Po opadach deszczu i pozniejszej odwilzy snieg ostal sie tylko w rowach, wszedzie indziej przedwiosnie.
Na parkingu Cervenohorskiego Sedla pustki jak na godz. 11 - samochodow na oko z 5, zaden z wyciagow narciarskich nie dziala a snieg ledwo zakrywa trawe. Dodatkowo wszystko pokryte tafla lodu.
W obawie przed brakiem przygotowanej trasy zostawiamy dechy w aucie, wyciagamy kije i dajemy z buta.
Trasy pozamykane,ludzi brak.
W wylomie skalnym Czesi prawie dokonczyli budowe kapliczki
Brakuje tylko strychu i podlogi
Po drodze wymijamy 3 osoby - narciaza, piechura i ratownika gorskiego
Na nieoslonietej przestrzeni silny wiatr daje sie we znaki,do tego dochodzi lsniaca tafla lodu
Raz na jakis czas zza chmur ukazywal sie Pradziad
Zagadka tego wyjscia jest to,jak ten mech znalazl sie na sniegu
Wchodzimy w kolejna warstwe chmur
Z racji nieprzyjemnej pogody i obsuwy czasowej zdecydowalismy sie na odwrot w Bilym Sloupie.
Do Studenki zostalo jeszcze z 40 minut naszym tempem a pozniej powrot o zmierzchu na oblodzonym szlaku - zawracamy. Jak ktos nie byl w Studence to zachecam - klimatyczne miejsce ( zdjecie z 31.12.2011)
Jeszcze tylko przystanek w wiacie na tankowanie
Jak rok temu Bozonarozdeniowy piernik i herba
Czas wracac do rodziny
Jak ktos chce pojezdzic na zjazdowkach to na pewno dzialaja Filipovice, na biegach da sie dojechac do Svycarni. Reszta tras w wysokich Jesenikach najprawdopodobniej nieprzygotowana.