A nowej, czeskiej poczty nadal na szczycie Śnieżki nie zbudowano. Zwieziono tylko już cały gruz ze starego schroniska.
Śnieżka
Śnieżka
W sobotę wdrapałem się z Pecu pod Snezkou na Śnieżkę. Cóż za wietrzycho było na szczycie - porywy zmuszały do przytrzymania się jakiegoś palika - w innym wypadku groziło nawet przewrócenie. Ach, co za wspaniała pogoda godna wysokogórskiego turysty.
A nowej, czeskiej poczty nadal na szczycie Śnieżki nie zbudowano. Zwieziono tylko już cały gruz ze starego schroniska.
A nowej, czeskiej poczty nadal na szczycie Śnieżki nie zbudowano. Zwieziono tylko już cały gruz ze starego schroniska.
Byłam ze znajomymi w Karkonoszach 3 dni temu. Szliśmy z Samotni przez Strzechę Akademicką do Śląskiego Domu, dalej na Śnieżkę nie wchodziliśmy bo wszyscy nam tego odradzali, podobno jest solindnie oblodzona i wyprawa tam tylko z rakami... Po za tym już na Równi pod Śnieżką bardzo mocno wiało, jak szliśmy do góry wiatr mieliśmy w plecy i nie było tak źle, ale schodząc w dół wiało w twarz i momentami aż uniemożliwiało marsz, bo śnieg sklejał powieki i kłuł w oczy, więc na Śnieżce wiać musiało jeszcze bardziej.
Śniegu było momentami po uda, ale raczej był wywiany tak że zapało się po kolana. Szlak do Samotni przedeptany, ale już od Samotni do Strzechy i dalej do Śląskiego Domu sami musieliśmy sobie torować drogę. Przyczym przez ten wiatr jak wracaliśmy nie było śladu po naszym przejściu.
Śniegu było momentami po uda, ale raczej był wywiany tak że zapało się po kolana. Szlak do Samotni przedeptany, ale już od Samotni do Strzechy i dalej do Śląskiego Domu sami musieliśmy sobie torować drogę. Przyczym przez ten wiatr jak wracaliśmy nie było śladu po naszym przejściu.
ładnie, ładnie, ale dwa tygodnie to kawał czasu i wszystko może się zdarzyć (miejmy nadzieję, że wszytko poza ociepleniem)
Trasa ze Stołów do Kowar może być nieźle zasypana, więc nie liczyłbym na łatwy spacerek, a na pewno pogubić się można na samym dole (od skrzyżowania żółtego szlaku z Tabaczaną Scieżką) - szedłem tamtędy do góry przed świętami - wiatrołomy.
Oczywiście zachęcam do wstąpienia do Jelenki na rewelacyjne ciemne piwko !!!
Trasa ze Stołów do Kowar może być nieźle zasypana, więc nie liczyłbym na łatwy spacerek, a na pewno pogubić się można na samym dole (od skrzyżowania żółtego szlaku z Tabaczaną Scieżką) - szedłem tamtędy do góry przed świętami - wiatrołomy.
Oczywiście zachęcam do wstąpienia do Jelenki na rewelacyjne ciemne piwko !!!
Zobacz na mape (polecam PLAN 1:25 000)
Od Swiatyni Wang do Polany (szlak niebieski) nastepnie
droga dojazdowa do Strzechy (poczatkowo jest to dalej szlak niebieski, ktory pozniej odchodzi w prawo do Samotni ale jest to droga letnia (LAWINY). wiec ja proponuje isc z POlany droga do Strzechy a nastepnie zejsc do Samotni lub jakis kilometr po odejsciu szlaku niebieskiego mozna skrecic w lesna droge w prawo (ok 600m do Samotni).
Jesli chodzi o przetarcie to nie mam pojecia
jednak z poprzednich lat wnioskuje, ze droga na Strzeche bedzie przetarta bo nia wjezdzaja z towarem itd.
Od Swiatyni Wang do Polany (szlak niebieski) nastepnie
droga dojazdowa do Strzechy (poczatkowo jest to dalej szlak niebieski, ktory pozniej odchodzi w prawo do Samotni ale jest to droga letnia (LAWINY). wiec ja proponuje isc z POlany droga do Strzechy a nastepnie zejsc do Samotni lub jakis kilometr po odejsciu szlaku niebieskiego mozna skrecic w lesna droge w prawo (ok 600m do Samotni).
Jesli chodzi o przetarcie to nie mam pojecia
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”