teodozjusz pisze:
Tak, tak, reszta gór to albo "pagórki"
tak m.in. określił Beskidy bodajże Kukuczka, wpisując się kiedyś w Chatce pod Potrójną (w kuchni wisiało ksero wpisu). Ale tam pisało "dobrze czasem pochodzić po naszych pagórkach"
teodozjusz pisze:
Tak, tak, reszta gór to albo "pagórki"
cezaryol pisze:Pudelek pisze:Beskidy i Sudety mam w miarę jednakowo blisko
Niewielu jest takich uprzywilejowanych na forum
teodozjusz pisze:Miałem mały problem ze sformułowaniem tematu, ale juz wyjaśniam. Pałętam się po róznych polskich górkach i zauważyłem, że wśród ludzi, którzy bardzo dużo chodzą po górach, ci pochodzący z Beskidów i okolic często nigdy nie byli w Sudetach choć świetnie znają wszelakie Beskidy właśnie i przynajmniej bywali w Tatrach oraz często inne zagramaniczne góry. Sudeccy włoczędzy natomiast znacznie częściej wyjeżdżaja w inne regiony. Wrocławian na przykład spotykam w górach wszędzie, a Krakusa w Sudetach upolować to już wyższa szkoła jazdyTak sie zastanawiałem czy to mnie sie tak trafia czy macie podobne doswiadczenia i z czego to ewentualnie wynika. Mamy tu tez zdaje sie paru sudetolubnych z Beskidów
Satan pisze:Jak Beskidy, to Beskid Niski.
Chyba wszyscy forumowicze z Opolskiego