A więc, reasumując, wreszcie skały krystaliczne, skończyły się te smętne piaskowce z Gór Łużyckich.
P.S. Granity, jak się zaczną na Cisarskym kameniu, to nas nie opuszczą aż po Przełęcz pod Śnieżką i stojący na niej Śląski Dom. A potem będą już tylko:
- wsch. Karkonosze: łupki łyszczykowe z gnejsami, potem znów fyllity z wkładkami zieleńców,
- Góry Kamienne - ryolity,
- Góry Stołowe - piaskowce,
- Pogorze Orlickie - łupki łyszczykowe,
- Góry Orlickie, Góry Bystrzyckie, Maswy Śnieżnika, Góry Bialskie z Górami Złotymi - łupki łyszczykowe i gnejsy,
- Wysoki Jesionik - fyllity, łupki łyszczykowe i gnejsy,
- Niski Jesionik - piaskowce.
Apollo, przed nami szczyty coraz wyższe, a więc coraz większy wysiłek nas czeka - czy zatem trenujesz już przysiady i bieganie?