Za to sprowadziliśmy sobie do sklepu Piwo Łaskie, z browaru Koreb. Tak dla zasady, żeby nie było, że z szefem gadamy o czymś, czego nie piliśmy. Stwierdzam, że może i faktycznie coś w nim jest, ale niezbyt wiem za co każą tyle płacić, bo lepsze od Ciechana Wyborne toto jednak nie jest.
Smaki świata zaklęte w piwie
A datę na nim sprawdzałeś? On aby naprawdę niepasteryzowany? Czy tylko mikrofiltrowany?
Za to sprowadziliśmy sobie do sklepu Piwo Łaskie, z browaru Koreb. Tak dla zasady, żeby nie było, że z szefem gadamy o czymś, czego nie piliśmy. Stwierdzam, że może i faktycznie coś w nim jest, ale niezbyt wiem za co każą tyle płacić, bo lepsze od Ciechana Wyborne toto jednak nie jest.
Za to sprowadziliśmy sobie do sklepu Piwo Łaskie, z browaru Koreb. Tak dla zasady, żeby nie było, że z szefem gadamy o czymś, czego nie piliśmy. Stwierdzam, że może i faktycznie coś w nim jest, ale niezbyt wiem za co każą tyle płacić, bo lepsze od Ciechana Wyborne toto jednak nie jest.
Human może zrobiłbyś nam wykład nam na temat piwa, głownie tych niby niepasteryzowanych bo wydaje mi się ten temat dośc ciekawy ....chciałbym wiedziec kto tu kogo kłamie .... dziwi mnie dośc długi termin ważności niby piw niepasteryzowanych a jak pamiętam z 30-ci lat temu to było trochę inaczej, byc może obecnie są inne technologie chociaż nie bardzo w to wierzę ....no i teraz to nie te piwo co kiedyś ...
życie jest piękne ale jest tylko jedno...
Ależ to jest proste. Są dwa rodzaje niepasteryzowanych piw. Łatwo rozpoznawalne po dacie ważności. Piwa niepasteryzowane i niefiltrowane mają 30 dni ważności- są to na przykład wyroby z Lwówka Śląskiego, czy niektóre piwa z Namysłowa, Raciborza, czy innych mniej znanych polskich browarów niekorporacyjnych.
Piwo takie, w dużym skrócie, zawiera kultury drożdzy i stąd jego smak.
Duże browary (i niestety nie tylko) stosują za to sztuczkę handlową- sprzedają piwa "niepasteryzowane". W cudzysłowie, bo faktycznie te piwa, mimo, że nie poddane obróbce termicznej (czyli pasteryzacji), są mikrofiltrowane, przez co wyjaławiane z wszystkiego, co piwu niepasteryzowanemu nadaje smak.
Przy okazji, brak drożdzy to brak problemu z trzydziestodniową datą przydatności do spożycia.
Piwo takie, w dużym skrócie, zawiera kultury drożdzy i stąd jego smak.
Duże browary (i niestety nie tylko) stosują za to sztuczkę handlową- sprzedają piwa "niepasteryzowane". W cudzysłowie, bo faktycznie te piwa, mimo, że nie poddane obróbce termicznej (czyli pasteryzacji), są mikrofiltrowane, przez co wyjaławiane z wszystkiego, co piwu niepasteryzowanemu nadaje smak.
Przy okazji, brak drożdzy to brak problemu z trzydziestodniową datą przydatności do spożycia.
Luční bouda od przyszłego roku będzie miała własny browar.
Więcej tutaj: http://naszesudety.pl/index.php?p=artyk ... tykul=9120
Więcej tutaj: http://naszesudety.pl/index.php?p=artyk ... tykul=9120
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Human pisze:Ależ to jest proste. Są dwa rodzaje niepasteryzowanych piw. Łatwo rozpoznawalne po dacie ważności. Piwa niepasteryzowane i niefiltrowane mają 30 dni ważności- są to na przykład wyroby z Lwówka Śląskiego, czy niektóre piwa z Namysłowa, Raciborza, czy innych mniej znanych polskich browarów niekorporacyjnych.
i np. Piwo Żywe, też z Ambera...
a ja mam pytanie - czy piwo niepasteryzowane (te prawdziwe, czyli nieutrwalone, jak to piszą bodajże na Lwówku) może być w ogóle w puszce? niemniej produkty Ambera, jak i ten "niepasteryzowany", ogólnie uważam za smaczne i bardzo atrakcyjne cenowo, biorąc pod uwagę jakość
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
Human pisze:To jest pytanie raczej do chemika, ale ja o takowym nie słyszałem.
no właśnie ja też... dlatego wszelkie "niepasteryzowane" typu Kasztelan (który mi zresztą smakuje, jako jeden z niewielu koncerniaków) traktuję z dużym przymrużeniem oka
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Pudelek
- bardzo stary wyga
- Posty: 4261
- Rejestracja: 12-11-2007 17:06
- Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln
no cóż, najwyraźniej kolejny mały browar postanowił zlikwidować to, czym się wyróżniał - swoją markę i jakość... podobnie jak np. Lwówek, który za każdym razem wydaje mi się mniej smaczny niż był na początku. Widać w Polsce i małe browary muszą przejść tą samą drogę co duże - od jakości do nicości...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
- Raubritter
- bardzo stary wyga
- Posty: 2089
- Rejestracja: 26-01-2008 22:49
- Lokalizacja: Poznań
A lubicie grzane piwo? Takie z korzeniami, w sam raz na zimową porę lub jesienną słote?... Jakiś czas temu Tatra wydała edycję limitowaną Tatra Grzaniec, w smaku nawet niezłe choć wolę robić grzane piwo po swojemu. Lubię zdecydowanie więcej korzeni i bardziej cierpki (mniej słodki) smak.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.