Wolontariusze do Parku Narodowego Gór Stołowych poszukiwani

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 07-03-2012 19:52

Vorunah wg twojej teorii "nic za darmo" na forum szukasz chyba jak to nazwałeś "frajerów" prosząc ludzi o pomoc lub poradę,

w hospicjach, domach starców czy na oddziałach onkologi to już chyba nie jest tak wesoło i lekko

tutaj też jest ciężko ale jaki piękny efekt finalny:
http://wolf.ict.pwr.wroc.pl/ksk/galeria/kdnh/kdnh.php

karolluczak
tramp
Posty: 20
Rejestracja: 04-03-2012 20:32
Lokalizacja: Walim

Postautor: karolluczak » 07-03-2012 20:04

Nóż sie w kieszeni otwiera!

Wolontariat to rzecz świetna! Ot co, i kłócił sie bede!
Byłem wolontariuszem na Polanie, Wrocławskim Przegladzie Kultury Studenckiej, regularnie ZA DARMO sedziuje rajdy samochodowe...
I jakos nie jest mi zle z tym ze pracuje (prawie za darmo, wszakze mnie karmia i spac daja) zeby ktos mogl miec z tego przyjemnosc. Wrecz odwrotnie - poznalem duzo fajnych ludzi, to chyba przez nich tak naprawde pokochalem gory, mimo iż zyje tu od urodzenia... Ale czym jest kilka dni pracy dla swiadomosci ze wszystko sie udalo, bo wszyscy harowali, slyszy sie pochwaly i pije to najlepsze piwo po wszystkim? Pozatym dzieki takim kontaktom można potem wiele skorzystac, np nocujac u ludzi mieszkajacych w gorach innych niz te w ktorych mieszkalem! :D

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 07-03-2012 21:17

Radek pisze:Vorunah wg twojej teorii "nic za darmo" na forum szukasz chyba jak to nazwałeś "frajerów" prosząc ludzi o pomoc lub poradę,



no wlasnie Radek- super to napisales!!!

czyli wszyscy ktorzy pomogli w zaplanowaniu czy logistyce wyjazdu w Gory Sowie to frajerzy?? :roll:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
rafhak
obieżyświat
Posty: 543
Rejestracja: 01-01-2005 17:34
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: rafhak » 07-03-2012 21:59

Vorunah pisze:nie ma nic za darmo w dziejszym swiecie.chyba,ze jestes znudzonym emerytem albo zyjesz na garnuszku u mamusi i jestes wesolym hipisem to mozesz sobie wtedy hasac po polach i lasach nie martwiac sie o nic.Przeciez tam stoi jak byk: szukamy taniej sily roboczej,masa pracy,wynagrodzenie zadne.

Smutny, a zarazem dziwny jest ten Twój świat...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 07-03-2012 23:27

buba1 pisze:
czyli wszyscy ktorzy pomogli w zaplanowaniu czy logistyce wyjazdu w Gory Sowie to frajerzy?? :roll:


proponuję wysłać mu rachunek - czas to pieniądz, więc można obliczyć ile powinien zapłacić za porady. Przecież nigdzie nie było napisane, że te porady są gratis 8)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Vorunah
łazik
Posty: 81
Rejestracja: 16-02-2012 09:44

Postautor: Vorunah » 08-03-2012 07:41

co za oburzenie :lol: :lol: :lol:


róbcie sobie co chcecie.umyjcie lesniczemu samochód,przenoscie zabki przez ulice,malujcie nawet trawe na zielono.i pamietajcie.wszystko z milosci do gór :lol: :lol: :lol:
Where cold winds blow

Awatar użytkownika
Vorunah
łazik
Posty: 81
Rejestracja: 16-02-2012 09:44

Postautor: Vorunah » 08-03-2012 07:44

buba1 pisze:Chyba bym wolala za darmo udrazniac przepusty dla plazow w ladnym miejscu niz pracowac w mcdonaldzie za 2 zl za godzine...
No i chyba lepiej jakby mlodziez zajela sie takim wolontariatem, chocby dla zabawy i spedzenia czasu w gorach, niz wloczyla sie po osiedlach bez celu patrzac komu dac w morde...

Vorunah pisze:nie ma nic za darmo w dziejszym swiecie..


czyli uwazasz ze wszystko na swiecie jest za pieniadze?? 8) jesli tak, to straszny musi byc ten swiat w ktorym zyjesz...


ja naiwny musi byc ten w którym ty zyjesz :lol: jeszcze nie raz sie o tym z pewnoscia przekonasz :lol: