Przeddługoweekendowomajowa wyprawa w Góry Złote

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Przeddługoweekendowomajowa wyprawa w Góry Złote

Postautor: Raubritter » 20-05-2012 15:08

Jak w temacie. Mija już prawie miesiąc odkąd wróciłem do domu; uporałem się z naprawą komputera, podłączyłem się do internetu, więc czas ku temu najwyższy aby wrzucić na forum relacje i pare fotek :wink: Była to moja pierwsza w tym roku wycieczka w góry. W planach miałem zdobyć Borówkową lecz niestety założenia pokrzyżował mi nawrót choroby, przez co na drugi dzień wracałem już do domu zaliczywszy tylko jedną nocke na łonie natury, a dokładniej na wieży widokowej na Jaworniku Wielkim. Kto z Was jeszcze nie był na tej wieży, temu gorąco polecam się tam udać - widoki wspaniałe a do tego cisza i spokój :)

Poniżej zdjęcia;
https://picasaweb.google.com/1157835289 ... 8/GoryZOte

P.S to już drugi raz jak zamierzałem wejść na Borówkową, a moje plany zostały pokrzyżowane. Dlatego też za pare dni ruszam znowuż w Złote i tym razem nie odpuszczę! :wink:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5007
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 20-05-2012 20:11

Cos mi sie fotki nie chca otworzyc.. :(

Wczoraj przechodzilismy przez Jawornik- nawet rozwazalismy nocleg w wiezy, ale rozpamietujac przygody eco sprzed dwoch lat zdecydowalismy sie zejsc do wiaty na przel. pod Trzeboniem. Tam spalismy, uprzednio odbudowujac czesciowo pięterko, ktore ktos zniszczyl z premedytacja, niszczac przy okazji dach wiaty... I nie byl to zwykly wandal, ktorego rozpiera energia- dechy lezaly rowno zlozone i ukryte w krzakach..
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 20-05-2012 21:03

Michał, rzeczywiście z linkiem do zdjęć coś nie w porządku. Nawet po skasowaniu fragmentu GoryZOte widać Twoje albumy, ale żaden z nich nie jest tym,o którym wspomniałeś.
Kiedy chcesz poskromić Borówkową?

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 21-05-2012 10:50

cezaryol pisze:Michał, rzeczywiście z linkiem do zdjęć coś nie w porządku.


Hmm... mi się otwiera dopiero jak się zaloguje, nie wiem dlaczego. W Wolnej chwili postaram się wgrać zdjęcia na nowo :roll:

I wiadomość z ostatniej chwili; już powinno działać 8)

cezaryol pisze:Kiedy chcesz poskromić Borówkową?


Jadę w Góry Złote już za parę dni, czekam tylko na wypłatę, która mam zawsze około 23-24 pod koniec miesiąca :!:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 21-05-2012 11:47

Raubritter pisze:Hmm... mi się otwiera dopiero jak się zaloguje, nie wiem dlaczego. W Wolnej chwili postaram się wgrać zdjęcia na nowo :roll:
zmien po prostu w opcjach albumu, żeby był dostępny dla wszystkich, nie tylko dla Ciebie (teraz sa ustawione,na status prywatny - Tylko dla Ciebie)) - nie trzeba wgrywać ich ponownie

edit: Widzę, ze już działa :)

https://lh5.googleusercontent.com/-hXRB ... 0_3332.JPG - Hehe, grunt, żeby namiot nie zmókł :P

A widoki z tej wieży są przednie, miałem przyjemność zrobić taką samą trasę jak Ty w kwietniu (Złoty Stok - Lądek-Zdrój), jako część większej wycieczki.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 21-05-2012 23:12

Red-Angel pisze:
https://lh5.googleusercontent.com/-hXRB ... 0_3332.JPG - Hehe, grunt, żeby namiot nie zmókł :P


Ziemia była na szczycie jeszcze dość mazisto-zimna więc stąd ten wybór. Rano tylko czułem się jak na morzu gdyż strasznie wiało i gdyby nie sznurki którymi przywiązałem namiot, napewno bym odleciał :wink:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.


Wróć do „Relacje z wypraw”