http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wr ... omosc.html
Kolejna zapora na Dolnym Śląsku, tym razem w Krosnowicach. Ciekawe, czy nie zakończy żywota w formie projektu albo wpół rozbabranego grajdoła jak Pilce
Zapora w Krosnowicach
Re: Zapora w Krosnowicach
wirek pisze: albo wpół rozbabranego grajdoła jak Pilce
Bardzo mily grajdolek! i pobiwakowac mozna i poplywac w jeziorkach! byle wiecej takich miejsc! (choc napewno bardzo zal tych wysiedlonych stamtad ludzi...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
Nieee no Pilca jako grajdoł są cool
Widać jak natura powraca na odebrane jej wieki temu tereny. Ostatnio bywam tam raz w roku pooglądać co raz to bardziej dziką przyrodę. Wnerwia tylko ten połowizm - kupa kasy w założenia, projekt, dziurę w ziemi, złamane życiorysy, a potem zmiana koncepcji, bo ktoś czegoś nie dodał, inflacja, priorytety. Prócz projektantów i turystów to pewnie niewielu jest tak zadowolonych.
Re: Zapora w Krosnowicach
wirek pisze: Ciekawe, czy nie zakończy żywota w formie projektu albo wpół rozbabranego grajdoła jak Pilce
jest jeszcze trzecia opcja, taka jak przypadek zbiornika we Włodzieninie pod Głubczycami, tzn, zaprojektowali, zbudowali, oddali do użytku, napełnili wodą, a po 1,5 roku spuścili wodę, i wycofali z użytku wskutek poważnych usterek i błędów wykonawcy, (tak zbudowali, że 2 km poniżej ludziom woda zalewała piwnice), co prawda reklamowali, ale wykonawcy już nie ma, a ekspertyzy wykazały, że zaporę najlepiej rozebrać i zbudować od nowa. I tak kilkanaście mln poszło w bagno.
Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”