Human pisze: zasadniczo kombinowaniem jest też bieg na czymś, co jest "przejściem". Chodzenie, a bieganie to dwie całkowicie odmienne sprawy... Przed momentem sprawdziłem sobie regulamin mojego ulubionego biegu ... Biegu Rzeźnika i tam ani słowa o żadnych apteczkach nie ma.
To nie uczestnicy imprezy decydują co wolno uczestnikowi ale organizatorzy. A tym wcale nie przeszkadza, że ktoś porusza się szybciej niż 10 min/km. "Przejście z Elementami Biegania dookoła Kotliny Jeleniogórskiej imieniem..." to byłby koszmar językowy. Za to organizatorzy nakładają taki a nie inny wymóg odnośnie apteczki. Na Rzeźniku, Transjurze i wielu innych imprezach takiego wymogu nie ma. To są biegi. Prócz limitu, nikt nie narzuca uczestnikom stylu poruszania. Czyżby biegacze byli bardziej otwarci na odmienność/różnorodność niż turyści?