Z jednego miejsca trudno będzie wszystko zobaczyć - dojazdy zjedzą ci kupę czasu...
Proponuję nawet to rozbić na 3 bazy - Karpacz, Kudowa i np jakiś zakątek w Kotlinie Kłodzkiej - Lądek?
Jeżeli chodzi o nocleg to chyba oczekujesz czegoś w średnim standardzie, w Karpaczu mogę polecić ORW Karolinka - mają swoje małe spa i parę innych atrakcji i blisko do Gołębia...wiec atrakcje basenowe w zasięgu ręki do tego świetna lokalizacja.
Pierwsze wakacje w Sudetach
Jedno miejsce noclegowe czy więcej
Jeśli zaprzesz się na jednym miejscu noclegowym to rozważ wybór ośrodka o Czechów. Stamtąd jest wszędzie bliżej (poza Górami Sowimi), drogi zawsze były lepsze, noclegi tańsze i w każdym większym miasteczku basen z atrakcjami. A ponadto nowe doświadczenia smakowe.
Też jestem za opcją minimum dwóch baz noclegowych. Nawet gdybyście się pakowali cały dzień, to odrobicie to w 3-4 dni na dojazdach. Pamiętaj, że tu w górach prędkość podróżna to ok. 50 km/h. W drodze w Karkonosze - podziemia np. Włodarza, Lubiechów (palmiarnia) i Książ (zamek). W drodze powrotnej do Kotliny Kłodzkiej - Adrspach, Broumow, ew. Dvur Kralove (zoo-safari) i przejazd przez Chechy do Kudowej.
Też jestem za opcją minimum dwóch baz noclegowych. Nawet gdybyście się pakowali cały dzień, to odrobicie to w 3-4 dni na dojazdach. Pamiętaj, że tu w górach prędkość podróżna to ok. 50 km/h. W drodze w Karkonosze - podziemia np. Włodarza, Lubiechów (palmiarnia) i Książ (zamek). W drodze powrotnej do Kotliny Kłodzkiej - Adrspach, Broumow, ew. Dvur Kralove (zoo-safari) i przejazd przez Chechy do Kudowej.
Ja proponowałbym inną opcję. Wybrać tylko jeden kierunek np. Ziemia Kłodzka i tam spędzić 2 tygodnie urządzając sobie wycieczki po niej i ewentualnie robiąc niedalekie wypady poza Ziemię Kłodzką. Rzeczy do oglądania i robienia jest tam tak wiele, że i tak wszystkiego w ciągu dwóch tygodni nie zobaczycie i nie poznacie. A Karkonosze i okolice zostawić na rok kolejny.
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”