fajna sprawa
dookola polski
tez o tym myslalem.Narazie pomniejszy pomysł będziem realizować. Nie wiem jeszcze kiedy, z kuzynem mamy przejsc wybrzeze ,on ze wschodu a ja na wschód. Śmiejemy się, że ja go spotkam w 1/4 jego tasy, jak będzie siedzieć w barze i się objadać. Po przejściu własnych 3/4 drogi ja będę wyglądać jak owoce morza a on jak bogacz na wczasach.
Potrzeba mi mieć więcej czasu. Ciągle do głowy mi przychodzą pomysły tego typu - takie idee (np iść granicą, albo brzegiem morza, łańcuchem np karpat, wzdłuż rzeki, czy w jakimś kierunku, czy może poprostu przed siebie, czy z ideą szukania czegoś o czym nic się nie wie).
Potrzeba mi mieć więcej czasu. Ciągle do głowy mi przychodzą pomysły tego typu - takie idee (np iść granicą, albo brzegiem morza, łańcuchem np karpat, wzdłuż rzeki, czy w jakimś kierunku, czy może poprostu przed siebie, czy z ideą szukania czegoś o czym nic się nie wie).