (oby nikt nam tego nie zepsuł!) to propozycja ciekawej wyprawy przez całe Sudety ponad państwowymi granicami.
Co do ścisłych "początków" i końców" to się lepiej nie wypowiadam, ale na wschodzie to pewnie okolice źródeł Odry