apollo pisze:Radek pisze:Heh jak na zawołanie pokazał się na Allegro piękny Nikonik za 2/3 ceny.
Zaczynam wierzyć w cuda

Następne foty będą już bez pasożytów juhuuu.
No widzisz - dobrze, że w porę zwróciłem Twoją uwagę na te kropy na zdjęciu. Co Ty byś beze mnie zrobił

.
W zamian należy mi się kolejna ekstra fotorelacja.

Za aparatem to ja sobie poradzę, ty mi lepiej Chłopaku pomóż zidentyfikować minerały i skały, które wczoraj znalazłem bo z tym to juz mam problem.
Foty będą poniżej
Poranek rześki i w miarę słoneczny od wyjazdu z domu cały dzień miałem widoki na Karkonosze.
Wądroże wielkie.
Wiele razy jeździłem przez tę wieś ale pierwszy raz wypatrzyłem nieczynne kamieniołomy przy głównej drodze.
Technika idzie do przodu, są kwarcowe zegarki i są już nawet pługi z kwarcem
Zaglądam pod kościół i na cmentarz
Rowery na tory.
Z Wądroża torami udaję się do Jawora
Ludzie chyba na widok aparatu mylili mnie z kierownikiem robót.
Z przejeżdżającego samochodu wychyliła się głowa i zapytała czy nie sprzedał bym 500 podkładów za 1zł od sztuki
Przypomniało mi się opowiadanko Wiecha w którym warszawscy cwaniacy sprzedali naiwniakowi Kolumnę Zygmunta
Sympatyczny ochroniarz pilnujący ośnieżonych szczytów,
pogadaliśmy pośmialiśmy się, Pan życzył mi udanej drogi
(kolejny raz poczułem się jak bym jechał pociągiem) i ruszyłem dalej żelaznym szlakiem
Jadąc wcześniejszym nasypem, zastanawiałem się skąd był brany grunt na jego budowę,
oto i odpowiedź nasyp przechodzi w przekop o podobnej kubaturze.
Widok jak po wyzwoleniu obozu robót przymusowych.
Stacja Snowidza Dolna
Już niedługo znów będzie wyglądać jak na tym zdjęciu
http://fotopolska.eu/101210,obiekt.html
Stacja Snowidza Górna
Krzaki wyglądają jak na funkcjonującej linii.
Pańskie oko konia tuczy
Grzegorzów Jaworski
Piękny przedwojenny folwark
Ciekawy słupek po jakimś znaku, zniszczony pewnie przez złomiarzy.
Może kiedyś w Saksonii wypatrzę taki w całości.
Fajnie widać penetrację granitu przez zażelazioną deszczówkę.
Wjazd lipową aleją do Jawora.
Grys bazaltowy, jeszcze wystąpi w tej opowieści.
Kilkaset metrów dalej jest stacja Jawor.
W tym miejscu opuszczam tory i udaję się do...
