nie zmieniajcie jeszcze opon :)

Wszystko co niezwiązane z górami i turystyką
Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

nie zmieniajcie jeszcze opon :)

Postautor: Apollo » 24-03-2014 20:42


cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 24-03-2014 20:47

Cytat z tego tekstu o poprawie pogody: Wówczas nad nasz kraj sięgnie rozległy wyż rosyjski. Oby tylko o pogodę chodziło :wink:

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 24-03-2014 21:07

Pod wiele mówiącym nagłówkiem "Wiosenny atak zimy" w "Faktach" TVP Wrocław była dziś relacja o tym, co się dzieje w Sudetach:

"W Karkonosze i Góry Izerskie wróciła zima. To największe opady śniegu od ponad 3 miesięcy. Miejscami grubość pokrywy przekracza 30 centymetrów. Na poziomie powyżej 500 metrów w rejonach podgórskich na drogi wyjechały pługosolarki. Największe problemy mają kierowcy, którzy zmienili już opony z zimowych na letnie.

W Karkonoszach panują bardzo trudne warunki. Widoczność z powodu opadów śniegu spada miejscami do 50 metrów. Dlatego GOPR-owcy odradzają turystom piesze wędrówki po górach.
Na szczęście śnieg jest mokry i powoli topnieje wypełniając wyschnięte do tej pory strumienie. Intensywne opady śniegu spowodowały, że w górach zakończyła się trwająca ponad miesiąc susza."

http://www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/r ... y/14518081

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 25-03-2014 13:08

Za późno. Ale wybieram się najwyżej na Ślężę...

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 25-03-2014 13:13

Polecam jazdę na zimówkach przez cały rok. Jeżdżę tak od wielu lat i jakoś nie widzę znacząco zwiększonego zużycia. Widzę natomiast różnicę w przyczepności i w kieszeni. :)

Awatar użytkownika
Apollo
Moderator
Posty: 3021
Rejestracja: 17-03-2005 00:08
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Apollo » 25-03-2014 13:26

Przyczepność wzrasta wraz z topnieniem opon ;-)

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 25-03-2014 14:30

Ja tam nie zmieniam opon. Od jakichś trzech lat przez okrągły rok jeżdżę na zimowych i nie zaważyłem żeby się bardziej ścierały od letnich. Znajomy wulkanizator powiedział mi, że bezpieczniej jeździć latem na zimowych niż zimą na letnich.
Obrazek

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 25-03-2014 14:37

Znajomy wulkanizator to idiota i powinno się go zamknąć.

Nie dalej jak ze dwa miesiące temu w motorze udowodnili, że droga hamowania na mokrym afsalcie na letnich oponach jest krótsza niż na zimówkach. I to w okolicach zera.

Opona zimowa jest bardzo miękka i po prostu zaczyna się topić. Tak jak napisał Apollo. Powstaje na niej bosko śliska powierzchnia i człowiek czuje się jak na slicku w deszczu.

Ale co ja tam wiem, tylko przez pół życia się ścigałem na samochodach, albo byłem sędzią rajdowym... Znajomy wulkanizator, to jest potęga*

* Przy okazji- ciekawe, że na rajdach od 10 lat opony zakładają Ci sami ludzie. Każdemu.

Awatar użytkownika
Artur74
podróżnik
Posty: 152
Rejestracja: 18-02-2014 15:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Artur74 » 25-03-2014 16:48

Różnicy w jeździe latem na zimówkach nie zauważy tylko ktoś kto tym autem w lecie nie jeździ. Swoją drogą, pomijając oczywiste różnice pomiędzy oponami lato/zima, dziwny ten wulkanizator filantrop. Gdyby nagle wszyscy posłuchali jego rad nie miał by co robić- z samego łatania by nie wyżył :lol: Chyba że takie porady udziela tylko wybranym klientom...
Polub swoją pracę, nawet gdyby była mało znacząca i odpoczywaj przy niej.
Chcesz dożyć emerytury lub renty, z pracy przychodź wypoczęty!

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 25-03-2014 16:52

Human pisze:Znajomy wulkanizator to idiota i powinno się go zamknąć.
O ile takie rady by dawał wytrawnemu kierowcy rajdowemu, gdzie takie drobiazgi bez znaczenia w normalnym ruchu drogowym, są faktycznie istotne podczas rywalizacji w sporcie motorowym.
Human pisze:Opona zimowa jest bardzo miękka i po prostu zaczyna się topić.
Nie pomyliłeś czasami opony z asfaltem? Pytam, bo ten latem naprawdę potrafi się topić i nawet przylepiać do butów, co daje się w upalne lato we znaki na szlakach turystycznych prowadzonych wyasfaltowanymi drogami jezdnymi.
Obrazek

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 25-03-2014 17:02

Nie, nie pomyliłem. Za to Ty się po raz kolejny wypowiadasz o rzeczach, o których wypowiadać się nie powinieneś.

Mieszkanka opony zimowej jest przeznaczona do pracy w temperaturze do 7 stopni. I żeby było śmieszniej chodzi tu o temperaturę podłoża, a nie powietrza. W wyższej zaczyna się topić. Jak bardzo opona zimowa nie nadaje się do pracy w wysokich temperaturach pokazuje fakt, że trudno znaleźć nawet opony zimowe na indeksie V. Większość ma indeks T.

Opona dobrze przytarta się stopi i zacznie lepić do asfaltu. Takie drobiazgi mają znaczenie, bo teraz samochody są w stanie pojechać troszkę prędzej niż 80km/h.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 25-03-2014 17:17

Human pisze:Nie, nie pomyliłem.
Co do tego mam spore wątpliwości, bowiem po zatrzymaniu samochodu po dłuższej jeździe w lecie podczas 40 stopniowego upału sprawdzałem opony i były normalnie twarde bez żadnych oznak topienia się. Myślę, że lobby producentów opon ma na ten temat inne zdanie, ale nie każdy jest podatny ma tego rodzaju manipulacje, które oczywiście są normalnym i dość powszechnym zjawiskiem w biznesie. Na marginesie dodam, że jeździłem autem w latach 70-tych i 80-tych z szybkościami rzędu 100 km/h i nikt wtedy nie słyszał o żadnych letnich czy zimowych oponach i zaleceniach ich wymiany na przełomie sezonów.
Obrazek

Human
stary wyga
Posty: 1112
Rejestracja: 09-10-2011 23:56
Lokalizacja: Breslau

Postautor: Human » 25-03-2014 18:02

Nie no, 100 na godzinę. Poważne prędkości. Poleć na letnich 200 na godzinę po śniegu, pogadamy :wink:

Po jeździe do Kłodzka przy +15 było kiedyś po komplecie zimówek. A zasadniczo nie przekraczaliśmy zaleceń producenta. Czyli nie było nigdy więcej niż 180 na budziku.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3615
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Postautor: Lech » 25-03-2014 18:55

Human pisze:Nie no, 100 na godzinę. Poważne prędkości.
Są tacy, dla których prędkości tego rzędu mogą być niepoważne, dla mnie najistotniejsze, że na prostych odcinkach są w miarę rozsądne. Tam gdzie droga jest kręta bezpieczniej jest jeździć wolniej. Zresztą wg Kodeksu Drogowego na takich drogach jakie mamy na Ziemi Kłodzkiej i tak dopuszczalne jest tylko max 90 km/h.
Human pisze:Poleć na letnich 200 na godzinę po śniegu
Nie zamierzam ryzykować także na zimowych ani swoim życiem ani innych.
Obrazek

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 25-03-2014 22:00

Human pisze:Po jeździe do Kłodzka przy +15 było kiedyś po komplecie zimówek. A zasadniczo nie przekraczaliśmy zaleceń producenta. Czyli nie było nigdy więcej niż 180 na budziku.


Albo ten dojazd do Kłodzka zajął trochę czasu i kilometrów albo jechałeś na wielokrotnie bieżnikowanych "kartoflakach" ze zbieżnością ustawianą "na oko" przez porucznika Columbo. :)
Operujesz opiniami ("w telewizji pokazali a uczeni podchwycili"), natomiast fakt jest taki, że nie zauważyłem zużycia przy całorocznej na jeździe na oponach zimowych, które przewyższałoby zużycie w porównaniu do letnich. Tekst o topnieniu opon zimowych w temp. powyżej 7 stopni Celsjusza można spokojnie zaliczyć jako wstępniak do 1 kwietnia - dobrze, że jest przed nami. :) Całe szczęście, że o tym nie wiedziałem przed wyjazdem do Chorwacji, bo wróciłbym na felgach (dzięki bogu są całoroczne). :)
W sumie może być w tym ziarno prawdy, bo kiedyś widziałem auto-chłodnię wypakowaną po sufit oponami. Widocznie to były zimówki. ;)


Wróć do „Hyde Park”