Wolontariant w komercyjnej imprezie rozwala mnie od samego początku:) !!! Sama kosszulka oraz nocleg w "turystycznych warunakach" chyba raczej nie są adekwatną zapłatą za pracę...
Tym bardziej dla kogoś kto ma w góry daleko i sam dojazd niejednokrotnie jest więcej wart niż ww....
Nie żebym się garnął ale dla mnie jest to czysty wyzysk ludzi którzy nie mają za wiele kasy a chcieliby trochę w górkach pobyć...
Ale to moje zdanie...
Wolontariusze pilnie poszukiwani
Przeczytaliśmy. Jak inaczej wyobrażasz sobie złożenie depozytu, chociażby ciuchów na zmianę, inaczej? Jest też inna opcja- można wykorzystać śmigłowiec, tylko kto za to zapłaci?
Śmieci też mnie nie dziwią- to normalne, że opakowania po batonach, napojach i żelach się wywala. Tak samo jest przy okazji maratonów i nikt nie narzeka. Po prostu organizator powinien wynająć ludzi do posprzątania całego tego bałaganu.
Śmieci też mnie nie dziwią- to normalne, że opakowania po batonach, napojach i żelach się wywala. Tak samo jest przy okazji maratonów i nikt nie narzeka. Po prostu organizator powinien wynająć ludzi do posprzątania całego tego bałaganu.
Daj spokój, bo to robi się żenujące.
Ile osób startuje w takich zawodach? Tysiąc, dwa, pięć tysięcy? Chyba przesadziłem i to mocno, bo to Maratonu Gór Stołowych zglosiło się 475 osób.
Porównaj to z ilością stonki, która w sezonie letnim wchodzi na Szczeliniec i wyjdzie, że nie dość iż zawodnicy to jakiś promil wszystkich wchodzących to jeszcze ilość śmieci przez nich zostawiona nie stanowi nawet promila wszystkich śmieci.
Ile osób startuje w takich zawodach? Tysiąc, dwa, pięć tysięcy? Chyba przesadziłem i to mocno, bo to Maratonu Gór Stołowych zglosiło się 475 osób.
Porównaj to z ilością stonki, która w sezonie letnim wchodzi na Szczeliniec i wyjdzie, że nie dość iż zawodnicy to jakiś promil wszystkich wchodzących to jeszcze ilość śmieci przez nich zostawiona nie stanowi nawet promila wszystkich śmieci.
I pomyśleć, że liczyłem na jakieś argumenty merytoryczne.
Na przykład "500 biegaczy" zrobi większy śmietnik niż 1000 tysiecy klapkowiczów, którzy wtoczą się na Śnieżkę tego samego dnia. I przy okazji tych pięciuset biegaczy też wywala w krzaki puste puszki po piwie, łamie nakaz ruchu jednokierunkowego na zygzaku i tym podobne.
Albo, że pięć czy dziesięc samochodów jest większym zagrożeniem niż pięć czy dziesięc samochodów dowożących pracowników do schronisk, czy po prostu GOPR oferujący komuś po znajomości podwózkę.
Fakt, wtedy byłoby żenująco. Naprawdę żenująco.
Na przykład "500 biegaczy" zrobi większy śmietnik niż 1000 tysiecy klapkowiczów, którzy wtoczą się na Śnieżkę tego samego dnia. I przy okazji tych pięciuset biegaczy też wywala w krzaki puste puszki po piwie, łamie nakaz ruchu jednokierunkowego na zygzaku i tym podobne.
Albo, że pięć czy dziesięc samochodów jest większym zagrożeniem niż pięć czy dziesięc samochodów dowożących pracowników do schronisk, czy po prostu GOPR oferujący komuś po znajomości podwózkę.
Fakt, wtedy byłoby żenująco. Naprawdę żenująco.
Dyskusje ze mną kończą się w momencie, kiedy druga strona przestaje mieć argumenty merytoryczne. Tak jak to jest w tym momencie. Więc faktycznie może lepiej będzie zakończyć wątek bredni na poziomie zakazu rozgrywania zawodów sportowych w parkach narodowych.
Lepsza byłaby dyskusja o zakazie rozdeptywania Tarnicy w celu uprawiania tam praktyk religijnych- tu jestem zdecydowanie za zakazem.
Lepsza byłaby dyskusja o zakazie rozdeptywania Tarnicy w celu uprawiania tam praktyk religijnych- tu jestem zdecydowanie za zakazem.