Główny Szlak Sudecki w trzech podejściach.

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 693
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Postautor: voi-vod » 16-10-2012 12:13

A jakieś fotki będą?
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Główny Szlak Sudecki w trzech podejściach.

Postautor: Leuthen » 16-10-2012 14:03

Arkadio pisze:I tak zakończyła się moja trzyetapowa, trzynastodniowa wędrówka Głównym Szlakiem Sudeckim im. Mariana Orłowicza.

No proszę, tyle lat wędruję po Sudetach, a o tym szlaku nie wiedziałem. Działaczy turystycznych o nazwisku Orłowicz musiało być dwóch: Mieczysław (ten bardziej znany) i Marian (o którym dowiedziałem się z lektury relacji) :twisted: :) :D :lol: 8)
A tak serio - lubię długie relacje, ale od tej bolą oczy. Gdyby było chociaż jedno zdjęcie...

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 16-10-2012 14:14

Przyłączając się do pytania o fotkę, zapytuję o jakie schronisko PTTK w Srebrnej Górze chodzi. Drugie moje pytanie jest o pieczątki turystyczne - gdzie trafiałeś takie poza schroniskami PTTK oczywiście??

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 16-10-2012 14:21

Ból kolan, ból kręgosłupa... Maksymalnie pieć dni w pełnej opcji schroniskowej- coś mi się widzi, że:

A. Miałeś za duży (to na pewno) i za ciężki plecak.
B. Nie miałeś przy sobie kijków trekkingowych, które naprawdę nie są tylko kretyńskim dodatkiem.

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 16-10-2012 14:55

Arkadio pisze:
3. PTTK w Srebrnej Górze mieści się w willi "Hubertus", tuż przy zejściu serpentynami z twierdzy. Większość budynku zajmują "normalne" pokoje, ale mają tez kilka "schroniskowych", za niższą cenę.


To już nie jest PTTK tylko prywatny pensjonat w budynku w którym się mieściło schronisko PTTK. Choć pieczątkę mają starą, schroniskową. Pozdro!
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 16-10-2012 15:12

Arkadio pisze:5. I owszem, kijków nie miałem, a plecak nie wydawał mi się za ciężki. Jeśli chodzi o kolana, to już wcześniej miałem z nimi problemy, ale nigdy o takim natężeniu.


Ja też miałem problemy z kolanami. Znajoma ze sklepu górskiego poleciła mi kijki. Jak już nauczyłem się jak ich się używa (filmiki pomagają, podglądanie turystów jakby niekoniecznie) to problemy z kolanami, hmm... Jakie problemy?

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 16-10-2012 16:44

Human pisze:Ja też miałem problemy z kolanami. Znajoma ze sklepu górskiego poleciła mi kijki. Jak już nauczyłem się jak ich się używa (filmiki pomagają, podglądanie turystów jakby niekoniecznie) to problemy z kolanami, hmm... Jakie problemy?


Ech, kijki... Wiem, że dobre i powinienem, a za cholere nie moge sie przemóc żeby ciagnąc ze soba jakieś tałatajstwo :roll:

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Główny Szlak Sudecki w trzech podejściach.

Postautor: Dolnoślązak » 16-10-2012 17:00

Arkadio pisze:Dosyć szybko przemknąłem ulicami Lubawki, koło największego na Dolnym Śląsku dworca kolejowego


A wrocławski?

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Główny Szlak Sudecki w trzech podejściach.

Postautor: Dolnoślązak » 16-10-2012 17:31

Arkadio pisze:Kaśka ruszyła w dalszą drogę, a ja wsiadłem do samochodu (przyjechała po mnie żona)

Teraz już wszystko jasne :lol:

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 16-10-2012 21:40

Human pisze:
Arkadio pisze:5. I owszem, kijków nie miałem, a plecak nie wydawał mi się za ciężki. Jeśli chodzi o kolana, to już wcześniej miałem z nimi problemy, ale nigdy o takim natężeniu.


Ja też miałem problemy z kolanami. Znajoma ze sklepu górskiego poleciła mi kijki. Jak już nauczyłem się jak ich się używa (filmiki pomagają, podglądanie turystów jakby niekoniecznie) to problemy z kolanami, hmm... Jakie problemy?

Także mnie nie ominęły problemy z kolanami, gdy wędrowałem GSS-em (2004-2005). Nosiłem wtedy w góry wielkie szafy po 60-80 litrów. 4 lata temu przerzuciłem się na plecak 30-litrowy i bóle jak uciął minęły. Warto się zastanowić, czy aby na pewno potrzebujemy aż tyle rzeczy. Ja się spakowałem w "Canyon" Wisporta na 11-dniową wędrówkę po polskich Beskidach Wschodnich (Beskid Niski + Bieszczady), teren dość wymagający dla turysty, i jakoś nie chodziłem 3 dni w jednych gaciach :D


A co do dworca PKP w Lubawce - należy do trzech największych na Dolnym Śląsku. Wrocławski jest zdecydowanie największy.

Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 16-10-2012 23:52

(...) i tak aż do schroniska na Stoku Izerskim.
Jak już, to na Stogu Izerskim. :wink:
Gratuluję zrobienia całości GSS'u

I myślę, ze po tym doświadczeniu zdobytym na tej trasie, będziesz już wiedział co jest potrzebne, a co nie na tego typu wycieczce :-)

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 17-10-2012 12:02

Leuthen pisze:teren dość wymagający dla turysty, i jakoś nie chodziłem 3 dni w jednych gaciach :D


Rozumiem, że tylko po dwa :lol: Ja tam gacie nosze turystyczne - dwustronne 8)

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 17-10-2012 12:23

Nadal jestem w trakcie... Masz chłopie, w odróznieniu ode mnie, literackie zadęcie :wink: Generalnie nieźle choc mogłoby byc mniej szczegółowych opisów trasy na rzecz wrażeń lub ciekawostek i mógłbys ostrozniej szafować rozmaitymi środkami literackimi. Przy np. "upajaniu sie widokiem schronisk" troche cie poniosło :wink: Gratuluję ładnej wędrówki .

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 18-10-2012 18:58

teodozjusz pisze:Przy np. "upajaniu sie widokiem schronisk" troche cie poniosło :wink:


Zawsze można napisać się "upajałem się płynną zawartością schroniskowych bufetów" - herbatą, rzecz jasna :!: :lol: :D :P

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 19-10-2012 12:47

Leuthen pisze:
teodozjusz pisze:Przy np. "upajaniu sie widokiem schronisk" troche cie poniosło :wink:


Zawsze można napisać się "upajałem się płynną zawartością schroniskowych bufetów" - herbatą, rzecz jasna :!: :lol: :D :P


Pewnie, że jasna skoro mozna jakąs rzecz do herbaty dolać :wink:


Wróć do „Relacje z wypraw”