Zwracam się z prośba do wszystkich forumowiczów o szczerą opinię na temat naszego schroniska (Na Przełęczy Okraj) i o podpowiedzi co byśmy mogli ulepszyć żeby bardziej Wam się u nas podobało:)
Wiemy, że schronisko opinie miało najgorsza z możliwych i staramy się jakoś odpracować dobre zdanie na nasz temat jednak łatwe to nie jest dlatego liczymy na pomoc turystów czyli waszą:)
Co Waszym zdaniem należy poprawić, wprowadzić, zmienić??
Dziękujemy za odpowiedzi.
Co ulepszyć w schronisku:)
-
schroniskookraj
- turysta niedzielny
- Posty: 8
- Rejestracja: 18-11-2013 16:46
- Lokalizacja: Kowary
Co ulepszyć w schronisku:)
schronisko PTTK Na Przełęczy Okraj
Moim zdaniem w kazdym schronisku najwazniejsze jest to aby docierajacy tam turysta mogl sie schronic i odpoczac a nie odbijal sie od zamknietych drzwi ( a ze slyszenia wiem ze to sie czesto na Okraju zdarzalo). I zeby nawet w razie kompletu w pokojach mozna bylo przekimac gdzies w kącie na glebie... A cala reszta jak dla mnie jest opcjonalna..
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
-
schroniskookraj
- turysta niedzielny
- Posty: 8
- Rejestracja: 18-11-2013 16:46
- Lokalizacja: Kowary
- Zły Marcin
- obieżyświat
- Posty: 864
- Rejestracja: 19-07-2013 07:10
- Lokalizacja: W-w
- Zły Marcin
- obieżyświat
- Posty: 864
- Rejestracja: 19-07-2013 07:10
- Lokalizacja: W-w
-
teodozjusz
- wędrowiec
- Posty: 447
- Rejestracja: 29-03-2012 19:01
Ja nie byłem ani teraz ani wczesniej, ale tak po waszej ofercie patrząc to dla mnie byłoby fajnie gdyby były również znizki dla honorowych krwiodawców. Jesli dołączycie do akcji "Dawcom w darze" to dla Was jest to równiez forma reklamy. Tym bardziej, że zdecydowana większośc schronisk do niej ma takową znizkę.
Poza tym cenie sobie mozliwośc spania na glebie oraz jakis czajnik elektryczny tudziez grzałkę czy inne ustrojstwo, które umożliwia mi przynajmniej zagrzanie wody bez konieczności czekania na otwarcie kuchni.
Poza tym cenie sobie mozliwośc spania na glebie oraz jakis czajnik elektryczny tudziez grzałkę czy inne ustrojstwo, które umożliwia mi przynajmniej zagrzanie wody bez konieczności czekania na otwarcie kuchni.
otóż to... normalnie bym się nie czepiała, bo moglo być gorzej, ale jak już jest pytanie, to wymieniam. jeśli na razie nie ma co liczyć na kapitalny remont, to w pierwszej kolejności naprawić zamki w drzwiachZły Marcin pisze:Raczej nie chodzi o to że jest w piwnicy a o to że owa piwnica wygląda jak kazamaty...
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Szulnikk3 pisze:ja ostatnio wybrałem śdm kraków 2016 nocleg i uważam że każde dobre schronisko powinno być miejscem gdzie schroni się turysta przed pogodą czyli takim miejscem które zapewni mu bezpieczeństwo. Powinno być też dobre jedzonko, klimat no i to chyba z tych najważniejszych.
Papież Franciszek z pewnością potępia spamowanie w sieci
Temat został odgrzany, to dorzucę swoje zdanie. Miałem okazję skorzystać z noclegu w kwietniu po zakończeniu spaceru zielonym szlakiem granicznym. Było bezproblemowo. W sali kominkowej czajnik dostępny w każdej chwili. Właśnie - tu można przyczepić się małego drobiazgu; wodę do czajnika trzeba nalewać w łazience. Może to mało apetyczne, ale pewnie większości odwiedzających nie przeszkadza.
Dobrze ze byl czajnik.... Taka to u nas moda w schroniskach, kwaterach czy pensjonatach ze lazienki sa i to czesto calkiem ich sporo, nawet nieraz przy kazdym pokoju i kazde miejsce sie szczyci posiadaniem wypasnych lazienek a kuchnie sa traktowane po macoszemu... Widac jest to odpowiedz na zapotrzebowanie ludzi ktorzy ciagle musza sie myc a jesc niekoniecznie... 
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...
na wiecznych wagarach od zycia...
-
Petefijalkowski
- turysta niedzielny
- Posty: 9
- Rejestracja: 01-02-2006 09:49
Bylem we wrzesniu na nocnym marszobiegu przez Rudawy i Karkonosze. No i mijajac schronisko zdawalem sobie sprawy ze moze mi nie starczyc wody do Szrenicy. Okolo 1 w nocy zapukalem (czy zadzwonilem, nie pamietam), otworzono mi (jeszcze ktos tam nie spal, siedzial w jadalni) - nalano wody do buklaka z usmiechem, zdziwieniem ze ktos idzie na grzbiet o tej godzinie.
Dziekuje bardzo za ten drobny ale mily gest.
Piotrek
Dziekuje bardzo za ten drobny ale mily gest.
Piotrek