4 Dzień wyprawy rowerowej "Wzdłuż Nysy Łużyckiej i Odry". Odcinek Trzebiel - Gubin (68 km).
Jak wcześniej wspomniałem, niemieckie asfaltowe ścieżki rowerowe są porządne i piękne, aż do znudzenia za piękne, np tutaj wyraźnie widać, gdzie przebiega granica polsko- niemiecka i zaczyna się "ordnung muss sein".
Więc ponownie wybrałem swojskie szutrówy i piachówy i w dalszą podróż pojechałem polską stroną Nysy Łużyckiej, co widać na poniższej fotce.
Cierpliwość w mozolnym pchaniu się piaszczystą drogą została wynagrodzona, bo dotarłem do ukrytych w lesie pozostałości po niemieckiej fabryce amunicji Forst Scheuno.
Obiekty, których jest ponad setka, zajmują bardzo duży obszar. Tutaj możecie sobie więcej o tym poczytać: http://dolny-slask.org.pl/503190,Fabryka_materialow_wybuchowych_w_Brozku_Zasiekach_Sprengchemie_Forst_Scheuno.html
Kilka obiektów zajmuje zakład recyklingu odpadów (informacja dla potencjalnych zwiedzających- uwaga na psy!).
O, tutaj zdaje się, komuś podczas produkcji amunicji, coś wypadło z rąk
Pozostałości po jednej z wielu bocznic kolejowych.
W Zasiekach przejechałam mostem granicznym do niemieckiego miasta Forst. Tutaj polskie i niemieckie formacje Greenpeace szykują się do akcji protestacyjnej przeciwko planom budowy kopalni węgla brunatnego pomiędzy Grabicami (PL) i Kerkwitz (DE).
Forst (DE) - piękne miasteczko z wieloma zabytkowymi kamienicami...
...przed wojną zajmowało obydwa brzegi Nysy Łużyckiej, które łączyły 3 mosty. Niestety podczas działań wojennych dzielnica po obecnie polskiej stronie (Barść) została całkowicie zburzona, i pozostały kikuty mostów. Kiedyś wyglądało tak:
http://fotopolska.eu/426958,foto.html
Obecnie tak:
Pozostał czynny most kolejowy na linii Żary - Forst. (Dla zainteresowanych: SU46-011 z PKP Cargo powraca do Żar po przyprowadzeniu EC Wawel).
Forst kiedyś stanowiło duży ośrodek przemysłu tekstylnego i odzieżowego. Obecnie zakłady i fabryki stoją opustoszałe i zrujnowane.
O dawnej świetności przemysłu świadczą liczne w brukowanych ulicach tory kolejki, która łączyła poszczególne oddziały fabryczne rozrzucone po całym mieście.
Oraz budynek jednej z fabryk, w którym urządzono muzeum przemysłu tekstylnego i odzieżowego.
Forst (DE). Udałem się na zwiedzanie starówki miasteczka, która na szczęście ma się dobrze.
Forst (DE). Wieża ciśnień.
Forst (DE). Rathaus (ratusz miejski). I tutaj niestety nie doszedłem, czy jest to stary budynek z lat 30-tych XXw. w stylu modernistycznym, czy też całkiem nowy obiekt, więc ewentualna prośba o informacje na ten temat.
Forst (DE). Dworzec kolejowy.
Forst (DE). Przyjechało pendolino Przewozów Regionalnych z Żagania
I ponownie stacja kolejowa Forst. Jakiś pociąg Deutsche Bahn i nasz szynobus do Żagania.
Z Forst powróciłem na polską stronę. Swojski klimat- Janiszowice.
Kwintesencja całej wyprawy czyli to, czego szukałem. Stara, zapomniana wieś z zabudową z czerwonej cegły - Mielno.
I jakby na ukoronowanie tematu wyprawy, ze starego wiejskiego domu wyszedł starszy pan ubrany w tradycyjny surdut i białą koszulę (tylko niestety nie chciał pozować do zdjęcia).
I to tyle z 4 dnia. Dojechałem do Gubina, gdzie nocowałem w Domu Turysty PTTK. W następnym "wejściu" będzie wycieczka miejska po Gubinie (PL) i Guben (DE), i megadystans- 130 km do Kostrzyna nad Odrą.
Ślad GPS trasy:
http://www.traseo.pl/trasa/nysa-luz-odr ... orst-gubin
Ciąg dalszy: http://forum.sudety.it/viewtopic.php?t=4625