RÓŻNE WIEŚCI ZWIĄZANE Z SUDETAMI

Gdzie jechać? Jak dojść? Co zobaczyć? O turystyce w Sudetach.
Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 16-04-2015 23:12

a może taka kolejka? W okolicach Żyliny wydobywali coś w górach i szło to prosto do zakładu.

Obrazek
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 17-04-2015 06:31

Dziwię się, że optujecie za zmianą sposobu transportu tłucznia. Przecież dla tej kopalni nie ma innej alternatywy, jak jej zamknięcie, zalanie wodą i obsadzenie zielenią. Zmiany, jakie dokonała eksploatacja są nieodwracalne, a i chyba zapomnieliście, że wszystko odbywa się na progu Andrzejówki. W kopalni pracuje ok. 100 osób, które spokojnie znajdą zatrudnienie gdzie indziej (większość to operatorzy sprzętu budowlanego). W ogóle tłumaczenie czegokolwiek koniecznością zapewnienia zatrudnienia w tym a nie innym miejscu to przejaw lewackiego myślenia. Po co taki Klin, skoro przez 15 lat będzie zatrudnienie dla dodatkowych 7 osób? A przy Waligórze kolejnych 12? A jakby tak rozebrać Śnieżkę albo Śnieżnik, to ho ho...
BTW, mieszkańcy Unisławia Śl. nie zgodzą się na transport kruszywa do siebie, nieważne czy drogą, taśmociągiem czy drogą lotniczą.:) Tutaj nie ma sytuacji jak w Świerkach, gdzie taśmociąg szedł polami do samej stacji. Będą protesty i blokady (droga międzynarodowa) oraz szum medialny przez lata. Za bardzo przyzwyczaili się do ciszy.:) Mieszkańcom Podgórza niezbyt to przeszkadza, bo cicho mają właśnie teraz. W czasach wydobycia węgla było głośno (również ciemno i smrodliwie) - aktualnie mają jak w uzdrowisku.:)

włodarz
stary wyga
Posty: 1069
Rejestracja: 22-07-2012 12:32
Lokalizacja: Góry Sowie

Postautor: włodarz » 17-04-2015 08:12

Pewnie. Trzeba zlikwidować cały przemysł na prowincji. Przemysł może działać tylko we Wrocławiu i przy autostradzie. Niech ludziki bujają się codziennie do roboty po 4 godziny wte i wewte. A jak nie chcą, to ogolić, przebrać w porcięta i niech robią na miejscu jako folklor dla przyjezdnych. :evil:

gar
stary wyga
Posty: 1514
Rejestracja: 29-01-2006 16:14
Lokalizacja: Ruda Śląska

Postautor: gar » 17-04-2015 08:42

Pudelek pisze:a może taka kolejka? W okolicach Żyliny wydobywali coś w górach i szło to prosto do zakładu.

Obrazek

Na mój gust to Likavska Lucka (przy drodze do Rajca i Rajeckich Teplic).
Wszystko co piękne jest przemija, wszystko co piękne jest zostaje ...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 17-04-2015 10:25

Jezeli gdzies sie buduje kolejki dla turystow, nartostrady, jakies hotelowe potwory i schroniska zmienia w pensjonaty to jest dobrze bo to "rozwoj regionu", praca dla lokalnej ludnosci i ach jakie to wspaniale. Ale jakby chodzilo o tasmociag dla kopalni czy przedluzenie wydobycia kruszywa w kamieniolomie to jakos zaraz znikaja argumenty o tym ze na prowincji tez jest potrzebna praca i ludzie musza miec z czego zyc. Najlepiej wiec pozamykac wszystkie male zaklady przemyslowe, kamieniolomy, kopalnie, szkoly a nabudowac tylko sklepow, hoteli , akwaparkow , sciezek rowerowych czy narciarskich. Bo dopiero wtedy bedzie prawdziwy rozwoj i wszystkim bedzie sie wspaniale zylo.. Bo niektorym sie wydaje ze ludzie to tylko ci ktorzy przebrani w kolorowe kondoniki lansuja sie na "aktywnie spedzony weekend" i "wymagaja dobrej infrastruktury"... :roll: A reszta to bydlo nie ludzie...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 17-04-2015 10:36

gar pisze:
Pudelek pisze:a może taka kolejka? W okolicach Żyliny wydobywali coś w górach i szło to prosto do zakładu.

Obrazek

Na mój gust to Likavska Lucka (przy drodze do Rajca i Rajeckich Teplic).


Dobry masz gust ;)

Jeśli o mnie chodzi, jako egoistycznego turystę, to wolałbym aby zamknięto kopalnię, a nie schronisko ;) (nie wiem na ile plany zamknięcia Andrzejówki są aktualne...)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 17-04-2015 10:39

A ja egoistycznie bym wolala zeby zamkneli Andrzejowke, zostawili kopalnie i zbudowali 3 nowe wiaty w gorach :lol: Od razu przekroj spotykanych ludzi w rejonie stalby sie bardziej przyjazny! :P
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 17-04-2015 10:56

e tam, jaka to różnica - od tych przyjeżdżających pod schronisko autem na tych przyjeżdżających pod wiatę autem :lol:
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 17-04-2015 11:09

Pudelek pisze:e tam, jaka to różnica - od tych przyjeżdżających pod schronisko autem na tych przyjeżdżających pod wiatę autem :lol:


Dla mnie duza! Sporo ludzi ceniacych np. elektrycznosc, sterylna czystosc i biezaca wode pod wiate nie przyjedzie- juz jakas selekcja jest.
Moze dlatego pod zadna wiata nie widzialam jeszcze kilkudziesieciu aut naraz- a pod schroniskami sie zdarzalo...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4261
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 17-04-2015 11:27

buba1 pisze:
Pudelek pisze:e tam, jaka to różnica - od tych przyjeżdżających pod schronisko autem na tych przyjeżdżających pod wiatę autem :lol:


Dla mnie duza! Sporo ludzi ceniacych np. elektrycznosc, sterylna czystosc i biezaca wode pod wiate nie przyjedzie- juz jakas selekcja jest.
Moze dlatego pod zadna wiata nie widzialam jeszcze kilkudziesieciu aut naraz- a pod schroniskami sie zdarzalo...


ale już miejscowe rozrywkowe towarzystwo pod wiatę podjedzie - nasyfi, nasra, porozwala, bo akurat podczas tej imprezy elektryczność ani woda potrzebna im nie będzie... nie trzeba kilkudziesięciu aut - wystarczą dwa albo trzy.

Parafrazując klasyka - człowiek przychodzący na nocleg na nogach jest mniej awanturujący się ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4950
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 17-04-2015 11:37

Pudelek pisze:[
ale już miejscowe rozrywkowe towarzystwo pod wiatę podjedzie - nasyfi, nasra, porozwala, bo akurat podczas tej imprezy elektryczność ani woda potrzebna im nie będzie... nie trzeba kilkudziesięciu aut - wystarczą dwa albo trzy.


I tak sie niestety zdarza i to nie rzadko... :( acz ogolnie mam wrazenie ze gdyby wziac doline w ktorej jest schronisko (noclegi w pokojach, bufet) i doline w ktorej jest wiata- to statystycznie ta ze schroniskiem bedzie duzo bardziej oblegana.


Pudelek pisze:[
Parafrazując klasyka - człowiek przychodzący na nocleg na nogach jest mniej awanturujący się ;)


A to jest sprawa niezaprzeczalna- ze miejsce noclegowe gdzie nie ma dojazdu bedzie duzo spokojniejsze, cichsze i mniej zasyfione niz takie lezace przy drodze jezdnej. Tak samo im dalsze, trudniejsze i bardziej skomplikowane dojscie piesze tym miejsce ma wieksza szanse na unikniecie syfu i awantur niz wiata/chatka lezaca przy szlaku, na popularnej znanej trasie, znaczona na mapach itp.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

hm0
wędrowiec
Posty: 497
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Postautor: hm0 » 18-04-2015 06:54

buba1 pisze:Jezeli gdzies sie buduje kolejki dla turystow, nartostrady, jakies hotelowe potwory i schroniska zmienia w pensjonaty to jest dobrze bo to "rozwoj regionu", praca dla lokalnej ludnosci i ach jakie to wspaniale. Ale jakby chodzilo o tasmociag dla kopalni czy przedluzenie wydobycia kruszywa w kamieniolomie to jakos zaraz znikaja argumenty o tym ze na prowincji tez jest potrzebna praca i ludzie musza miec z czego zyc.


Ludzie muszą z czegoś żyć, ale tak się złożyło, że mają nogi, których nie ma Przełęcz Trzech Dolin i Andrzejówka.

witios
łazik
Posty: 92
Rejestracja: 28-01-2015 23:17

Postautor: witios » 19-04-2015 21:09

hm0 pisze: W ogóle tłumaczenie czegokolwiek koniecznością zapewnienia zatrudnienia w tym a nie innym miejscu to przejaw lewackiego myślenia.
BTW, mieszkańcy Unisławia Śl. nie zgodzą się na transport kruszywa do siebie, nieważne czy drogą, taśmociągiem czy drogą lotniczą.:) Tutaj nie ma sytuacji jak w Świerkach, gdzie taśmociąg szedł polami do samej stacji. Będą protesty i blokady (droga międzynarodowa) oraz szum medialny przez lata. Za bardzo przyzwyczaili się do ciszy.:) Mieszkańcom Podgórza niezbyt to przeszkadza, bo cicho mają właśnie teraz. W czasach wydobycia węgla było głośno (również ciemno i smrodliwie) - aktualnie mają jak w uzdrowisku.:)


Masz rację.
Kto im kazał się przyzwyczajać? Jaja sobie robią? To przecież z daleka trąci lewackim rewolucjonizmem prosto z Kuby.
Propnuje puścić im pod oknami Rajd Karkonowski, odcinek na Karowej, przyszłoroczne Grand Prix na żużlu.
Wszystko to w ramach zwalczania lewackich poglądów.
Dlugoweekendowo-niedzielny rozdeptywacz gór z WLKP :mrgreen:

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 20-04-2015 07:43

Zmieniamy temat - coś dla miłośników wspinaczki :)

"W Nowej Rudzie jest najwyższa w Polsce, prawie 60-metrowa ścianka wspinaczkowa. Zbudowano ją na szybie kopalni „Słupiec”. Kiedyś dawała pracę tysiącom górników, dziś będzie służyła rekreacji.

W Nowej Rudzie jest najwyższa w Polsce, prawie 60-metrowa ścianka wspinaczkowa. Zbudowano ją na szybie kopalni „Słupiec”. Kiedyś dawała pracę tysiącom górników, dziś będzie służyła rekreacji.
W najśmielszych wyobrażeniach pracującym tu jeszcze kilkanaście lat temu górnikom na myśl nie przyszło, że w ich wieży skipowej powstanie rekordowej wysokości wieża wspinaczkowa.
– Tu, w środku, był taki skip, który wyciągał węgiel z dołu – ponad dwadzieścia ton – i on woził urobek z dołu do góry – wspomina Edward Śledź, były górnik.
– Udało się zrealizować dwie rzeczy: ocalić symbol górnictwa i stworzyć na nim ściankę wspinaczkową dla mieszkańców i turystów – mówi Tomasz Kiliński, burmistrz Nowej Rudy.
Koszt inwestycji to ponad 2,5 mln zł. Udostępniono dwie trasy: zewnętrzną – 59-metrową dla zaawansowanych – i wewnętrzną – 21-metrową dla początkujących. – Są tu liny asekuracyjne, jest bardzo bezpiecznie – zapewnia wspinacz Marcin Walewski.
Przez dwa miesiące ze ścianek, pod nadzorem trenerów, będzie można korzystać nieodpłatnie. – Wszyscy będą mogli z tego korzystać po jakimś wstępnym przeszkoleniu. Codziennie, także w weekendy – dodaje Marcin Skrzypiński, kierownik obiektu.
Obie trasy testował mistrz świata we wspinaczce na czas z 2011 r. – Łukasz Świrk z Wadowic. Ponad 20-metrową pokonywał poniżej dziesięciu sekund. Z uznaniem wypowiadał się o rekordowej, najdłuższej. Twierdzi, że można by tu rozegrać Puchar Świata, choć byłaby wyzwaniem dla mistrzów.
– Tak z miejsca, to nawet mistrz świata miałby tutaj spory problem. Teraz Mistrzostwa Świata są rozgrywane na trasie 15-metrowej, a tu jest cztery razy wyżej – mówi Świrk.
Przebudowana wieża szybu skipowego to jedna z dwóch budowli ocalałych po zlikwidowanej kopalni. Drugą są budynki po stolarni i warsztatach, w których urządzono technoinkubator."

http://wroclaw.tvp.pl/19725162/nowa-rud ... a-w-polsce

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 20-04-2015 20:57

"Wójt gminy Mysłakowice chce odebrać właścicielowi zniszczony pałac w Wojanowie-Bobrowie. To jedna z nielicznych rezydencji arystokratycznych w Dolinie Pałaców i Ogrodów, która nie doczekała się remontu. Obiekt popada w ruinę. A z jego właścicielem od lat nie ma żadnego kontaktu.

Zdewastowana wieża, zniszczony dach, walące się balkony i rozgrabione wnętrze – tak dziś wygląda jeden z najpiękniejszych przed wojną dolnośląskich pałaców. Rezydencja w Wojanowie-Bobrowie powstała w XV wieku. Po wojnie znajdował się tu ośrodek wychowawczy, dom kolonijny, a nawet PGR. – Tam było elegancko, w każdym pokoju był inny piec – wspominają miejscowi.
Od ponad 20 lat pałac popada w ruinę. W 1994 roku gmina sprzedała obiekt za symboliczną kwotę polsko-niemieckiemu stowarzyszeniu, które zobowiązało się przywrócić mu blask. Do tego jednak nie doszło. Wykonano jedynie niezbędne prace zabezpieczające.
– Obiekt wewnątrz ma zrobione stropy żelbetowe, które związały te ściany i brakuje mu zwieńczenia w postaci dachu i odbudowy pokrycia nadwieża – mówi Wojciech Kapałczyński, konserwator zabytków w Jeleniej Górze.
Stowarzyszenie wkrótce przestało istnieć. Właścicielką pałacu została Niemka będąca w jego zarządzie. Niedawno kobieta zmarła i toczy się sprawa spadkowa, która ma wskazać nowego właściciela.
Jak mówi wójt gminy Mysłakowice, to najlepszy moment, by odzyskać pałac. Tym bardziej, że z synem właścicielki jest utrudniony kontakt. W tym celu wysłane zostały już niezbędne pisma do konserwatora zabytków i urzędu marszałkowskiego. – Chcielibyśmy ten pałac jak najszybciej wyremontować, żeby był on kolejną wizytówką gminy. Możliwości jest wiele, najprostszą to znalezienie inwestora – twierdzi Michał Orman, wójt gminy Mysłakowice.
Przykładów na to, że taki zabytek może stać się atrakcją turystyczną, jest wiele. Nie trzeba daleko szukać. W pobliżu, w Wojanowie jest drugi pałac. Jeszcze kilka lat temu także był ruiną. Teraz jest najchętniej odwiedzanym zabytkiem w gminie Mysłakowice."


http://wroclaw.tvp.pl/19737751/burzliwa ... iebobrowie


Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”