Zamek pod śniegiem i złupione schronisko

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Zamek pod śniegiem i złupione schronisko

Postautor: cezaryol » 28-01-2013 00:09

Brak przymusu przekraczania granicy w wyznaczonych miejscach pozwala na różne warianty wchodzenia na Biskupią Kopę. Poniżej kilka zdjęć z zimowego podejścia niebieskim i żółtym szlakiem po czeskiej stronie. Do szlaku można dojść z Jarnołtówka dawną polną drogą, a od kilku miesięcy przystosowaną do ruchu samochodowego. Droga skraca dotychczasowy dojazd z Jarnołtówka do Zlatych Hor o około 5 kilometrów.

Kapliczka w Jarnołtówku.
Obrazek

Na stokach Kopy Biskupiej zimą za dużo się nie dzieje.
Obrazek

W pobliżu żółtego szlaku miejsce, w którym znajdowała się w dawnych czasach pustelnia, a później kaplica św. Antoniego, zlikwidowana w roku 1970.
Obrazek

Bliżej szczytu, przy niebieskim szlaku znajdują się ruiny średniowiecznego zamku Leuchtenstein. Nie wiadomo kiedy faktycznie został zburzony, jednak o ruinach mówi się już od XVII wieku. Ruiny to nawet za dużo powiedziane. Zostały resztki umocnień, których nie widać spod niezbyt grubej warstwy śniegu. Gdyby nie tabliczka informacyjna, trudno byłoby cokolwiek zauważyć.
Obrazek



W schronisku pod Biskupią Kopą tłumy. Przeważały obce wojska. Różne formacje w zgodzie popijały wszelkiego rodzaju napoje, a potem strzelały sobie z tarasu schroniska. W schronisku stała się rzecz niebywała – czy to spowodowana chwilowym stacjonowaniem wojska, czy licznymi odwiedzinami – dość powiedzieć, że po godzinie 13 zabrakło piwa.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 28-01-2013 07:27

Brak piwa często decyduje o przebiegu wojen. A mógłbyś przybliżyć tło historyczne bitwy pod Biskupią Kopą? I dlaczego w "Nie tylko Sudety" skoro GSS zaczyna się w Prudniku :P ?

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 28-01-2013 22:48

wirek pisze: A mógłbyś przybliżyć tło historyczne bitwy pod Biskupią Kopą?

O samo schronisko to bitwy nigdy się nie toczyły. Miały one miejsce trochę niżej, ok. 3 kilometry od szczytu Biskupiej Kopy, na wzgórzu św. Rochus nad Zlatymi Horami. Walczyły miedzy sobą wojska austriackie i pruskie. W 1759 zdarzyły się tam dwie potyczki. Jedna wygrana przez wojska austriackie, druga przez pruskie.
Najpoważniejsza rozegrała się 14 stycznia 1779 roku. Z Nysy nadciągnęło ok. 6 tysięcy Prusaków. Wzgórze było bronione przez kilkuset żołnierzy austriackich. Poległo ok. tysiąc Prusaków, przy stratach własnych obrońców w ilości 6 zabitych.

wirek pisze: I dlaczego w "Nie tylko Sudety" skoro GSS zaczyna się w Prudniku :P ?

Zwykła pomyłka :oops: mam nadzieję, że Ci którzy mają moc przeniosą ten wątek...
Na dowód, że to jednak Sudety i dla podtrzymania tezy, że GSS zaczyna się w Prudniku, zdjęcie tablicy umieszczonej na murze schroniska pod Biskupią Kopą :)
Obrazek

Awatar użytkownika
szycha
łazik
Posty: 58
Rejestracja: 22-04-2011 10:54
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: szycha » 29-01-2013 01:37

wow, niezła artyleria spotkana po drodze:)

kris_61
wędrowiec
Posty: 266
Rejestracja: 28-01-2013 20:49
Lokalizacja: Księstwo Bytomskie

Postautor: kris_61 » 29-01-2013 10:05

Super relacja. :) Krawaty dalej wiszą. ;)

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 29-01-2013 20:22

szycha pisze:wow, niezła artyleria spotkana po drodze:)

Trochę postrzelali przy schronisku. Zabawna była jedna scenka: "Tato, załadujesz mi?" - dziewczyna z grupy rekonstrukcyjnej do ojca z prośbą o przygotowanie karabinu do strzału :lol:

kris_61 pisze:Krawaty dalej wiszą. ;)

"Klient w krawacie jest mniej awanturujący się" :lol: Widocznie tu gospodarze nie obawiali się zmiany nastroju klientów, obcinając te ozdoby.


Wróć do „Relacje z wypraw”