marcelina pisze:Dreptając sobie z moim psem po Magurze Spiskiej odkryłem przypadkowo hektary kolektorów słonecznych rozłożonych na stokach (...) Widać Słowacy nie tylko nie boją się elektrowni atomowych, ale rozwijają też elektrownie solarne ...
Pomijając kwestię, że wpis jest chyba reklamowym spamem, to wspomniane elektrownie solarne, jak wiele rzeczy, mają swoje dobre i złe strony. Wprawdzie nie z punktu widzenia ekologicznego, ale ekonomicznego w wymiarze globalnym dla budżetu państwa. Nie wiem jak jest na Słowacji, ale myślę, że podobnie jak w Czechach - stąd te "hektary" kolektorów. Na przykładzie Czech: Na początku 2010 r. łączna moc kolektorów wynosiła 463 mWh. Korzystne ceny ( ze względu na dotacje ) odkupu energii ze źródeł odnawialnych spowodowały tak gwałtowny wzrost ilości "hektarów" kolektorów słonecznych, że w 2011 r. ich łączna moc wynosiła ponad 1900 mWh. By nie dopuścić do skokowego wzrostu ceny energii u odbiorcy końcowego, rząd zdecydował się na zahamowanie rozwoju elektrowni słonecznych wprowadzając na sprzedaną z nich energię zwiększony VAT - 26% przy podstawowej stawce 20%, a dodatkowo zwiększając znacząco opłatę za odrolnienie gruntu zajętego pod te kolektory.