Agitacja negatywana trwa niezmienie... No niestety Marcinie, jak sądzę jesteś raczej młodym działaczem SKPS, a tak łatwo ulegasz indoktrynacji i nie masz zamiaru odciąć się od polityki swych poprzedników. Zamiast dopisywać się pod bzdurami na mój temat, zapytaj o mnie mojego dobrego znajomego Stanisława Grochocińskiego z Ząbkowic Śląskich, który tak samo jak ja pracował w łączności - jakim to byłem faktycznie "milicjantem". Wypowiedź jakiegoś kolesia sprzed kilku lat, w ogromnej większości oparta na kłamliwych pomówieniach, ma być jakiś dowodem? Dowodem czego?
Prawdziwe oblicze kolesi z tamtego forum dyskusyjnego, związanych w większości z pewną grupą schamiałych przewodników studenckich, można poznać z lektury kartki pełnej wulgarnych epitetów, którą napisali podczas libacji alkoholowej w jednej z chatek studenckich w Beskidach i wysłali na mój adres domowy =>
http://kspoz.webpark.pl/kultura.htm
Natomiast poważnym dowodem o przysłużeniu się SKPS złej sprawie może być choćby notatka z "Głosu Wielkopolskiego" gdzie jest mowa o artykułach ośmieszających sylwetkę i dokonania zasłużonego polskiego lekarza z Lądka, oraz o niewybrednych atakach na działaczy poznańskiego Klubu Sudeckiego. Dla jasności dodam, że chodzi tu właśnie o teksty autorstwa jednego z członków wrocławskiego SKPS, zamieszczone m.in. w wydawnictwie "Karkonosz". Historia surowo oceni kiedyś ludzi małych duchem za brak szacunku dla patriotyzmu i rzetelnej pracy prekursorów naszej europejskiej obecności w Sudetach już w XIX w.
A ta oto fotka poniżej przedstawia zapewne znajomą Tobie osobę - zaprzyjaźnionego z nami prezesa przewodników z Ząbkowic Śląskich (stoi pośrodku) - w towarzystwie prezesa i wiceprezesa Klubu Sudeckiego.
