Śnieżnik

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Śnieżnik

Postautor: Dolnoślązak » 23-10-2012 19:40

Czas zatem na moją relację z weekendowego wypadu.

Zaczęło się w niedzielę rano od ściany mgły i widoczności na kilka metrów. Z czasem wzrosła do kilkunastu i zdecydowałem się opuścić wrocławski padół :lol:
I jak się tuż za Wrocławiem okazało, była to dobra decyzja, bo niedługo przebiło się słońce, a jeszcze dalej zrobiło się całkiem bezchmurnie. Sytuacja trochę się zaczęła zmieniać w miarę zbliżania się do Kotliny Kłodzkiej

Obrazek

ale jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniła się przy wjeździe do Stronia
Obrazek

Zakotwiczyliśmy w Kletnie na parkingu płatnym koło restauracji, reklamującym się jako najtańszy (4zł) i faktycznie, bo 500m dalej był już za 8zł...

Tymczasem smok ślężański wypatrzył swych kolegów...
Obrazek

dalej trasa wiodła żółtym szlakiem w stronę Jaskini Niedźwiedziej
Obrazek

Obrazek
zdjęcia może tego nie oddają, ale odcinek Kletno - Jaskinia zagęszczeniem przypominał Krupówki...

Obrazek
dziura do jaskini

Obrazek
szlak koło jaskini dość ciemny i ponury, temperatura nie przekraczała 10st...

Obrazek
by przejść po chwili w taki, momentalnie zrobił się upał...

Obrazek
im wyżej tym coraz lepsze widoki

Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek
na odcinku schronisko - Śnieżnik zagęszczenie stonki

Obrazek
i Śnieżnik zdobyty!
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Niestety, po 20 min trzeba było już schodzić by o widnie (jak planowałem) wrócić jeszcze do domu, jakże się przeliczyłem :wink: Powrót Kletno - Wrocław (nieco ponad 100km) zajął...ponad 3h :? Tuż przy wjeździe do Kłodzka napotkaliśmy korek który ciągnął się aż do centrum (remont ronda), wskutek czego staliśmy a raczej pełzaliśmy równą godzinę. Zastanawiałem się tylko kiedy płyn chłodzący się zagotuje wraz z rosnącą temperaturą (doszło do 110st.), parę aut poległo, co spowodowało jeszcze większy zator...
Wyjazd z Kłodzka już przy blasku księżyca i w sznurze aut (ale przynajmniej jechaliśmy) i tak już do samego Wrocławia.
Ostatnio zmieniony 24-10-2012 05:01 przez Dolnoślązak, łącznie zmieniany 3 razy.

tirpiz
łazik
Posty: 97
Rejestracja: 01-03-2010 21:49
Lokalizacja: Legnica

Postautor: tirpiz » 23-10-2012 20:22

A ja z wycieczki tą samą trasą - tylko w mocno zimowej scenerii i... 15 lat temu - przywiozłem... psa, który przybłąkał się przed schroniskiem i nie odpuścił aż do Kletna :-) Pozdrawiam
...nie ma szans bez ryzyka, życia bez napięć a drogi bez niebezpieczeństw...

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 23-10-2012 20:38

Toś miał chyba nieopuszczające przez długie lata wspomnienie? :wink:

tirpiz
łazik
Posty: 97
Rejestracja: 01-03-2010 21:49
Lokalizacja: Legnica

Postautor: tirpiz » 23-10-2012 20:51

Dolnoślązak pisze:Toś miał chyba nieopuszczające przez długie lata wspomnienie? :wink:


W rzeczy samej. Samo wspomnienie też było długie, bo jakieś takie jamnikowato-owczarkowo-kudłate - a dokładnie TAKIE.
...nie ma szans bez ryzyka, życia bez napięć a drogi bez niebezpieczeństw...

sudetka
łazik
Posty: 67
Rejestracja: 27-12-2009 12:04
Lokalizacja: Zielona Góra

Postautor: sudetka » 25-10-2012 09:48

pies przepiekny!! :) dzieki za relacje, przyda sie bo w czasie okolo noworocznym bede w tych okolicach po raz pierwszy
" zobowiązany jesteś nazywając siebie człowiekiem "

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 17-12-2012 09:07

Sławek pisze:Jutro idziemy na szczyt, a przy okazji odwiedzić chatkę. Dawno nie gościłem w tamtych stronach.


Nie zapomnij wrzucić info o stanie chatki w wątku o niej. Info często pożądane jak łatwo zauważyć :wink:


Wróć do „Relacje z wypraw”