Cześć!
Poczytaj dział "Relacje", bo pomysłów na wycieczkę długowekeendową jest pierdylion.
Pociągiem dojedziesz do Kudowy, Nowej Rudy, Kamiennej Góry i Trutnova (sezonowo), Szklarskiej Poręby i Harrahova, no i oczywiście Wałbrzycha i JG. A dalej to już Twoja inwencja twórcza, gdzie iść.
pozdrawiam.
Gdzie pociagiem z Wrocławia?
Pociągiem i (lub) autobusem dojedziesz w każde pasmo górskie Sudetów po stronie polskiej (niekoniecznie bez przesiadki, ale jednak), a tych trochę jest, więc za Michałem powtórzę: przejrzyj relacje. Zależy, czego oczekujesz/-oczekujecie: długich wędrówek każdego dnia czy krótkich spacerków po trasach, gdzie można iść w adidaskach i szpilkach, pasma górskiego z dobrą infrastrukturą dla masowego turysty (parkingi, schroniska, gastronomia) czy ciszy i spokoju, gdzie do najbliższego sklepu jest 8 km, ruin zamków czy podziemi, pałaców w ruinie czy pięknie odremontowanych, starych kościołów czy wież widokowych, pasm górskich z widokami czy bez, dobrej bazy noclegowej czy miejsc, gdzie kwater jest niewiele, wypasionego hotelu do spania ze spa i sauną, schroniska górskiego, czy agroturystyki. Ma być blisko z Wrocławia (do 70 km) czy może być dalej (100-120 km)? Wolisz Przedgórze, Sudety Wschodnie, Zachodnie czy Środkowe. A może Czechy (to osobny temat)?
Napisz konkrety, to może coś doradzimy
Napisz konkrety, to może coś doradzimy
A może Szlak Zamków Piastowskich?
Jakby wysiąść z pociągu jeden przystanek przed Jelenią Górą (czyli w Wojanowie PKP) to można wejść na Szlak Zamków Piastowskich. Do końca szlaku w Zagórzu Śląskim jest stąd ok. 85 km i co najmniej trzy niezłe zamki po drodze: w Bolkowie, Książ (k. Wałbrzycha) i Grodno (w Zagórzu). W Książu są nawet noclegi, a entourage tego miejsca człeka ponieść może (ceny po części też, ale...), ale już może nie być wolnych miejsc na ten okres. Odwrót albo z Zagórza autobusem, albo z Lubiechowa podmiejskim autobusem do Świdnicy, a stamtąd autobusem do Wrocławia.
Bez podania jakiś swoich preferencji, zainteresowań, upodobań ciężko jest ci cokolwiek doradzić.
Pod Wrocławiem jest Ślęża. Chodzenia na cztery dni na wprost to tam nie ma, ale wokoło tak; można doświadczyć biwaku w jaskini, w pobliżu poniemieckie źródełko, spenetrować kamieniołom Marianny (chyba; piszę z pamięci), i stanowisko kurhanów, i poszukać tajemniczych znaków krzyża na "świńskiej ścieżce", na skałach i licznych kamiennych rzeźbach, zdobyć wieżę widokową na Wieżycy, w końcu w niedzielę na wierzchołku Ślęży zajrzeć do wnętrza kościółka i rozpalić ognisko na polanie pod... - jak się ludzi nazbiera to aż siwo się robi. A krzyż na niedźwiedziu (niektórzy, jeszcze przed imprezą, widzą w nim dzika) pod kościółkiem, jest bardzo trudny do odkrycia. Tak, jak i druga wieża widokowa, na wierzchołku samej Ślęży. Są tam jeszcze gdzieś sztolnie, ale to już nie ta bajka...
Bez podania jakiś swoich preferencji, zainteresowań, upodobań ciężko jest ci cokolwiek doradzić.
Pod Wrocławiem jest Ślęża. Chodzenia na cztery dni na wprost to tam nie ma, ale wokoło tak; można doświadczyć biwaku w jaskini, w pobliżu poniemieckie źródełko, spenetrować kamieniołom Marianny (chyba; piszę z pamięci), i stanowisko kurhanów, i poszukać tajemniczych znaków krzyża na "świńskiej ścieżce", na skałach i licznych kamiennych rzeźbach, zdobyć wieżę widokową na Wieżycy, w końcu w niedzielę na wierzchołku Ślęży zajrzeć do wnętrza kościółka i rozpalić ognisko na polanie pod... - jak się ludzi nazbiera to aż siwo się robi. A krzyż na niedźwiedziu (niektórzy, jeszcze przed imprezą, widzą w nim dzika) pod kościółkiem, jest bardzo trudny do odkrycia. Tak, jak i druga wieża widokowa, na wierzchołku samej Ślęży. Są tam jeszcze gdzieś sztolnie, ale to już nie ta bajka...
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
Śnieżnik z pewnością będzie oblężony w długi weekend majowy - jak lubisz mieć codziennie obiad w porze obiadowej (13-16), to przygotuj się na długie czekanie w kolejce do schroniskowego bufetu i brak miejsc przy stołach.
Doradzano Ci już dłuższy odcinek Szlaku Zamków Piastowskich - ja zaproponuję GSS czyli Główny Szlak Sudecki. Jeśli nie masz parcia na "naj-" (najwyższe szczyty, najbardziej znane miejsca, najmocniej oblegane przez turystów atrakcje), GSS jest dobrą opcją.
Jeśli odejmiemy "top famous" pasma i punkty, przez które przechodzi, jak Karkonosze (ze Śnieżką), Góry Stołowe (ze Szczelińcem) i Masyw Śnieżnika (ze Śnieżnikiem), to zostaje sporo ładnych zakątków, gdzie widoczki też będą, a tłumy nie zadepczą
Może warto dojechać np. PKP do Wałbrzycha Głównego, a stamtąd podejść (2 h wędrówki) do "Andrzejówki". Na pewno będzie oblegana (da się dojechać samochodem pod drzwi), ale to ważny węzeł szlaków, m.in. przechodzi tamtędy czerwony czyli GSS. Stamtąd w Góry Sowie, a po drodze świetny punkt widokowy w ruinach zamku Rogowiec (najwyżej położone ruiny zamku w Polsce - jest się czym chwalić na fejsie
).
W okolicy Walim-Rzeczka-Sokolec sporo agroturystyk + schroniska "Orzeł" (polecam), "Sowa" (nie polecam - pewnie Ci powiedzą, że nie mają miejsc...), a nieco dalej - "Zygmuntówka". Następny dzień - wędrówka w stronę Srebrnej Góry (twierdza obowiązkowa do zwiedzania). Można się trzymać szlaków i z SG iść w stronę Nowej Rudy, ale można przejść przez Góry Bardzkie (w Bardzie kilka pokoi do wynajęcia i inne kwatery, jest też Dom Pielgrzyma, ale raczej dla grup zorganizowanych), a stamtąd następnego dnia do Lądka Zdrój przez Góry Złote, albo odbić przez Kłodzką Górę w żółty szlak i do Kłodzka.
Inny wariant: start w Mysłakowicach (między Jelenią Górą a Karpaczem) i wędrówka GSS przez Rudawy Janowickie (punkt widokowy na Skalniku - Mała Ostra - jest kapitalnym miejscem, by spojrzeć na niemal całą Kotlinę Jeleniogórską i pasma górskie ją otaczające). Dalej przemarsz przez Wzgórza Bramy Lubawskiej (Porta Lubavia - jeden z moich ulubionych rejonów w Sudetach). Nocleg w okolicach Lubawka-Krzeszów (zależy od kondycji - ja tam mogę maszerować 12 h na dobę
). Następnego dnia możecie pomaszerować np. w stronę Kamiennej Góry (5 km od Krzeszowa). Podejść jeszcze raz w Rudawy (kolorowe jeziorka) i wracać z Marciszowa PKP. Można też iść z Krzeszowa w stronę Wałbrzycha (początkowo GSS). Stamtąd (Wałbrzych) jest większa możliwość powrotów.
Doradzano Ci już dłuższy odcinek Szlaku Zamków Piastowskich - ja zaproponuję GSS czyli Główny Szlak Sudecki. Jeśli nie masz parcia na "naj-" (najwyższe szczyty, najbardziej znane miejsca, najmocniej oblegane przez turystów atrakcje), GSS jest dobrą opcją.
Jeśli odejmiemy "top famous" pasma i punkty, przez które przechodzi, jak Karkonosze (ze Śnieżką), Góry Stołowe (ze Szczelińcem) i Masyw Śnieżnika (ze Śnieżnikiem), to zostaje sporo ładnych zakątków, gdzie widoczki też będą, a tłumy nie zadepczą
Może warto dojechać np. PKP do Wałbrzycha Głównego, a stamtąd podejść (2 h wędrówki) do "Andrzejówki". Na pewno będzie oblegana (da się dojechać samochodem pod drzwi), ale to ważny węzeł szlaków, m.in. przechodzi tamtędy czerwony czyli GSS. Stamtąd w Góry Sowie, a po drodze świetny punkt widokowy w ruinach zamku Rogowiec (najwyżej położone ruiny zamku w Polsce - jest się czym chwalić na fejsie
W okolicy Walim-Rzeczka-Sokolec sporo agroturystyk + schroniska "Orzeł" (polecam), "Sowa" (nie polecam - pewnie Ci powiedzą, że nie mają miejsc...), a nieco dalej - "Zygmuntówka". Następny dzień - wędrówka w stronę Srebrnej Góry (twierdza obowiązkowa do zwiedzania). Można się trzymać szlaków i z SG iść w stronę Nowej Rudy, ale można przejść przez Góry Bardzkie (w Bardzie kilka pokoi do wynajęcia i inne kwatery, jest też Dom Pielgrzyma, ale raczej dla grup zorganizowanych), a stamtąd następnego dnia do Lądka Zdrój przez Góry Złote, albo odbić przez Kłodzką Górę w żółty szlak i do Kłodzka.
Inny wariant: start w Mysłakowicach (między Jelenią Górą a Karpaczem) i wędrówka GSS przez Rudawy Janowickie (punkt widokowy na Skalniku - Mała Ostra - jest kapitalnym miejscem, by spojrzeć na niemal całą Kotlinę Jeleniogórską i pasma górskie ją otaczające). Dalej przemarsz przez Wzgórza Bramy Lubawskiej (Porta Lubavia - jeden z moich ulubionych rejonów w Sudetach). Nocleg w okolicach Lubawka-Krzeszów (zależy od kondycji - ja tam mogę maszerować 12 h na dobę
-
Dolnoślązak
- bardzo stary wyga
- Posty: 2209
- Rejestracja: 13-06-2008 12:39
- Lokalizacja: Wrocław
- Zły Marcin
- obieżyświat
- Posty: 864
- Rejestracja: 19-07-2013 07:10
- Lokalizacja: W-w
- Zły Marcin
- obieżyświat
- Posty: 864
- Rejestracja: 19-07-2013 07:10
- Lokalizacja: W-w
A może do Szklarskiej Porębskiej?
Zbliża się weekend, więc warto przypomnieć (a tych, którzy jeszcze nie wiedzą, poinformować) o trwającej w KD do końca maja ciekawej promocji pod nazwą "Powrót gratis", zgodnie z którą w weekendy na wybranych odcinkach linii (Wałbrzych Szczawienko - Jelenia Góra - Szklarska Poręba Górna, Zebrzydowa - Lwówek Śląski - Jelenia Góra, Wałbrzych Główny - Kłodzko i Kłodzko - Kudowa-Zdrój) powrót jest bezpłatny. Podane odcinki sumują się, tak więc można pojechać pociągiem np. z Jeleniej Góry do Kudowy-Zdroju i wrócić za darmo. Szczegóły oferty: https://www.kolejedolnoslaskie.eu/pl/po ... ratis.html
PS. Wątek kolejowy i nie w dziale SIK? Michał zaspał!
Zbliża się weekend, więc warto przypomnieć (a tych, którzy jeszcze nie wiedzą, poinformować) o trwającej w KD do końca maja ciekawej promocji pod nazwą "Powrót gratis", zgodnie z którą w weekendy na wybranych odcinkach linii (Wałbrzych Szczawienko - Jelenia Góra - Szklarska Poręba Górna, Zebrzydowa - Lwówek Śląski - Jelenia Góra, Wałbrzych Główny - Kłodzko i Kłodzko - Kudowa-Zdrój) powrót jest bezpłatny. Podane odcinki sumują się, tak więc można pojechać pociągiem np. z Jeleniej Góry do Kudowy-Zdroju i wrócić za darmo. Szczegóły oferty: https://www.kolejedolnoslaskie.eu/pl/po ... ratis.html
PS. Wątek kolejowy i nie w dziale SIK? Michał zaspał!
Wróć do „Turystyka - pieszo i ogólnie”