Gdybyś od ujęcia wody nad Miedzianką poszedł dalej drogą w kierunku Mniszkowa, przeszedłbyś obok jeszcze jednego interesującego (można nawet użyć słowa: "kultowego"), choć rzadko odwiedzanego miejsca - grobu Hugona Ueberschaera:

Tuż ponad grobem stał dom Ueberschaera, po którym widać jeszcze wyraźne ślady w postaci fundamentów:

A pomiędzy nimi - wielka dziura w ziemi:

O Hugonie Ueberschaerze, historii jego życia i dziwnej płycie nagrobnej z wyrytą tylko datą narodzin, a bez daty śmierci łatwo wyguglać w internecie (albo przeczytać w książce Filipa Springera). Dużo trudniej trafić w to miejsce (gdy ja szukałem grobu jesienią ubiegłego roku, nie znalazłem w internecie dokładnych namiarów). Ze względu na wspomniany niezabezpieczony szyb miłośnikom klimatycznych miejsc nie polecam szukania grobu nocą

Na przeciwległym krańcu Miedzianki znajduje się inne ciekawe i zapomniane dzisiaj miejsce. Na zamku Bolczów był chyba każdy miłośnik Sudetów, ale kto słyszał o Małym Bolczowie? Intrygującą nazwę
Kleines Bolzenschloß nadano przed wojną skałce wyrastającej ze zbocza doliny Bobru (od biedy w progu skalnym zawieszonym nad doliną można dopatrzyć się pewnego podobieństwa do Bolczowa):

Po II wojnie światowej skała została przechrzczona na Zamczysko. Przed 1945 rokiem był to chętnie odwiedzany punkt widokowy, najpiękniejsze panoramy Janowic Wielkich, z Górami Sokolimi w tle, były uwieczniane właśnie z tego miejsca. Na przykład ta na widokówce z początku XX wieku:

Po wojnie punkt widokowy zarósł drzewami i został zapomniany. Jako ostatni w polskiej literaturze turystycznej wspominał o Zamczysku chyba Tadeusz Steć w swoim przewodniku po Sudetach Zachodnich z 1965 r. (chwaląc je jeszcze jako "doskonały punkt widokowy, zwłaszcza na Góry Ołowiane i Sokole oraz Janowice"). Jest oczywiście odpowiednie hasło w tomie "Słownika geografii turystycznej Sudetów" poświęconym Rudawom Janowickim, ale widać, że autorzy ograniczyli się do powielenia informacji za Steciem (w tym nieaktualnej już wtedy od dawna informacji o walorach widokowych skały).
Na skałce widoczne są jeszcze pozostałości dawnego zagospodarowania: ślady po ławeczce:

...po osadzonej barierce:

...i ledwo widoczny wyryty napis "
Teufel Stein" (Diabelski Kamień) - przypuszczalnie druga nazwa skałki (choć nie natknąłem się na nią w niemieckiej literaturze):

Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz, która zwróciła moją uwagę - wyraźne ślady po jakimś szlaku (niebieskim lub zielonym), który doprowadzał do Zamczyska.
Namalowana na skale kropka w białej obwódce sugerująca koniec szlaku:

...i pasek w tym samym kolorze:

Tak jakby kiedyś ktoś wyznakował krótki szlak dojściowy kończący się na Zamczysku.
Poszperałem w starych mapach i rzeczywiście - był taki szlak. Prawie 100 lat temu:

Szlak oczywiście niemiecki, w kolorze zielonym, mający początek w Janowicach Wielkich. Tymczasem znaki są typowe dla systemu polskiego. Tak jakby ktoś wyznakował po wojnie szlak śladem niemieckiego szlaku.
Byłby to drugi taki dziwny szlak niewiadomego pochodzenia (po czerwonym pomiędzy Karpnikami a Łomnicą), na jakie natrafiłem w Rudawach Janowickich.
Najwygodniej dojść do Zamczyska starą niemiecką ścieżką prowadzącą z Miedzianki - ale nie tej Miedzianki z rynkiem i browarem, tylko od północnego wschodu, gdzie kilka zabudowań przy linii kolejowej również należy administracyjnie i dawniej też należało do Miedzianki (choć bardziej kojarzą się z Janowicami Wielkimi, a konkretniej Janowicami Starymi, z którymi się łączą). Przed wojną ten przysiółek Miedzianki nosił nazwę
Hammerhäuser, chyba wszystkie domy przetrwały do dzisiejszego dnia:

(Gruba pomarańczowa linia na mapie oznacza granicę administracyjną pomiędzy Miedzianką i Janowicami Wielkimi)

A więc jadąc pociągiem do Jeleniej Góry (czy to złotym, czy tylko żółtym), przejeżdża się przez Miedziankę (w dosłownym tego słowa znaczeniu).
Ilustracja archiwalna: Fotopolska.eu
Mapy: Chartae-antiquae.cz, Openstreetmap.org, Mapywig.org