A kuku Panie Kruku, czyli wyprawa na wyspy Wielkanocne.

Gdzie jeździć? Wszystko o ujeżdżaniu rowerem Sudetów.

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

A kuku Panie Kruku, czyli wyprawa na wyspy Wielkanocne.

Postautor: Radek » 07-11-2012 23:21

Jak w 17 minut przenieść się do innego świata?
Ano trzeba wsiąść z rowerem do pociągu na stacji Środa Śląska i wysiąść w miejscowości Jaśkowice Legnickie.
Obrazek
Ciąg nastąpi dalszy w najbliższy długi wieczór.
Ostatnio zmieniony 05-10-2014 21:32 przez Radek, łącznie zmieniany 1 raz.

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 08-11-2012 23:19

Po ostatnim śnieżnym weekendzie znów zaświeciło słonko.
Na sobotę wymyśliłem coś bliskiego i z pewnością ciekawego tzn wyjazd pod Legnicę i dalej kierunek - wioski między Jaworem i Złotoryją.
Po wyjeździe z Jaśkowic zatrzymałem się pod kościołem we wsi Rosocha, oczywiście na chwilę, chwila jak zwykle zamieniła się w pół godziny :D
Obrazek

Niepozorny kościół okazał się być oklejony z wszystkich stron płytami nagrobnymi.
Obrazek

Z jednej strony białogłowy i dzieci
Obrazek

Z drugiej panowie
Tutaj Pan Schweintz (zmarły w 1538r.) ...
Obrazek

...z ciekawym herbem.
Obrazek

Czyżby rodzina
Obrazek :?:

i tak mknę od wioski do wioski oglądając stare remizy...
Obrazek

tablice...
Obrazek

Stołówka u Matki Natury
Parchate psiury ale smakiem przebijały nie jedną goldenkę :D
Eh jak pachniało pod tą jabłonką, poezja :!: :!: :!:
Obrazek

Po drogach błądziły jesienne Anioły :)
Obrazek

Teren zaczyna coraz bardziej falować,
pojawia się też coś czego nie ma na rodzinnej Wysoczyźnie Średzkiej...
Bazalt i kwarc - tutaj z tych skał zbudowano kościół,
nie brakuje też wbudowanych morenowych polniaków i cegieł wypalonych z lokalnej gliny i piasku.
Piękne geologiczne danie do spożycia na miejscu.
Obrazek

Obrazek

A w kościele...
Obrazek

...stół też był zastawiony, tyle że winem i chlebem.
Obrazek

Herb barona na zewnętrznej ścianie świątyni
Obrazek

Warto obejrzeć przykościelne lapidarium z nagrobkiem Pani Pastor i numerami kwater z różnych lat.
Obrazek

Obrazek

W centrum wsi budynek dawnego młyna?
Obrazek

Zwieńczony drewnianym herbem.
Obrazek

Piękna piętrowa weranda
Obrazek

Dojeżdżam do Legnicy na granicy której stoi wyremontowany słup milowy poczty polsko-saskiej z 1772r.
W tamtych latach pieszy goniec, odcinek jednej mili (około 9km) pokonywał w 2h.
Obrazek

Obrazek

Mała Moskwa otwiera przede mną swoje podziemia
Zwiedzam przydrożny schron przeciwlotniczy, zamieszkany przez zimujące na suficie motyle.
Niestety po przejściu kilku podziemnych zakrętów moja latarka wydaje ostatnie tchnienie i na powierzchnię wracam w zupełnej czerni macając ścianę.
Obrazek

Legnicę objeżdżam po granicy i przez Janowice Duże kieruję się w stronę gór Kaczawskich
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przedwojenna płyta (w oryginalnym stanie), upamiętniająca przebieg Bitwy nad Kaczawą
Obrazek

Zima za pasem babiny ruszyły po chrust
Obrazek

Most nad niepozorną Nysą Szaloną
Obrazek

Las dachów Winnicy, w tle kościół w m. Słup
Obrazek


Będąc w Rokitnicy warto wjechać na kościelne wzniesienie.
Obrazek

Obrazek

Wnętrze oglądnięte dzięki uprzejmości Pani sprzątającej kościół
Obrazek

W ścianie kościoła umocowana jest metalowa płyta poświęcona 16 letniemu huzarowi Gustavowi Humbertowi
Obrazek

Dla smakoszy heraldycznych dwa torty przyrządzone z 16 herbów i naręcza liści akantu.
Obrazek

Po herbach widać że jestem coraz bliżej Świn, gniazda rodu von Schweinichen.
Obrazek

Za przykościelnym cmentarzem znajdują się ciekawe wąwozy
Obrazek

W Rokitnicy łapie mnie powoli zachód słońca, czas wracać do domu.
Przeprawą przez Kaczawę udaję się w stronę Legnicy
Obrazek

Obrazek


EHHH no i jak nie zajrzeć pod ten kościół szybko wspinam się na wzgórze
Obrazek

z którego oglądam spektakl światła i dymów kominowych
Obrazek

Obrazek

Rzut okiem na świetnie odrestaurowany pomnik poległych w czasie IWŚ w Wilczycach
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Fotka cyknięta z przejazdu kolejowego na wjeździe do Legnickiej Huty
Na widok aparatu w moich rękach dróżnik zaczął opuszczać szlabany :D
Obrazek

CDN

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 09-11-2012 08:44

Radek pisze:
tablice...
Obrazek

Cóż, "zwycięski pochód nad Nysę" 2 Armii WP wyglądał tak, że nocami maszerowała ona spod Trzebnicy nad rzeczoną rzekę, wdając się niekiedy w drobne potyczki z jakimiś rozbitkami Wehrmachtu. Ostrą przeprawę mieli dopiero 16 IV 1945 r. forsując Nysę Łużycką na północ od Zgorzelca (10 Dywizja Piechoty, która potem otrzymała przydomek "Sudecka", nie mogła się przeprawić przez 3 dni!), a 5 DP, w skład której wchodził wymieniony 22 Pułk Artylerii Lekkiej, straciła dowódcę (gen. Waszkiewicza) i większość sztabu podczas rzezi, jaką w lasach Saksonii urządzili Niemcy żołnierzom gen. Świerczewskiego "co się kulom nie kłaniał" (bo był tak pijany!)


Radek pisze:Po drogach błądziły jesienne Anioły :)
Obrazek

Ja tam widzę obok anioła diabła, co wywołuje skojarzenia z piosenką "Diabeł i anioł" (słowa: Agnieszka Osiecka). Rozumiem, że para z fotografii "stworzyła sobie piekło z odrobiną nieba" :?: :wink:

Radek pisze:Dojeżdżam do Legnicy na granicy której stoi wyremontowany słup milowy poczty polsko-saskiej z 1772r.
W tamtych latach pieszy goniec, odcinek jednej mili (około 9km) pokonywał w 2h.
Obrazek

Zastanawiam się, w ilu miejscowościach na Dolnym Śląsku są jeszcze te słupy. Na pewno jeden jest w Zgorzelcu (zaraz koło mostu staromiejskiego), a drugi na rynku w Lubaniu. Aha - dzięki za wyjaśnienie jednostki długości (mila miała różną długość w różnych okresach i różnych państwach :) ), a do tej pory nie sprawdziłem ile miały "mile polsko-saskie" :wink:

Radek pisze:Mała Moskwa otwiera przede mną swoje podziemia
Zwiedzam przydrożny schron przeciwlotniczy, zamieszkany przez zimujące na suficie motyle.
Niestety po przejściu kilku podziemnych zakrętów moja latarka wydaje ostatnie tchnienie i na powierzchnię wracam w zupełnej czerni macając ścianę.
Obrazek

Cieszę się, że nie zabłądziłeś w podziemiach "Kwadratu" wychodząc np. na legnickim lotnisku albo wręcz we Wrocławiu (na Maślicach :lol: ), względnie nie zostałeś w nich uwięziony na lata jak dwaj oficerowie rosyjscy w podziemiach fortu XIII twierdzy przemyskiej (oczywiście ta historia to bajka) :)

Radek pisze:Przedwojenna płyta (w oryginalnym stanie), upamiętniająca przebieg Bitwy nad Kaczawą
Obrazek

Przeczytałeś może opis bitwy u Olczaka ("Kampania 1813")? :wink: Rpk temu skomentowałeś moją relację o kaczawskim listopadowym weekendzie i pisałeś o tych pomnikach z tablicami :wink:

Radek pisze:Zima za pasem babiny ruszyły po chrust
Obrazek]

Jak to w dowcipie leciało? "Oj, będzie ostra zima, bo indianie już trzeci rok chrust zbierają" :lol:

Radek pisze:Most nad niepozorną Nysą Szaloną
Obrazek]]

W tej niepozornej Nysie Szalonej utopiło się podczas odwrotu po bitwie nad Kaczawą mnóstwo Francuzów (bo wezbrała po opadach)

Radek pisze:Za przykościelnym cmentarzem znajdują się ciekawe wąwozy
Obrazek

No Radek, tym razem to Ty nie odrobiłeś lekcji z historii i turystyki :) Te "wąwozy" to nic innego, niż podwójna fosa wokół dawnego zamku, wznoszącego się na szczycie wzgórza, na zboczu którego położony jest kościół, o którym piszesz wcześniej. Zamek ten (niewiele z niego poza fosami i kawałkiem budynku mieszkalnego zostało) był szczególnym miejscem, bo często przebywał tam książe Henryk Brodaty i jego małżonka Jadwiga (później ogłoszona świętą) i właśnie w tym zamku książę wydał w 1212 r. akt lokacji pobliskiej Złotoryji, a było to pierwsze miasto lokowane na prawie niemieckim na ziemiach polskich.


Jeszcze w kwestii dwu innych fotek:
1) Most na Kaczawie pod Rokietnicą to miejsce dobrze mi znane - chadzałem tamtędy (raz wędrując wzdłuż Kaczawy od jej źródła na stoku góry Turzec do Legnicy, a raz idąc ze znajomym z Legnicy na Śnieżkę; przez most przechodzi niebieski Szlak Miedzi).
2) Kościół w Wysocku (bo on Cię tak zaintrygował) jest istotnie ciekawy. Ja kojarzę okolice tej miejscowości z innego powodu. Na jednym z okolicznych wzgórz są świetnie zachowane okopy z II wojny światowej (doliną Kaczawy od Legnicy szło w lutym 1945 r. radzieckie natarcie na Złotoryję, zajętą przez Armię Radziecką w połowie tego miesiąca; wzgórze stanowiło idealne miejsce dla artylerii ppanc., która pewnie dała się we znaki radzieckim tankom, które jechały wiadomą drogą od Legnicy na Złotoryję).

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 10-11-2012 20:06

Zastanawiam się, w ilu miejscowościach na Dolnym Śląsku są jeszcze te słupy.


W Nowogrodźcu stoi kolejny odrestaurowany słup.
Tutaj foty z renowacji.
http://www.polers.com.pl/slup.php

Po Niemieckiej stronie zachowało się ich o wiele więcej.
http://meisch.me.funpic.de/frames/posts02.html

Ciekawe były też pierwsze drewniane drogowskazy z wyciągniętymi ramionami, które ze względu na swoją nietrwałość zostały zastąpione kamiennymi słupami.
Obrazek

Kod: Zaznacz cały

względnie nie zostałeś w nich uwięziony na lata jak dwaj oficerowie rosyjscy w podziemiach fortu XIII twierdzy przemyskiej (oczywiście ta historia to bajka)

Kto wie czy odrobiny prawdy nie ma w tej legendzie?

Kod: Zaznacz cały

Przeczytałeś może opis bitwy u Olczaka ("Kampania 1813")? Wink Rpk temu skomentowałeś moją relację o kaczawskim listopadowym weekendzie i pisałeś o tych pomnikach z tablicami Wink


Lektura dopiero przede mną, a komentował chyba ktoś inny :D
Apropo to może kojarzysz jakąś kniżkę albo zeszyty, traktujące o nowożytnych płytach nagrobnych.
Nie chodzi mi o konkretne opisy, tylko ogólną analizę.

Kod: Zaznacz cały

No Radek, tym razem to Ty nie odrobiłeś lekcji z historii i turystyki Smile

Oby więcej takich nieprzygotowań, jest potem radocha z odkrywania nieznanego.

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 11-11-2012 09:56

A dnia następnego w podwojonym składzie ruszyliśmy pociągiem do Rogoźnicy.
Pogoda miała być znośna więc szkoda było czasu na siedzenie w domu.
Jak co roku w okolicach zaduszek, kieruję swoje koła w stronę obozu koncentracyjnego i Wzgórz Strzegomskich.

Przesiadka w Legnicy
Obrazek

Cukrownia w Starym Jaworze
Obrazek

Stacja Rogoźnica
Obrazek

Z Rogoźnicy jedziemy w stronę obozu Gross Rosen
Po drodze mijamy tajemnicze rzeźby, wykute ze strzegomskiego granitu :D
Oprócz nich są jeszcze kamienne żółwie, ryby, panie...
Obrazek

Pięknie pofalowane wzgórza
Obrazek

Gross Rosen
Obrazek

A tu Kamieniołomy w Gross Rossen (1918r.) jeszcze z niemiecką załogą
Za 22 lata rozpęta się tu piekło.
Obrazek

Taki widok na obóz mieli mieszkańcy pobliskiej wsi
Obrazek

Obrazek

Ciekawy, bardzo głęboki i wąski kamieniołom
Obrazek

Podpinamy się pod rzekę Nysę i wzdłuż niej docieramy do przeciekawej wsi.
Obrazek

z pięknie wykonanym kościołem
Obrazek

Granit zamknięty w cegle do tego fantazyjne okucia drzwi w środku 2 dostępne piętra pełne ludzi.
Warto odwiedzić to miejsce.
Obrazek

Obrazek

Wchodząc do środka szczęka opadła mi na dzień dobry.
W przedsionku przywitał nas smok :D
Dotychczas jedynym smokiem jakiego widziałem w dolnośląskich kościołach był smok od św. Jerzego.
Piękna bestia :!: :!: :!:
Obrazek

Równie przystojna smocza syrena
Oprócz tej pary były jeszcze dwa chyba gryfy
Fotki niestety brak, na ich głowach stali wstydliwi wierni modlący się do drzwi wejściowych :D
Obrazek

Obok kościoła stoi bardzo ciekawy pałac otoczony fosą.
Obrazek

Po krótkim śniadaniu i poczęstowaniu czekoladą psa przybłędy jedziemy dalej.
Obrazek

Niestety pogoda zaczyna się coraz bardziej sypać zimno, buro, ponura i zaczyna coś siąpić.
Chyba w ostatniej izerskiej śnieżycy było przyjemniej.
Ostatni rzut okiem na okoliczne ciekawostki...
Obrazek

Obrazek

Obrazek

i decydujemy się ciąć ostro trasę, zamiast do Legnicy przez Złotoryję kręcimy do Jawora.
Obrazek

W oczekiwaniu na szynobus warto zwiedzić stację
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dzisiaj za oknem pogoda cud więc kto Polak na rowery :!: :!: :!: :!: :!:

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 12-11-2012 17:50

1) Dzięki za info i linki o słupach milowych :)
2) Opowieść o dwóch oficerach z fortu "San Rideau" w Przemyślu jest niczym więcej jak legendą - historycy udowodnili to już dawno temu (mogę udzielić szczegółowych wyjaśnień, ale nie w tym wątku, a na priv).
3) Serdecznie polecam zatem Olczaka. Sprawdziłem swą relację sprzed roku - faktycznie, to nie byłeś Ty, a tirpitz :wink:
4) Nie znam niestety żadnej publikacji na temat nowożytnych płyt nagrobnych, ale obiecuję, że wykorzystując moje kontakty postaram się dotrzeć do osób, które takową wiedzą dysponują :wink:

Ad. 2 część relacji
Czy ten przeciekawy kościół oraz interesujący pałac znajdują się we wsi Roztoka? Nie podałeś w relacji nazwy miejscowości, ale logika podpowiada, że to albo Roztoka, albo Kłaczyna (obie leżą nad Nysą Szaloną). Pałac przypomina mi znany ze starej fotografii roztoczański (król pruski Fryderyk II nocował tam po bitwie pod Strzegomiem i Dobromierzem w 1745 r.).

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 12-11-2012 20:04

Ano Kościół ze smokiem i pałac znajdują się w Roztoce.
Pałac stawiam ze względu na urodę i fosę w jednym szeregu z Wojnowicami i Piotrowicami Świdnickimi.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2613
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 12-11-2012 20:25

Radek, jak zwykle czytam i oglądam z dużym zainteresowaniem.
Uwielbiam takie szczegółowe ekspaday rowerowe!

Gratulacje i czapki z głów za te ciekawostki i detale! :D
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 14-11-2012 14:46

Leuthen pisze: 2) Opowieść o dwóch oficerach z fortu "San Rideau" w Przemyślu jest niczym więcej jak legendą - historycy udowodnili to już dawno temu (mogę udzielić szczegółowych wyjaśnień, ale nie w tym wątku, a na priv).
.


Szczególowych informacji mozna równiez ewentualnie udzielic w osobnym watku. Jeśli sa po temu chęci oczywiście :wink:


Wróć do „Rowerem”