Ratujmy Samotnię!!!!

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
MsSewik
łazik
Posty: 57
Rejestracja: 16-07-2012 11:19
Lokalizacja: somewhere around nothing

Ratujmy Samotnię!!!!

Postautor: MsSewik » 16-06-2013 14:15

Wczoraj na facebooku pojawił się apel, który zasakoczył chyba nie tylko mnie. Poniżej wklejam tekst apelu z fanpagu na facebooku('dla niefacebookowiczów'). Pomóżcie- to takie magiczne miejsce warto o nie walczyć!!!!! PISZCIE MAILE DO PTTK!

*** POPRZYJ SAMOTNIĘ JAKO SCHRONISKO Z TRADYCJAMI PTTK ***

** SAMOTNIA DLA GÓRSKICH TURYSTÓW **

Chcemy, aby schronisko PTTTK „Samotnia” pozostało tym samym magicznym miejscem, by nadal było domem dla wszystkich zakochanych w górach – dlatego prosimy Was o pomoc. Wierzymy, że działając razem możemy wpłynąć na decyzje dotyczące przyszłości tego unikalnego schroniska
...

Co się dzieje, że taka akcja jest potrzebna?

Działająca w imieniu PTTK jeleniogórska spółka „Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK” rozpisała przetarg na ajencję schroniska Samotnia. Prócz oferty Magdy i Sylwii Siemaszko wpłynęła konkurencyjna oferta restauratora i lokalnego biznesmena z Karpacza. Zaoferował wyższą cenę i ma wsparcie lokalnego „establishmentu”, więc istnieje wielkie ryzyko, że Magda przetarg przegra, a Samotnia stanie się kolejną "górską restauracją". Naszą akcją chcemy przypomnieć władzom Polskiego Towarzystwa Turystyczno Krajoznawczego, że ta organizacja o ogromnym dorobku i wspaniałej tradycji nie musi i nie powinna się w swojej działalności kierować wyłącznie względami ekonomicznymi. Z pewnością znajdą się w Zarządzie Głównym PTTK ludzie, którzy rozumieją, że ich najważniejszym zadaniem nie jest zarabianie pieniędzy, ale kultywowanie – wybaczcie górnolotne słowa – miłości do gór. Jakie schronisko jest bardziej niż Samotnia – kierowana nieprzerwanie „od zawsze” przez rodzinę państwa Siemaszków – warte specjalnego traktowania i ochrony?

Dlaczego warto poprzeć nasza akcję?

- Ponieważ dla wielu z nas Samotnia jest czymś więcej niż tylko przyjaznym domem na szlaku górskich wędrówek. To miejsce – dzięki urokowi i energii jego gospodarzy - od lat przyciąga wspaniałych ludzi. To tutaj, z okazji finału Orkiestry Świątecznej Pomocy, co roku można spotkać najwybitniejszych polskich himalaistów. To tu narodziły się i są kontynuowane legendarne imprezy, takie jak narciarski „Memoriał Waldemara Siemaszki” czy „Lawina”. To tu odbywają się festiwale filmów górskich, szkolenia Zimowej Szkoły, warsztaty fotograficzne i wiele innych akcji i wydarzeń. Tego wszystkiego by nie było gdyby nie Magda i jej mama.


Jak mogę pomóc?

Przyłącz się do naszej akcji i wyślij maila na adres Biura Zarządu Głównego PTTK. Dla tych, którzy nie maja czasu napisać własnego listu/apelu zamieszczamy „gotowca”, ale najbardziej liczymy na to, że każdy z Was napisze własny, prywatny apel – bo dla każdego z nas Samotnia jest unikalna i wyjątkowa… Tylko zróbcie to jak najszybciej, bo każda godzina się liczy!

Instrukcja postępowania:

1. Napisz swój apel lub skopiuj załączony wzór http://tiny.pl/hscvw
2. Podpisz się imieniem i nazwiskiem
3. Apel wyślij na adres: poczta@pttk.pl , koniecznie z kopią do: ratujmysamotnie@invest.pl
4. Prześlij niniejszą prośbę do wszystkich swoich znajomych, którzy mogą się przyłączyć

Informacje dodatkowe: http://tiny.pl/hscvd

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 16-06-2013 15:37

powiem tak - w Samotni nocowałem raz i nie przypadła mi do gustu ani atmosfera ani podejście obsługi do turystów... nie mniej i tak to pewno lepsze niż np. drugi Okraj
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

MsSewik
łazik
Posty: 57
Rejestracja: 16-07-2012 11:19
Lokalizacja: somewhere around nothing

Postautor: MsSewik » 16-06-2013 15:57

Ja nie zawiodłam się nigdy na klimacie Samotni...
...ale tak serio to w tym wypadku miałaby to być druga Śnieżka - nie Okraj!!!! A ten nowy potencjalny dzierżawca jest właścicielem jednej z restauracji w Karpaczu, która wcale nie cieszy się dobrą opnią.

Awatar użytkownika
seba123
stary wyga
Posty: 1030
Rejestracja: 05-03-2006 12:34
Lokalizacja: z nienacka

Postautor: seba123 » 16-06-2013 18:43

skoro został rozpisany przetarg to można sobie protestować...
a ludzie, którzy idą z Wangu na Śnieżkę raz w życiu i tak zostawią kasę

jeżeli to ten sam koleś co na Śnieżce to przykro...

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 16-06-2013 20:12

"(...)wpłynęła konkurencyjna oferta restauratora i lokalnego biznesmena z Karpacza. Zaoferował wyższą cenę i ma wsparcie lokalnego „establishmentu”, (...)"

http://www.gastronauci.pl/pl/18213-swoj ... ta-karpacz

http://www.fakt.pl/Diabelskie-genitalia ... 715,1.html

http://www.mojawizytowka.com.pl/blogi,a ... _,198.html

Źródło: http://naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=10646

MsSewik
łazik
Posty: 57
Rejestracja: 16-07-2012 11:19
Lokalizacja: somewhere around nothing

Postautor: MsSewik » 17-06-2013 16:18

Tu jest więcej informacji, kim jest potencjalny dzierżawca, nawet jego imię i nazwisko.

http://jeleniagora.naszemiasto.pl/artyk ... ,id,t.html

Piękna ta cała akcja i ją popieram, ale wysyłąnie maili z jednego adresu, albo kilka od tej samej osoby to niestety przesada i na pewno niewiele da.

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 18-06-2013 06:46

Nie rozumiem tego larum - czemu po fakcie? Skoro jest tylu miłośników Samotni, to mogli skrzyknąć się wcześniej i robić miesięcznie zrzutkę paru kPLN, przebijając konkurencję. :) Internetowi krzykacze zapominają, że schronisko to biznes i jako taki ma przynosić zysk PTTK z dzierżawy oraz dzierżawcy z racji użytkowania obiektu. To PTTK jest (niestety) właścicielem obiektu i ono decyduje czy chce zarobić więcej czy mniej. Osoba dzierżawcy jest bez znaczenia a liczy się jedynie regularny przelew. Dzierżawca ponosi w 99,9% ryzyko biznesowe i jeśli chce płacić więcej niż konkurencja, to leśnym dziadkom z PTTK pozostaje tylko zacierać ręce. :) A turyści? Cóż, stonka i tak pewnie kupi w Samotni kolę z pierogami a wytrawni i tak będą spać kawałek dalej.
Tym, którym nie podoba się, że na Śnieżce nie wolno zjeść swoich kanapek a za pieczątkę trzeba zapłacić, proponuję zgłaszanie tego faktu PTTK.
Poza tym uważam, że PTTK nie powinno być właścicielem żadnego obiektu a istniejące powinny zostać sprywatyzowane. Jedynie prywatny właściciel jest w stanie zagwarantować odpowiedni poziom pobytu. PTTK to zwykła przechowalnia ludzi z ubiegłego systemu. Swoją drogą, czy ktoś zna obecne pensje ichniejszego, niezwykle rozbudowanego, zarządu oraz tamtejsze koneksje rodzinne? :)

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 18-06-2013 10:41

Obiekt na Śnieżce nie jest własnością PTTK więc wszelkie narzekania na to, co się tam dzieje jest równe narzekaniom na Dom Śląski.

W Samotni zresztą też bywa problem ze zjedzeniem własnych kanapek, o czym przekonał się chociażby mój znajomy. Przy czym znajomy jest turystą okazyjnym i tylko dlatego pewnie trafił do Samotni zamiast do Strzechy.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 18-06-2013 12:30

hm0 pisze:Poza tym uważam, że PTTK nie powinno być właścicielem żadnego obiektu a istniejące powinny zostać sprywatyzowane.


chyba, żeby wykończyć turystykę plecakową do końca...

z dwojga złego, porównując noclegi w obiektach PTTK i prywatnych, to więcej nieprzyjemnych sytuacji zdarzało mi się w tych drugich. Najczęściej tam też było drożej.

PTTK nie gwarantuje dziś w praktyce niczego, ale to jednak tam miałem łatwiej upomnieć się o miejsce na glebie i stamtąd mnie nie wyrzucano z własnymi kanapkami (innym się zdarzało, ja najwyraźniej miałem szczęście). Z prywatnymi to jest już kompletna loteria i widzimisiostwo. Całkowita prywatyzacja spowodowałaby u nas drugie Czechy - owszem, obiekty najczęściej zadbane, ale przeważnie droższe, a już pójście w góry na nocleg bez rezerwacji to spora szansa, że wyląduje się w lesie. A "odpowiedni poziom pobytu" to gwarantują hotele i pensjonaty
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 18-06-2013 13:33

Pudelek pisze:Całkowita prywatyzacja spowodowałaby u nas drugie Czechy - owszem, obiekty najczęściej zadbane, ale przeważnie droższe, a już pójście w góry na nocleg bez rezerwacji to spora szansa, że wyląduje się w lesie. A "odpowiedni poziom pobytu" to gwarantują hotele i pensjonaty


Marcin, demonizujesz. Jakoś w Czechach nie widziałem upadku turystyki plecakowej, a trochę po tamtym kraju chodziłem ;-). Mają inną specyfikę poprostu i na weekendowy wypad wysatrcza im plecak rzędu 24-40 l. Nie targają śpiworów, żarcia itp. Bo w cenie noclegu mają pościel, a wyżywienie w schroniskowej kuchni nie powoduje upadku finansowego. Z drugiej strony konieczność rezerwacji cywilizuje relacje chatar-turyści. U nas niestety przysłowiowa gleba znacznie wykoroczyła poza zapisy z Regulaminu i dobry górski zwyczaj stał się dla niektórych turystów obnowiązkiem dzierżawców. A regulamin to jasnpo precyzuje. Tak więc mi wariant czeski nawet się bardziej podoba...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 18-06-2013 14:09

dla mnie turystyka plecakowa to chodzenie na zasadzie "nie wiem gdzie będę spał", a nie "muszę iść spać do schroniska X bo tam mam rezerwację". U Czechów bardzo popularne jest chodzenie właśnie weekendowe, wtedy można iść do docelowego miejsca, natomiast bardzo mało osób widziałem idących "na żywioł", poza standardowe sobota-niedziela i do domu... to już jest, według mnie, turystyka plecakowa w wersji mini/de luxe (do wyboru).

Ja jedzenia też raczej ze sobą nie targam, poza jakimiś kanapkami, i oczywiście cenię sobie czeskie piwo i jedzenie, ale z drugiej strony jakoś nie umiem wykrzesać z siebie entuzjazmu dla klimatu restauracyjnego... zwłaszcza jeśli rano kończy mi się kasa ;)

Z drugiej strony konieczność rezerwacji cywilizuje relacje chatar-turyści.

i, według mnie, zabija to co jest w wyprawach górskich jednym z najfajniejszych - spontaniczność.

Tak więc mi wariant czeski nawet się bardziej podoba...

mi nie ;) tak jak pisałem - kuchnia smaczna, piwo smaczne (choć w niektórych miejscach cenowo to byłbym się kłócił, czy nie drenują portfela), podziwiam zachowane budynki, jednak własnie ograniczenie spontaniczności na rzecz rezerwacji, asfalt podprowadzony niemal pod każdy obiekt, co w wielu przypadkach oznacza widok zaparkowanych w pobliżu aut, wyposażenie i ceny z poziomu hotelu górskiego nie "boudy"... nie jest to moje marzenie rozwoju obiektów górskich w Polsce na przyszłość, choć pewno tak się stanie (albo raczej coś połowicznego - ceny będą czeskie, a stan budynków i kuchnia polska :twisted: )
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 18-06-2013 14:30

Pudelek pisze:dla mnie turystyka plecakowa to chodzenie na zasadzie "nie wiem gdzie będę spał", a nie "muszę iść spać do schroniska X bo tam mam rezerwację". U Czechów bardzo popularne jest chodzenie właśnie weekendowe, wtedy można iść do docelowego miejsca, natomiast bardzo mało osób widziałem idących "na żywioł", poza standardowe sobota-niedziela i do domu... to już jest, według mnie, turystyka plecakowa w wersji mini/de luxe (do wyboru).


Takie czasy, zresztą bym powiedział, że stężenie wielbłądów w Polsce w dni powszednie niestety mamy takie same :-(.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-06-2013 20:50

Pudelek pisze:dla mnie turystyka plecakowa to chodzenie na zasadzie "nie wiem gdzie będę spał", a nie "muszę iść spać do schroniska X bo tam mam rezerwację".

(...)

ale z drugiej strony jakoś nie umiem wykrzesać z siebie entuzjazmu dla klimatu restauracyjnego... zwłaszcza jeśli rano kończy mi się kasa ;)

Z drugiej strony konieczność rezerwacji cywilizuje relacje chatar-turyści.

i, według mnie, zabija to co jest w wyprawach górskich jednym z najfajniejszych - spontaniczność.

(...)

jednak własnie ograniczenie spontaniczności na rzecz rezerwacji, asfalt podprowadzony niemal pod każdy obiekt, co w wielu przypadkach oznacza widok zaparkowanych w pobliżu aut, wyposażenie i ceny z poziomu hotelu górskiego nie "boudy"... nie jest to moje marzenie rozwoju obiektów górskich w Polsce na przyszłość )


Pudel to jest naprawde straszne i przerazajace... Ale ja sie coraz czesciej z toba zgadzam.. :shock: Jak by mi to ktos prorokowal 5 lat temu to bym go wygwizdala!

Albo sie starzejemy albo sie cos dziwnego dzieje z reszta spoleczenstwa ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 18-06-2013 22:23

Ariel Ciechański pisze: Mają inną specyfikę poprostu i na weekendowy wypad wysatrcza im plecak rzędu 24-40 l. Nie targają śpiworów, żarcia itp.


Nie no, Ariel, ale 24 litry na weekend to spokojnie i śpiwor i żarcie do plecaka można zabrać ;-)

Awatar użytkownika
Ariel Ciechański
obieżyświat
Posty: 846
Rejestracja: 17-11-2008 10:54
Lokalizacja: Skierniewice

Postautor: Ariel Ciechański » 19-06-2013 08:53

Human pisze:Nie no, Ariel, ale 24 litry na weekend to spokojnie i śpiwor i żarcie do plecaka można zabrać ;-)


W sumie racja :D. Nie koniecznie trzeba targać kilówkę i kurtkę o wodoodporności 20 000 :-D.


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”