Od 9 czerwca wracają pociągi (czytaj: szynobusy) na wyremontowaną linię do Kudowy, na razie na odcinku do Polanicy Zdrój w sile 4 par.
Rozkłady:
http://www.kolejedolnoslaskie.eu/rozkla ... brzych.pdf
http://www.kolejedolnoslaskie.eu/rozkla ... anica2.pdf
Wznowienie Kłodzko- Polanica Zdój od 9 czerwca
Może nie będzie źle. Przecież blisko dworca jest osiedle mieszkaniowe oraz kilka pensjonatów i ośrodków, więc dla tych osób dojazd koleją będzie lepszy niż PKS-em. Poza tym ile czasu można zaoszczędzić jadąc PKS-em na tak krótkiej trasie: 5 minut i to wszystko, więc czas przejazdu nie będzie tu czynnikiem dominującym
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
W przyszłym rozkładzie jazdy większość kursów do Kudowy to mają być bezpośrednie szynobusy z Wrocławia: link
Co akurat według mnie nie jest dobrym pomysłem - szynobusy są małe, spalinowe i niewygodne na dłuższe trasy. Dobre skomunikowania w Kłodzku załatwiłyby sprawę.
Co akurat według mnie nie jest dobrym pomysłem - szynobusy są małe, spalinowe i niewygodne na dłuższe trasy. Dobre skomunikowania w Kłodzku załatwiłyby sprawę.
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Hazmburk pisze:W przyszłym rozkładzie jazdy większość kursów do Kudowy to mają być bezpośrednie szynobusy z Wrocławia: link
Co akurat według mnie nie jest dobrym pomysłem - szynobusy są małe, spalinowe i niewygodne na dłuższe trasy. Dobre skomunikowania w Kłodzku załatwiłyby sprawę.
Z drugiej strony nie są aż tak bardzo niewygodne - więc ja bym nie demonizował.
Tym bardziej że turyści z daleka nie lubią się za często przesiadać i cenią sobie bezpośredniość relacji.
Osobiście bardziej martwi mnie słabe skomunikowanie.
Dla przykładu "mój pociąg" TLK56510 Gdynia - Jelenia Gora, jest w Jaworzynie o 7.43, a szynobus do Polanicy odjeżdża 7.21.
W Wałbrzychu Głownym jest o 8.33, a szynobus do Kłodzka jest o 6.00 i 9.45.
Tomek
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Przy okazji odbywającego się w sobotę 6. lipca IV Maratonu Gór Stołowych, wybrałem się na spacer z Dusznik do Pasterki. Na początek postanowiłem przejść kawałek linią kolejową, przewidując że wkrótce na ruchu będzie to raczej niebezpieczne. Na stacji w Dusznikach parkuje kolejowa komunikacja zastępcza, a tor jest raczej dla emerytów MTB niż dla pociągów
Ale przed tunelem koło Kulina praca wre
Stosowne tablice ostrzegają, skądinąd słusznie, przed niebezpieczeństwem. A i panowie budowlańcy zadowoleni nie byli widząc gościa z aparatem
Od strony dusznickiej tunel jest wybebeszony do Matki Ziemi, a dnem płynie całkiem żwawy potok. Czołówka zdecydowanie pozwala przeżyć w tym środowisku tunelowym i na szczęście tylko buty musiałem myć z błota.
Ostatnie kilkanaście metrów od strony Kulina ma już położoną rurę i wylewkę betonową
Coś mi mówi, że jeszcze i na przyszłoroczny maraton przespaceruję się bezpiecznie tą linią.
Ale przed tunelem koło Kulina praca wre
Stosowne tablice ostrzegają, skądinąd słusznie, przed niebezpieczeństwem. A i panowie budowlańcy zadowoleni nie byli widząc gościa z aparatem
Od strony dusznickiej tunel jest wybebeszony do Matki Ziemi, a dnem płynie całkiem żwawy potok. Czołówka zdecydowanie pozwala przeżyć w tym środowisku tunelowym i na szczęście tylko buty musiałem myć z błota.
Ostatnie kilkanaście metrów od strony Kulina ma już położoną rurę i wylewkę betonową
Coś mi mówi, że jeszcze i na przyszłoroczny maraton przespaceruję się bezpiecznie tą linią.
Wróć do „Sekcja Industrialno-Kolejowa”