http://www.prw.pl/index.php?url=articles%2Fview%2F24981%2Fnarciarze-nie-wyjada-na-trasyTej zimy będzie na Dolnym Śląsku mniej tras do rekreacyjnego uprawiania narciarstwa biegowego. Wszystko przez ustawę o bezpieczeństwie w górach, która traktuje ośrodki biegowe na równi z wyciągami i nakazuje im dwa razy dziennie przed otwarciem i po zamknięciu objeżdżać trasy i utrzymywać ratowników narciarskich wyposażonych w specjalny sprzęt.
Z tego powodu w Jakuszycach, w największym ośrodku biegowym w Polsce, z 65 kilometrów tras będzie przygotowywanych tylko 10 kilometrów, mówi Kinga Jaworek ze Stowarzyszenia Biegu Piastów.
Niektóre mniejsze ośrodki narciarskie w ogóle nie zostaną otwarte nadchodzącej zimy. Nie stać ich bowiem na zatrudnianie ratowników i utrzymanie tras zgodnie z nowym prawem. Tak będzie np. w Opawie w Lasockim Grzbiecie.
Efekty ustawy o bezpieczeństwie w górach
Efekty ustawy o bezpieczeństwie w górach
Gdzieś przeczytałem, że dotyczy to tras o szerokości nie mniejszej niż 3 m, o czym pani Jaworek (zupełnie przypadkowo) nie wspomina. Gdzie są takie trasy? To pewnie te 10 km w Jakuszycach.
Moim zdaniem Stowarzyszenie Biegu Piastów podnosi larum bo chce wyciągnąć kasę państwową (czyli m. in. z moich podatków). Dzięki Justynie Kowalczyk (szacunek) zrobiło się głośniej o biegówkach i Jakuszycach, jest okazja pokrzyczec o rzucaniu kłód pod nogi. W zeszłym sezonie pojawił sie temat biletowania tras biegowych (w Jakuszycach) i zapewne wróci. Zawody Pucharu Świata w Jakuszycach były biletowane! Parkingi są płatne (choc nie ma na nich nawet kibla).
Stowarzyszenie jest organizacją non profit (przepisy takie są) jak się zarządowi nie chce to niech spierdalają. Narciarze sobie sami przetrą ślad (zresztą coraz częściej tak jest).
Dla miłośników przygotowanych tras polecam Czechy - to tylko parę kilometrów dalej. Bez durnych przepisów opłat, a trasy są po to by ściągnąć ludzi i zarabiać na usługach hotelarskich.
I pozdrawiam zwolenników BC!
Moim zdaniem Stowarzyszenie Biegu Piastów podnosi larum bo chce wyciągnąć kasę państwową (czyli m. in. z moich podatków). Dzięki Justynie Kowalczyk (szacunek) zrobiło się głośniej o biegówkach i Jakuszycach, jest okazja pokrzyczec o rzucaniu kłód pod nogi. W zeszłym sezonie pojawił sie temat biletowania tras biegowych (w Jakuszycach) i zapewne wróci. Zawody Pucharu Świata w Jakuszycach były biletowane! Parkingi są płatne (choc nie ma na nich nawet kibla).
Stowarzyszenie jest organizacją non profit (przepisy takie są) jak się zarządowi nie chce to niech spierdalają. Narciarze sobie sami przetrą ślad (zresztą coraz częściej tak jest).
Dla miłośników przygotowanych tras polecam Czechy - to tylko parę kilometrów dalej. Bez durnych przepisów opłat, a trasy są po to by ściągnąć ludzi i zarabiać na usługach hotelarskich.
I pozdrawiam zwolenników BC!
Tutaj: http://www.nabiegowkach.pl/Z-zycia/Ciag ... owego.html jest deczko bardziej rzeczowo i bez emocji.
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
seba123 pisze:Dla miłośników przygotowanych tras polecam Czechy - to tylko parę kilometrów dalej. Bez durnych przepisów opłat, a trasy są po to by ściągnąć ludzi i zarabiać na usługach hotelarskich.
I pozdrawiam zwolenników BC!
O własnie, ja też polecam biegaczom Czechy. Będzie mozna połazic po Izerach i nie czuc sie miejscami jak na autostradzie
teodozjusz pisze:seba123 pisze:Dla miłośników przygotowanych tras polecam Czechy - to tylko parę kilometrów dalej. Bez durnych przepisów opłat, a trasy są po to by ściągnąć ludzi i zarabiać na usługach hotelarskich.
I pozdrawiam zwolenników BC!
O własnie, ja też polecam biegaczom Czechy. Będzie mozna połazic po Izerach i nie czuc sie miejscami jak na autostradzie
ja tez , ja tez!!! w Czechach jest fajniej!!!!
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
teodozjusz pisze:seba123 pisze:Dla miłośników przygotowanych tras polecam Czechy - to tylko parę kilometrów dalej. Bez durnych przepisów opłat, a trasy są po to by ściągnąć ludzi i zarabiać na usługach hotelarskich.
I pozdrawiam zwolenników BC!
O własnie, ja też polecam biegaczom Czechy. Będzie mozna połazic po Izerach i nie czuc sie miejscami jak na autostradzie
no i ile przejdziesz brnąc w śniegu po pas? 5 km? a może 6?
buba1 pisze:teodozjusz pisze:seba123 pisze:Dla miłośników przygotowanych tras polecam Czechy - to tylko parę kilometrów dalej. Bez durnych przepisów opłat, a trasy są po to by ściągnąć ludzi i zarabiać na usługach hotelarskich.
I pozdrawiam zwolenników BC!
O własnie, ja też polecam biegaczom Czechy. Będzie mozna połazic po Izerach i nie czuc sie miejscami jak na autostradzie
ja tez , ja tez!!! w Czechach jest fajniej!!!!![]()
Buba, a Ty zdaje się zapadasz w sen zimowy (chodzi mi o góry), więc chyba Ci bez różnicy?
W śniegu po pas w cztery osoby zrobiliśmy 30km i nie narzekaliśmy, że jest źle. W dwie zrobiliśmy 16 i nie narzekaliśmy.
Dopóki to nie jest kolosalny trwający opad to zapadanie się w niczym nie przeszkadza.
Za to trawers grzbietu Karkonoszy wyślizgany przez czeskich skiturystów i biegaczy cholernie przeszkadza.
Dopóki to nie jest kolosalny trwający opad to zapadanie się w niczym nie przeszkadza.
Za to trawers grzbietu Karkonoszy wyślizgany przez czeskich skiturystów i biegaczy cholernie przeszkadza.
seba123 pisze:buba1 pisze:teodozjusz pisze:seba123 pisze:Dla miłośników przygotowanych tras polecam Czechy - to tylko parę kilometrów dalej. Bez durnych przepisów opłat, a trasy są po to by ściągnąć ludzi i zarabiać na usługach hotelarskich.
I pozdrawiam zwolenników BC!
O własnie, ja też polecam biegaczom Czechy. Będzie mozna połazic po Izerach i nie czuc sie miejscami jak na autostradzie
ja tez , ja tez!!! w Czechach jest fajniej!!!!![]()
Buba, a Ty zdaje się zapadasz w sen zimowy (chodzi mi o góry), więc chyba Ci bez różnicy?
Czasem zdarzy sie pojechac do jakiejs chatki powygrzewac przy kominku i popic grzanego wina przy dzwiekach gitary.. I nie lubie jak mnie ktos wtedy taranuje, wyzywa albo grozi pobiciem.
Wole zeby Czechow straszyl
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
seba123 pisze:teodozjusz pisze:seba123 pisze:Dla miłośników przygotowanych tras polecam Czechy - to tylko parę kilometrów dalej. Bez durnych przepisów opłat, a trasy są po to by ściągnąć ludzi i zarabiać na usługach hotelarskich.
I pozdrawiam zwolenników BC!
O własnie, ja też polecam biegaczom Czechy. Będzie mozna połazic po Izerach i nie czuc sie miejscami jak na autostradzie
no i ile przejdziesz brnąc w śniegu po pas? 5 km? a może 6?
Po pierwsze częściowo odpowiedział ci human. Da się. Po drugie nawet jak nie jeżdzą narciarze i trasy nie sa przecierane dla nich to nie zawsze jest po pas i nie zawsze jest nieprzetarte. Nawet idąc samotnie, jak z reguły chodzę, może sie zdarzyc, że idziesz szlakiem, którym wczesniej przeszedł human z czterema osobami
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
buba1 pisze:Czasem zdarzy sie pojechac do jakiejs chatki powygrzewac przy kominku i popic grzanego wina przy dzwiekach gitary.. I nie lubie jak mnie ktos wtedy taranuje, wyzywa albo grozi pobiciem.
Albo jak wszyscy patrza na ciebie jak na dziwoląga, bo nie masz desek pod butami, a za to duzy plecak...
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
Ja sobie na turach jadę, jeśli mnie najdzie chęć. Tury nie biegówki więc wara ode mnie wszelkim bileterom w lesie:P Ot i już. Gniecione trasy zwane przygotowanymi, są do zarabiania kasy. Ja sobie pójdę szlakiem turystycznym znakowanym - gniecionym czy nie. Niech mi ktoś każe płacić;> Albo przez las...zależnie od pomysłu w danej chwili. Tak więc tak... Nikt ode mnie w Jakuszycach grosza nie dostanie z tej ferajny od biegu Piastów. Sprowadzili swoimi działaniami nieszczęście na miasto, bo zamiast zysków zostały po 'Kowalczykowej' imprezie długi. Teraz szukają jeleni, żeby zgarnąć szmal. Najlepiej za kawał bagnistego klepicha zwanego parkingiem inkasować kasiorę od ludzi. I za jakieś śmieszne 10 km tras biegowych.
Oby tylko PKP puściły żółtą strzałę w kierunku Jakuszyc w zimie...
Pzdr
Derty
Oby tylko PKP puściły żółtą strzałę w kierunku Jakuszyc w zimie...
Pzdr
Derty
Ach, chciałbym być fachowcem
W jakiejś wąskiej dziedzinie
Na przykład krzyżować owce
Na górskiej połoninie,[...]
(A. Waligórski, Fachowość)
W jakiejś wąskiej dziedzinie
Na przykład krzyżować owce
Na górskiej połoninie,[...]
(A. Waligórski, Fachowość)
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”