Górniczy Knurów rowerami, czyli bikes hałda cup :-)

Technika w Sudetach - zabytkowa jak i całkiem współczesna, ale przede wszystkim kolejowa
Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Górniczy Knurów rowerami, czyli bikes hałda cup :-)

Postautor: Michał » 23-05-2013 23:59

W sumie powinno to być w dziale "Nie tylko Sudety", ale akcja była w ramach SIK, więc niechaj tu będzie.
Zmontowaliśmy z Eco na poczekaniu, w upalną niedzielę 19 maja wycieczkę rowerową w ramach SIK, po industrialnych okolicach Knurowa, Orzesza i Żor, czyli pogranicze Śląska i Podbeskidzia. Doturlaliśmy się pociągiem do Gliwic, skąd wystartowaliśmy szlakiem rowerowym X (bo już nie pamiętam nazwy i koloru) do Knurowa, gdzie był pierwszy z celów wyprawy. Po drodze, jak to Eco mawia, licho nie spało, na drodze rowerowej na wylocie z Gliwic jakiś cymbał wysypał gruz budowlany zapewne ze szkłem, co skutkowało złapaniem przeze mnie tzw. gumy. Ale sytuacja została szybko opanowana, usterka sprawnie zlokalizowana i usunięta, obyło się nawet bez demontowania koła z ramy, czego osobiście nie lubię. Tak więc bez większego opóźnienia ruszyliśmy dalej. Pogoda wyśmienita, wręcz letnia, +28C, zero chmurek na niebie, sam miód. Dotarliśmy do Knurowa, gdzie w parku zorganizowaliśmy przerwę śniadaniową, tylko śniadaniową, niechaj treść parasoli nikogo nie zmyli, chociaż Andrzejowi nie dawało to spokoju, i poszedł się dowiedzieć, kiedy zacny przybytek będzie otwarty.
Knurów, jak Knurów, górnicze miasto, które rozwinęło skrzydła na przełomie XIX i XXw. Zabytków ci nie wiele, poszedłem pieszo coś pofocić, i poza widoczną gospodą z lat dwudziestych XX w. znalazłem (chyba) modernistyczny Kościół parafialny św. Cyryla i Metodego z 1937 r. i szpital również z lat dwudziestych.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No, ale obowiązki SIK wzywały, zatem pojechaliśmy pod najważniejszą instytucję, czyli Kopalnię Węgla Kamiennego „Knurów”, a konkretnie sortownię. Tutaj zadziałała magia naszych SIK-owych kamizelek, o szczegółach nie będę opowiadał ;-)

Obrazek

A tutaj komory osadowe.

Obrazek

Z centrum Knurowa pojechaliśmy do bardziej zielonej dzielnicy Krywałd, gdzie obejrzeliśmy, z zewnątrz, szyb o tej samej nazwie, który pełni zadanie wentylacyjne i zaopatrzeniowe.

Obrazek

A następnie przyjemnymi, bukowo- dębowymi lasami pognaliśmy na południe Knurowa. Szukaliśmy jeziorka, nad którym chcieliśmy zrobić kolejną przerwę (posiłkowaliśmy się mapą satelitarną ściągniętą z Google Mapa). No i znaleźliśmy :lol:

Obrazek

Pozostawiliśmy rowery, i wdrapaliśmy się na hałdę kopalnianą. Co rusz wybuchaliśmy śmiechem, że w taką piękną pogodę ludzie jeżdżą po górach, lasach i łąkach, (faktycznie, na drogach były tłumy rowerzystów), a my po hałdach, kopalniach i zbiornikach osadów ;-)

Obrazek

Obrazek


Pocieszaliśmy się, że nie byliśmy sami w tych nietuzinkowych upodobaniach, wokół hałdy biegali sportowcy (jak dobrze spojrzeć w zdjęcie, to widać na drodze), a na bajorku urzędowali wędkarze.

Obrazek

Czy coś złowili, oprócz izolacji z oskurowanych kabli górniczych, to nie wiem.

Obrazek

Udajemy się w dalszą podróż drogą na hałdę.

Obrazek

Na szycie której jest stacja kolei zakładowej „Knurów Zwałowisko”.

Obrazek

Żeby nie było, drogą przez hałdę jest wytrasowany szlak rowerowy ;-)

Obrazek

Ostatnim etapem industrialnym wycieczki był Szyb Wentylacyjno- Podsadzkowy „Aniołki”. Szyb ten był inspiracją do całej eskapady, gdyż często przejeżdżam koło niego pobliską autostradą A1 i zawsze mnie ciekawił.

Obrazek

Widoczne cysterny stoją na odciętym fragmencie toru, którego całość została zdemontowana w związku z autostrady A1.
Industrial pełną gębą :lol:

Obrazek

Nasza dwuosobowa reprezentacja SIK-u.

Obrazek

A to tzw. pomost do rozładunku wagonów rolkowych z piaskiem podsadzkowym. Wagony, z Kopalni Piasku Kotlarnia, posiadają specjalnej budowy skrzynie ładunkowe, wyposażone w rolki. Podczas przejazdu pociągu rolki współpracują z widocznymi prowadnicami w pomoście, powodując uniesienie skrzyni i samoczynny rozładunek piasku.

Obrazek

Tym samym zakończyliśmy przemysłową część wycieczki, i dalej nastąpił przyjemny, zielony, leśno- łąkowy etap wyprawy.

Obrazek

Dotarliśmy przez Ornontowice do Orzesza, gdzie planowaliśmy obiad. Od Ornontowic jechaliśmy długą prostą pod górę, która w upale +30 C dała się trochę we znaki. Orzesze jednak okazało się wyjątkowo niegościnne dla turystów rowerowych, ponieważ w całym, jak nie patrzeć, sporym mieście była tylko jedna knajpka, zarezerwowana na komunię i bar z kebabem, na który, z szacunkiem dla niego, akurat nie mieliśmy ochoty. Dowiedzieliśmy się, że w pobliskiej Zawiści jest pizzeria i restauracja, gdzie czym prędzej udaliśmy się.
W Zawiści, po wchłonięciu pizzy i czegoś jeszcze ;-) zmieniliśmy plan, początkowo zakładaliśmy dojechać do Pszczyny, ale zerwał się dość silny wiatr w twarz, i stwierdziliśmy, że możemy nie zdążyć na pociąg do domu. Uradziliśmy zatem, że zmieniamy kierunek i lasami, łąkami, przez miejscowość Zawiść jedziemy do Żor. Zazdrość, Zawiść, co za nazwy ;-) , ale coś w tym jest, bo stwierdziliśmy, że w ogóle nad gminą Orzesze ciąży jakieś nieprzyjazne turystom fatum, gdyż drogi były nieoznakowane, ludzie nas w błąd wprowadzili, czego skutkiem trochę pobłądziliśmy.

Obrazek

W tle Elektrownia Łaziska.
A to już Palowice z zabytkowym dworem z 1860 r.

Obrazek

Eco pojechał jeszcze sfocić drewniany kościółek, który ja już zaliczyłem w zeszłym roku.

http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=3351 przedostatnie zdjęcia.


Park Krajobrazowy „Cysterskie Kompozycje Rud Wielkich” z ich niezliczonymi stawami rybackimi.

Obrazek

Obrazek

Wieża Wsadowa dawnej huty Waleska z 1840 r.

Obrazek

Wyprawę zwieńczyliśmy na stacji Żory, skąd interregio „Szyndzielnia” powróciliśmy szczęśliwie do domu. Popełniliśmy 70 km rowerami, i dwa razy tyle pociągami.

Obrazek

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 24-05-2013 00:02

PS. A , jeszcze Eco robił zdjęcia, to zapewne coś dopisze :-)

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Górniczy Knurów rowerami, czyli bikes hałda cup :-)

Postautor: Pudelek » 26-05-2013 00:21

Michał pisze:Uradziliśmy zatem, że zmieniamy kierunek i lasami, łąkami, przez miejscowość Zawiść jedziemy do Żor. Zazdrość, Zawiść, co za nazwy ;-) , ale coś w tym jest, bo stwierdziliśmy, że w ogóle nad gminą Orzesze

to nie gmina Orzesze, to nazwy dzielnic samego Orzesza (miejscowość jest dość rozległa) - jest Zazdrość, Zawiść i jeszcze Zawada przy granicy z Bełkiem :D

Wieża Wsadowa dawnej huty Waleska z 1840 r.


tzw. Gichta
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Re: Górniczy Knurów rowerami, czyli bikes hałda cup :-)

Postautor: ecowarrior » 26-05-2013 21:18

Michał, pięknie zrelacjonowane. Przyjemnie się czytało i myślami znów wróciło do zeszłoniedzielnej wycieczki. Było wybornie i ufam, że niebawem znów gdzieś ruszymy! Dzięki za organizację i towarzystwo :)
Michał pisze: jakiś cymbał

Wstyd się przyznać ale definiując jego pochodzenie i przodków używałem znacznie gorszych słów :oops:
Pudelek pisze:
Michał pisze:Uradziliśmy zatem, że zmieniamy kierunek i lasami, łąkami, przez miejscowość Zawiść jedziemy do Żor. Zazdrość, Zawiść, co za nazwy ;-) , ale coś w tym jest, bo stwierdziliśmy, że w ogóle nad gminą Orzesze

to nie gmina Orzesze, to nazwy dzielnic samego Orzesza (miejscowość jest dość rozległa) - jest Zazdrość, Zawiść i jeszcze Zawada przy granicy z Bełkiem :D

I każda z tych dzielnic - łącznie z nieszczęsnym centrum - siebie warta!

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Górniczy Knurów rowerami, czyli bikes hałda cup :-)

Postautor: Pudelek » 26-05-2013 22:41

ecowarrior pisze:I każda z tych dzielnic - łącznie z nieszczęsnym centrum - siebie warta!


trzeba by wymyślić jeszcze jakąś specyficzną nazwę dla centrum, czyli Orzesza właściwego ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/


Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”