Gratka nie dzień, dlatego wsiadłem z rowerem w pociąg i pojechałem do Chojnowa z zamiarem pobłądzenia po Górach Kaczawskich.
Budynek w okolicy stacji chyba Miłkowice
We wrześniu zeszłego roku zwiedziłem opuszczoną słodownię w Chojnowie.
Laboratorium i hale produkcyjne wyglądały wtedy jak po jakiejś epidemii albo wybuchu po którym załoga wyparowała.
Z ciekawości podjechałem i dzisiaj zobaczyć co tam słychać w słodowni
no i zobaczyłem... budynek bez okien i stalowego ogrodzenia w środku kotłowały się tabuny ludzi ze szlifierkami i młotami.
Koniec tego miejsca jest bliski.
Wrzesień 2012
Dzisiaj
Pstryknąłem parę fotek i poleciałem dalej na wylocie z miasta rzucił mi się w oczy taki neon.
Ciekawe jak prezentował się w nocy w latach swojej świetności?
Rozebrana linia Chojnów-Złotoryja
Bocznymi drogami kieruję się na południe w kierunku Złotoryi, jadę szlaczkiem jak pijany tak wiało dzisiaj w polach.
Na horyzoncie wypatrzyłem taką wieżyczkę.
A to widok z bliska.
Są i typowe piękne dolnośląskie zabudowania gospodarcze w typowym dolnośląskim stanie
Oczywiście jest też planetarium.
Oglądam krótki pokaz gwiazd i mknę dalej na spotkanie z górami.
Pojawiają się pierwsze wzniesienia.
W każdej mijanej wiosce pojawiają się pałace na szczęście większość z nich jest zamieszkana.
Ciekawy kościół widziany wcześniej na wzgórzu...
CDN



































