Najpierw pociągiem do Przemyśla - ponad 17 godzin, dalej busem do przejścia w Medyce. Granicę przechodzimy na piechotę i z Szegini jedziemy marszrutką do Lwowa.
Trochę to wszystko trwało , ale warto było.
Miasto jest piękne. Mieszkańcy sympatyczni i przyjaźni.
Młode Ukrainki ubierają się gustownie, z klasą i są bardzo ładne. Chodziliśmy po mieście przez prawie 5 dni, od rana do wieczora.
Było dobre jedzenie i zimne piwo, czyli wszystko czego potrzeba.
Masa wrażeń
https://picasaweb.google.com/1139834881 ... 8/Lwow2012
