Majówka dookoła Mieroszowa

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Majówka dookoła Mieroszowa

Postautor: franek » 08-05-2012 23:23

Tegoroczną majówkę choć w części chciałem poświęcić na aktywny wypoczynek.
Wybór padł na Mieroszów i okolice, bo góry, bo pusto na szlakach, bo cenię sobie noclegi na świeżym powietrzu :)

Znalazł się jeszcze towarzysz Bartosz, który podzielał moje zapatrywania, więc nie pozostało nic innego, jak tylko ruszyć moje stare kości ;)

Wystartowaliśmy z Andrzejówki celem przejścia małej górskiej pętelki.
Na miejscu było dosyć tłoczno - wiadomo majówka.
Obrazek

Posileni gulaszową i czeskim piwkiem, ruszyliśmy z górki w stronę Sokołowska.
Przy szlaku zacna wiatka.
Obrazek

W sokołowsku nie marudziliśmy długo, ale wychodząc z miejscowości trafiliśmy na lokal "Leśne Źródło", wiadomo było gorąco więc płyny trzeba uwzględniać ;) Serwowali tam ciemnego, czereśniowego Opata - 7zł, ale naprawdę warto.

Czarnym szlakiem doszliśmy do Przełęczy Sokołowskiej, a dalej zielonym szlakiem na zachód.
Zejście ze Średniaka to było to :)
Obrazek

Dalej szlak graniczny prowadzi przez łąki do wsi Nowe Sioło.
Obrazek

Warto napomknąć, że tworzona jest tam transgraniczna ścieżka rowerowa, a przy niej na granicy znajduje się miejsce wypoczynku oraz wiata.
W drodze do Golińska dogoniła nas burza, która wcześniej szalała gdzieś nad Broumovskimi Stenami. Na szczęście w porę udaje nam się znaleźć schronienie w wiacie przystankowej w Golińsku.

Z Golińska piechurzy podążyli dalej szlakiem granicznym, w stronę Mieroszowskich Ścian.
Widać było, że szlak jest mało uczęszczany. W wielu miejscach teren był podmokły, a chaszczowanie też nas nie ominęło.
Obrazek

Obrazek

Wejście od strony Golińska było strome i po błocie, ale co to dla nas.
Mieroszowskie Ściany są częścią Gór Stołowych, dlatego szło nam się jak po patelni.
Pomimo tego, że w całości pokryte są lasem, w kilku miejscach otwierały się widoki na Góry Kamienne.
Obrazek

Zejścia z Mieroszowskich Ścian prawie nie zauważyliśmy, takie było łagodne.
Chwilę popasaliśmy, a że w pobliżu znajdował się zapuszczony ośrodek wczasowy postanowiłem rozejrzeć się za wodą na wieczorną herbatkę. Zachodzę na na plac, a tam facet pali ognisko, więc pytam: "Piwo?", odpowiada "Jo, Jo" i pokazuje ręką na stoliki. Lecę po kumpla, pukamy w okienko i mamy. Tego się nie spodziewaliśmy :)
Obrazek

Po wypitym piwku trzeba było rozejrzeć się za jakimś miejscem na nocleg. Namiotu postanowiliśmy nie zabierać, żeby nie być za wygodnym, dlatego musieliśmy podreptać jeszcze kilka kilometrów do wiaty przy Czartowskich Skałach.
Wieczorem ognisko, kiełbaska i noce Polaków rozmowy.
Obrazek

Spokój zostaje zmącony tylko na chwilę kiedy przyjeżdżają dwa auta, w tym radiowóz, ale dają tylko długimi po oczach i odjeżdżają.

Rano budzi nas pewien Pan pytaniem: "Jakieś surowce wtórne?", dzielimy się z nim czym mamy. Po chwili przyjeżdża brygada śmieciarką - nie ma co dbają tam o czystość.
My pokręciliśmy się trochę po skałkach, które przybierają naprawdę ciekawe kształty.
Obrazek

Po śniadaniu zeszliśmy do Łącznej, wody nam brakowało, ale podratował nas miły Pan częstując mineralną.
Dalej niebieskim szlakiem chcieliśmy przejść do Chełmska Śląskiego.
Przy okazji zdobyliśmy Róg, najwyższy w tej części Gór Stołowych szczyt.
Dzięki przecince mieliśmy z niego piękne widoki na Kotlinę Krzeszowską, a nawet ośnieżone Karkonosze.
Obrazek

Obrazek

W drodze do Chełmska trafiliśmy jeszcze na położoną w lesie kaplicę św.Anny.
Obrazek

To co odróżniało ją od innych sudeckich kapliczek, które miałem okazję widzieć, to to że była w całkiem niezłym stanie. Jak dumnie głosiła informacja w kaplicy, została ona odrestaurowana tylko i wyłącznie dzięki pracy i pomocy okolicznych mieszkańców. Tylko chwalić takie inicjatywy.

Następnie wśród malowniczych pól i łąk zeszliśmy do Chełmska Śląskiego.

Obrazek

Chełmsko Śląskie to jedno z tych miasteczek, które pomimo, że zaniedbane, coś w sobie ma, wydaje się, że czas płynie tam wolniej.
Na obiad wybraliśmy się do polecanego przez miejscowych lokalu o nazwie "Azyl" położonego przy stadionie. Jedzenie dobre, a i cena zaskoczyła - 13zł za zestaw ze schabowym. Nie pamiętam gdzie zjadłem tyle, za tak niewiele ;)
Po obiedzie postanowiliśmy zobaczyć jeszcze słynnych Dwunastu Apostołów, a następnie złapać stopa do Mieroszowa.
Obrazek
Obrazek

Na okazję nie musieliśmy długo czekać. Kierowca okazał się rozmowny, opowiedzieliśmy skąd dokąd się udajemy. Pochwalił też miejsce po Czartowską Skałą, jako dobre na grilla. Kiedy powiedzieliśmy, że wczoraj tam nocowaliśmy, nagle się ożywił. Jak się okazało jest policjantem i to on wczoraj złożył nam nocną wizytę. Świat jest mały :)

Wysiedliśmy w Mieroszowie skąd czekało nas podejście na Lesistą Wielką.
Mieliśmy takie widoczki.
Obrazek

Na szczycie wynagrodziliśmy sobie trudy wędrówki, gasząc pragnienie zimnym piwkiem :)
Obrazek

Stromym zejściem udaliśmy się do Unisławia Śląskiego.
Obrazek

Dalej czekało nas "tylko" podejście na Stożek Wielki. Daliśmy radę i to nawet w dobrym czasie.
Wieczór podobny do poprzedniego.
Przed pójściem spać rzuciłem jeszcze okiem z wieży widokowej.
Obrazek

O świcie widoczki też były niczego sobie.
Obrazek

Po śniadaniu zeszliśmy do Sokołowska, mijając kolejną wiatę.
Obrazek

Dalej czekał nas szlagier Gór Suchych, przejście niebieskim szlakiem trasy Sokołowsko - Włostowa - Kostrzyna - Suchawa.
Widoki z Kostrzyny.
Obrazek

Zejście też niczego sobie.
Obrazek

Po drodze mieliśmy okazję podziwiać nasz kolejny cel - Ruprechticky Spicak.
Obrazek

Po wdrapaniu na Spicak.
Obrazek

Na koniec mały popas naszczycie.
Obrazek

W dwóch słowach: BYŁO FAJNO
Trochę więcej zdjęć: https://picasaweb.google.com/franek1982 ... directlink

miles59
podróżnik
Posty: 122
Rejestracja: 09-03-2012 13:51
Lokalizacja: blizej morza

Postautor: miles59 » 09-05-2012 07:42

Powiem tak, miło się ogląda i czyta relację
o swoich rodzinnych stronach.
Byłem tam w kwietniu w maju też się wybieram
na kilka dni. :)
Ostatnio zmieniony 26-05-2012 22:21 przez miles59, łącznie zmieniany 1 raz.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Majówka dookoła Mieroszowa

Postautor: buba1 » 09-05-2012 07:42

Fajna wyprawa! Milo zobaczyc znane i lubiany miejsca! Mysmy chyba ta twoja trase to przeszli na szesciu niezaleznych weekednowych wyjazdach ;)

franek pisze:W sokołowsku nie marudziliśmy długo, ale wychodząc z miejscowości trafiliśmy na lokal "Leśne Źródło", wiadomo było gorąco więc płyny trzeba uwzględniać Wink Serwowali tam ciemnego, czereśniowego Opata - 7zł, ale naprawdę warto.


o to dobra wiadomosc! kiedys bezskutecznie w Sokołowsku poszukiwalismy knajpy. A tu jeszcze z opatem :D

franek pisze:Chełmsko Śląskie to jedno z tych miasteczek, które pomimo, że zaniedbane, coś w sobie ma, wydaje się, że czas płynie tam wolniej.


to chyba wogole jedno z moich ulubionych miasteczek jakie napotkalam na swojej drodze. Bylismy tam dwukrotnie, raz to nawet wloczylismy sie zaulkami kilka godzin. I chetnie tam kiedys jeszcze wroce- chocby na obiad przy stadionie bo nam nas wiatry nie zagnaly.
Tu pare fotek z Chełmska sprzed dwoch lat:
https://picasaweb.google.com/pulchny.wa ... ko_slaskie

franek pisze:Na okazję nie musieliśmy długo czekać. Kierowca okazał się rozmowny, opowiedzieliśmy skąd dokąd się udajemy. Pochwalił też miejsce po Czartowską Skałą, jako dobre na grilla. Kiedy powiedzieliśmy, że wczoraj tam nocowaliśmy, nagle się ożywił. Jak się okazało jest policjantem i to on wczoraj złożył nam nocną wizytę. Świat jest mały Smile


o kurcze! niesamowite sa czasem te zbiegi okolicznosci! :lol:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 09-05-2012 17:11

Miles, tylko pozazdrościć takich rodzinnych stron :)

Buba, takie wycieczki z wami też mają dużo uroku, człowiek idąc powolutku więcej może zobaczyć. Swoją drogą miałem też małe deja vu, kiedy to przy ognisku przy Czartowskich Skałach, nagle dobiegła moich uszu piosenka z pobliskiej dyskoteki

http://www.youtube.com/watch?v=J8t9d4TIVHQ

:lol: :lol: :lol:

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 09-05-2012 20:44

franek pisze:Swoją drogą miałem też małe deja vu, kiedy to przy ognisku przy Czartowskich Skałach, nagle dobiegła moich uszu piosenka z pobliskiej dyskoteki

http://www.youtube.com/watch?v=J8t9d4TIVHQ

:lol: :lol: :lol:


:D :D :D

mnie tez po kliknieciu linka stanela jak zywa przed oczami ta karpacka sciezka i plecak pachnacy konskim potem :lol:
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

franek
podróżnik
Posty: 240
Rejestracja: 27-12-2007 10:04
Lokalizacja: Namysłów

Postautor: franek » 09-05-2012 21:59

Mnie jeszcze młody nieśmiały konduktor z grającą komórką :lol:


Wróć do „Relacje z wypraw”